Informację o rozpoczęciu procesu zmniejszenia zatrudnienia w kilku swoich spółkach Agora podała w komunikacie giełdowym 30 grudnia 2025 r. Wówczas, zgodnie z procedurą prawną rozpoczęły się konsultacje społeczne z udziałem związków zawodowych. Przy stole negocjacyjnym zasiedli przedstawiciele Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Agory S.A. i Inforadia Sp. z o.o. Grupa Agora zaczyna właśnie redukcję zatrudnienia, obejmującą głównie spółki obejmujące portal Gazeta.pl i "Gazetę Wyborczą". Pożegna się z maksymalnie 166 osobami, m.in. tymi którzy zdecydują się odejść z pracy dobrowolnie.
W styczniu i lutym Agora przeprowadziła zwolnienia grupowe. Pracę straciło 115 pracowników, najwięcej - 56 - w spółce Wyborcza. W komunikacie giełdowym Agora podała, że szacowana wysokość rezerwy dotyczącej redukcji zatrudnienia to 11,7 mln zł. Ta kwota obciąży wynik firmy za czwarty kwartał 2025 roku.
Związkowcy wynegocjowali dla zwalnianych osób dodatkowo między innymi wyższe odprawy, uzależnione od stażu pracy w grupie Agora. Co ważne, w pewnej mierze dotyczą one też osób, które jakiś czas pracowały w innym charakterze niż na umowie o pracę. - Dzięki wypracowanemu kompromisowi udało nam się zabezpieczyć stabilność finansową spółek, przy jednoczesnym zagwarantowaniu odchodzącym pracownikom pakietu osłonowego znacznie wykraczającego poza ustawowe minimum. Doceniamy otwartość strony społecznej na dialog, który pozwolił nam wspólnie przejść przez ten trudny dla obu stron proces - skomentował Mikołaj Chrzan, członek zarządu spółek Wyborcza i Gazeta.pl.
Aleksandra Szyłło, przewodnicząca NSZZ Solidarność w Agorze, komentuje: - Podpisaliśmy porozumienie, ponieważ uznaliśmy, że priorytetem w tym złym momencie jest zadbanie o interes osób, które będą musiały odejść z firmy. Interes finansowy oraz dotyczący warunków odejść. W zawartym porozumieniu określono m. in. pakiet świadczeń finansowych oraz pozafinansowych, które pracodawca zapewni odchodzącym z firmy osobom.
W naszej firmie są osoby, które zanim dostały etat, pracowały na umowie zleceniu czy kontrakcie B2B. Wynegocjowaliśmy, że w takim wypadku staż pracy liczy się łącznie, czyli obecny etat plus lata przepracowane na zleceniu lub B2B - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Aleksandra Szyłło. Natomiast, jeśli ktoś, zanim dostał etat pracował na umowie o dzieło, to za ten okres na tej umowie dostanie 3 tysiące złotych. - Pod warunkiem, że współpracował łącznie co najmniej 12 miesięcy - wyjaśnia szefowa "Solidarności" w Agorze.
Pracownicy będą mogli skorzystać z programu dobrowolnych odejść. - Zarząd będzie miał pięć dni na odpowiedź, czy te osoby kwalifikują się do dobrowolnych odejść - tłumaczy szefowa "Solidarności".

Przykładowe wynegocjowane dodatki do odpraw, uzależnione od stażu pracy:
| Staż pracy | Kwota dodatku |
|---|---|
| 1 rok | 8 000 zł |
| 5 lat | 9 000 zł |
| 10 lat | 11 400 zł |
| 15 lat | 15 000 zł |
| 20 lat | 19 400 zł |
| 33 lata | 34 100 zł |
Związkowcy poinformowali też, że wynegocjowali możliwość dobrowolnych odejść. Chętni mogą się zgłaszać w dniach 20 - 22 stycznia. Podkreślili również, że zawarcie porozumienia ws. zwolnień grupowych nie oznacza rezygnacji z "postulatów dotyczących tego, by zarządy Wyborczej i Gazeta.pl wzięły realną współodpowiedzialność finansową za sytuację firm, którymi zarządzają".
W poniedziałkowym komunikacie Agora poinformowała, że oprócz zwolnień grupowych, przeprowadzi również inne, mniejsze cięcia w swojej grupie kapitałowej, które z uwagi na liczbę zwalnianych osób nie kwalifikują się do kategorii zwolnień grupowych. Cięcia dotkną spółkę Agora S.A., w której w obszarach wsparcia biznesowego i operacyjnego pracę straci do 20 osób, oraz Grupę Radiową Agory i Eurozet, w których restrukturyzacja obejmie łącznie do 10 osób w obszarach wsparcia operacyjnego, sprzedaży, wsparcia biznesowego i redakcji. Łącznie Grupa Kapitałowa Agora w ramach restrukturyzacji zatrudnienia zwolni do 166 pracowników, co stanowi 6,56 proc. pracowników Grupy.
