Sytuacja, w której kasjer nie może wydać reszty, zdarza się stosunkowo często, prowadząc do nieporozumień między sprzedawcą a klientem. Zrozumienie, kto w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność i jakie są konsekwencje, jest kluczowe dla obu stron. Chociaż intuicyjnie mogłoby się wydawać, że to sprzedawca powinien mieć przygotowane środki na wydanie reszty, rzeczywistość prawna jest nieco bardziej złożona.
Prawo a praktyka: Kto ma obowiązek posiadania drobnych?
Zgodnie z wyjaśnieniami Urzędu Ochrony Klienta i Konsumenta (UOKiK), przepisy prawa nie nakładają na sprzedawcę bezpośredniego obowiązku posiadania w kasie środków służących do wydawania reszty. Wynika to raczej ze zwyczaju oraz pro-konsumenckiego podejścia do kupujących. Sprzedawca powinien jednak zagwarantować też możliwość innej formy uregulowania płatności.
Mateusz Kozieł, radca prawny, podkreśla, że teoretycznie, brak możliwości wydania reszty kwoty w gotówce, może być podstawą do odmowy wydania towaru do czasu, aż klient nie wróci z dokładnie odliczoną kwotą. Dosłowna analiza regulacji prawa cywilnego wskazuje, że kupujący powinien mieć w każdym przypadku odliczoną kwotę przeznaczoną na zakupy oraz ma obowiązek uregulować całość należności. Sprzedawca nie może przy tym odmówić przyjęcia zapłaty, jeżeli klient reguluje ją w całości i ma ku temu stosowne środki.
Oznacza to, że pod względem prawnym, to nie klientka powinna być obrażona na kasjera, że ten nie ma środków do wydania reszty. To kasjer może powiedzieć, że towaru nie sprzeda, dopóki kupujący nie wróci z określoną kwotą. Oczywiście, gdyby kasjerzy byli aż tak "zażarci" i za każdym razem buntowali się przy wydawaniu reszty, to wojna na linii klient-sprzedawca mogłaby być dosyć bolesna w skutkach.
Jednakże, Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. Portal wskazuje, że brak drobnych nie stanowi bowiem uzasadnienia odmowy sprzedaży, za co grozi grzywna od 20 do 5000 zł.
W kontekście powyższego, warto odwołać się do artykułu 354. Kodeksu cywilnego, mówiącego, że zobowiązania społeczno‑gospodarcze powinny podlegać zasadom współżycia społecznego oraz istniejącym w ich zakresie zwyczajom. Detaliści nie mogą odmawiać sprzedaży na podstawie artykułu 535. Kodeksu cywilnego: „Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.”
Podejście sieci handlowych: Zwyczaje kontra przepisy
Większość sklepów stara się jednak, aby środki do wydawania reszty zawsze były w kasach, ponieważ klient liczy się dla nich najbardziej. Sieci handlowe podkreślają swoje zaangażowanie w zapewnienie płynności transakcji.
Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego sieci sklepów Lidl komentuje: "Nasi pracownicy sprzedaży są przygotowani na sytuacje, w których konieczne jest wydanie reszty. Kasetka umieszczona przy kasach fiskalnych jest zasilana pieniędzmi przeznaczonymi specjalnie na ten cel. Ponadto, jeśli w ciągu dnia wystąpi taka potrzeba, kasjer dodatkowo otrzymuje środki finansowe, które mają pomóc mu w wydawaniu reszty."
Podobną odpowiedź otrzymuje od sieci sklepów Stokrotka. Łukasz Olszewski, dyrektor wsparcia operacyjnego i rozwoju, dodaje: "Dokładamy wszelkich starań, aby w sklepach znajdował się odpowiedni poziom gotówki, a także zapas bilonu, który umożliwia płynne przeprowadzanie transakcji na kasach."
Sieć sklepów Żabka zdaje sobie sprawę z braku obowiązku posiadania pieniędzy do wydawania reszty, jednak podkreśla: "Choć w związku z brakiem regulacji prawnych w tym zakresie sprzedawca nie ma obowiązku posiadania gotówki, w celu wydawania reszty, jej brak w sklepach Żabka ma miejsce niezwykle rzadko. Brak reszty może sporadycznie zdarzyć się tuż po otwarciu sklepu oraz w sytuacjach, gdy klient chciałby zapłacić za zakupy na niewielką kwotę banknotem o wysokim nominale."
Kaufland odpowiada podobnie: "Pragniemy poinformować, że pracownik naszej sieci, który danego dnia obsługuje sklepową kasę, zostaje wyposażony w kasetkę z pieniędzmi, zawierającą kwotą umożliwiającą mu swobodne wydawanie reszty od razu po rozpoczęciu pracy. Gdy w trakcie zmiany zdarzy się, że w kasetce pozostaną nominały uniemożliwiające wydanie reszty klientowi, pracownik kasy powiadamia o tym nadzór kasjerski. Wówczas inny pracownik obsługi sklepu dostarcza kasjerowi gotówkę umożliwiającą wydanie reszty klientowi."

Alternatywne metody płatności: Rozwiązanie problemu braku reszty
Jednym z najprostszych sposobów na uniknięcie sytuacji związanej z brakiem reszty jest korzystanie z płatności bezgotówkowych. Polska jest liderem w Europie pod względem wykorzystania kart płatniczych i płatności zbliżeniowych.
Polska jest pierwszym krajem świata, w którym wszystkie terminale płatnicze są przystosowane do obsługi kart zbliżeniowych. Jesteśmy także w czołówce światowej pod względem wykorzystania płatności zbliżeniowych. Lubimy innowacje w finansach dzięki czemu są one proste i wygodne. Obrót bezgotówkowy w Polsce pomaga ograniczać szarą strefę.
W 2004 roku szara strefa w Polsce stanowiła jeszcze 19,3 proc. PKB, a w 2018 spadła już do 10,8 proc. PKB. Utracone korzyści dla budżetu państwa sięgały wówczas blisko 38,4 mld zł, z czego 31 mld zł można by odzyskać, gdyby we wszystkich restauracjach, punktach usługowych i sklepach wszyscy płacili kartą. Jeszcze w 2018 roku aktywni klienci opłacali kartami 50 proc. więcej niż gotówką (wszyscy klienci około 20 proc. więcej). Obecnie to około 150 i 90 proc. W Polsce w przeliczeniu na jedną osobę dokonujemy ok. 122 transakcji bezgotówkowych kartą płatniczą w roku.
NBP wnioskuje, aby Minister Finansów uwzględnił w ramach zmian w ustawie o usługach płatniczych przepis zapewniający generalną ochronę konsumentów przed odmową przyjęcia przez przedsiębiorcę płatności gotówką. Celem tej regulacji jest zapobieganie sytuacji, w której konsument nie może dokonać zakupu lub skorzystać z usług wskutek braku akceptacji gotówki przez przedsiębiorcę. Utrzymywanie dotychczasowego stanu rzeczy w omawianym obszarze może bowiem prowadzić do faktycznego wykluczenia niektórych grup społecznych nie tylko z aktywnego uczestnictwa w obrocie gospodarczym, ale również z możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb (żywność czy leki).
Jak korzystać z Apple Pay w sklepie (prosty przewodnik krok po kroku)
Co zrobić, gdy sprzedawca nie ma drobnych?
Warto pamiętać, że wybierając się na zakupy, powinniśmy mieć z tyłu głowy, że sprzedawca może odmówić wydania nam reszty. Choć sprzedawcy zazwyczaj dbają o odpowiednie zaopatrzenie w drobne, nie zawsze jest to możliwe. Warto więc unikać płacenia dużymi nominałami za drobne zakupy - te mogą sprawiać problemy, zarówno konsumentom, jak i kasjerom. Jak pokazuje praktyka, banknot o wysokiej wartości przy próbie zakupu niewielkich produktów, może wywołać komplikacje w wydaniu reszty, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do unieważnienia transakcji.
W wielu sklepach sprzedawcy sami zachęcają klientów do korzystania z kart płatniczych, jeśli akurat nie dysponują odpowiednimi środkami do wydania reszty. To najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie dla obu stron.

Podsumowując, choć prawo nie nakłada na sprzedawcę obowiązku posiadania drobnych, dobra praktyka handlowa i dbałość o klienta sprawiają, że większość sklepów stara się zapewnić odpowiednią ilość gotówki na wydawanie reszty. W sytuacjach problematycznych, płatność kartą jest najbezpieczniejszym i najwygodniejszym rozwiązaniem.
tags: #czy #pracownik #ma #obowiazek #miec #drobne