"Solidarność" w Agorze chce w najbliższej przyszłości zawrzeć układ zbiorowy pracy z zarządem. Chodzi o inne problemy poza zwolnieniami. Jakie? - Do 29 stycznia spodziewamy się odpowiedzi zarządu ws. spotkania dot. zbiorowego układu pracy. Nasze starania o zbiorowy układ pracy wynikają z dbałości o pracowników, którzy pozostaną w firmie. Bo w jakiej firmie oni zostaną? Gdy dwa lata temu odbyły się zwolnienia grupowe, mieliśmy wypracować wspólnie z zarządem wynagrodzenia dla pozostających. Mieliśmy zarabiać znacznie lepiej i prowadzić tę firmę do przodu. Zarząd przedstawiał sprawę tak, że wtedy muszą być zwolnienia, ale ci, którzy zostaną, mają czuć się godnie wynagradzani. Do porozumienia w tej sprawie jednak nie doszło i ludzie to pamiętają. Obecna informacja o kolejnych już zwolnieniach rozsierdziła pracowników - tłumaczy Aleksandra Szyłło.
Pracownicy oczekują też szczerej rozmowy na temat kondycji finansowej Agory oraz sytuacji zawodowej dziennikarzy w dzisiejszych mediach. - Nasza firma - zarówno "Wyborcza", jak i Gazeta.pl, nie chwalą się dobrą sytuacją finansową. Pracownicy chcieliby jednak szczerej rozmowy, czy tylko oni odpowiadają za złą sytuację firmy. Widzą, że są zwolnienia, nie dostają podwyżek, obawiają się własnych zwolnień, są w ciągłym stresie, przeglądają oferty pracy. Czy zarząd też weźmie odpowiedzialność, na przykład obniży sobie wynagrodzenia, otwarcie porozmawia o tym, jak wyprowadzić firmę na prostą? - dodaje Aleksandra Szyłło. Pracownicy domagają się większej otwartości i współudziału w decydowaniu o firmie. Wielu dziennikarzy orientuje się, jak wygląda rynek mediów. - Czy po głowie mają dostawać tylko pracownicy czy zarząd też coś sobie okroi? - pyta szefowa "S". Czy te kwestie znajdą się w postulatach związkowców dotyczących układu zbiorowego pracy? - Mamy chwilę i konkretne postulaty będziemy w tym czasie przygotowywać. Będziemy z nimi gotowi na pierwsze spotkanie - zapowiada Szyłło.

Przewodnicząca NSZZ Solidarność w Agorze zwróciła uwagę na negatywne konsekwencje ponoszone przez osoby, które są związane z Agorą, ale nie na umowach o pracę. - A wiecie, że jakiś czas temu kobieta u nas w firmie urodziła dziecko i straciła środki do życia? Dlaczego? Bo była latami na umowie cywilnoprawnej - opisała. Zaznaczyła, że podobne problemy mogą mieć współpracownicy Agory, jeśli z przyczyn zdrowotnych przez dłuższy czas nie będą mogli regularnie pracować. Szyłło zapewniła, że "Solidarność" wspiera swoich członków "w dyplomatycznych, kulturalnych i spokojnych negocjacjach z pracodawcą w tej sprawie", a jeśli współpracownik się na to zdecyduje - także "w powiadomieniu Państwowej Inspekcji Pracy i sądu pracy". - Załatwmy to - zaapelowała.
Szefowa "Solidarności" przypomniała, w jakich okolicznościach firma powinna podpisać umowę o pracę. - Szef, wyznaczone miejsce i czas pracy to podstawowe przesłanki w prawie, że mówimy o realnym stosunku pracy - podkreśliła. Przyznała, że w ostatnich latach Agora "podejmowała działania mające na celu ograniczenie sytuacji, w których latami ważną, wręcz nierzadko zasadniczą rolę np. w redakcji odgrywają wieloletni ‘współpracownicy’ - mówimy np. o całym dziale, który w ten sposób działał". - W naszej ocenie te działania nie są jednak wystarczające - zaznaczyła Szyłło.
Ankieta przeprowadzona wśród związkowców Agory wskazuje, że plan zarządu na rozwój grupy oceniają oni jako niejasny, a przyczyny ostatnich zwolnień są dla nich niezrozumiałe. Skarżą się też m.in. na niskie zarobki. O wynikach ankiety poinformowała pracowników Aleksandra Szyłło, przewodnicząca "Solidarności" w Agorze. Ankietę wypełniło 75 związkowców - z tego niemal 53 proc. zatrudnionych w spółce Wyborcza - wydawcy "Gazety Wyborczej" i Wyborczej.pl, oraz niemal 19 proc. ze spółki Gazeta.pl, wydawcy serwisu o tej samej nazwie. Reszta to pracownicy pozostałych spółek Grupy. Ok. 40 proc. 58 proc. respondentów uznało, że plan zarządu na dalszy rozwój spółki, w której pracują, jest dla nich całkowicie niejasny. Przyczyny ostatnich zwolnień grupowych były słabo lub średnio zrozumiałe dla 66 proc. wypełniających ankietę. Dobrze rozumiało je ponad 9 proc. osób, ale ponad 10 proc. Czytaj też: Rada programowa TVP rekomenduje emisję filmu o Marianie Turskim. Bezpośredniego wsparcia przełożonego w trakcie zwolnień grupowych kompletnie nie czuło 34 proc. ankietowanych, ponad 16 proc. czuło takie wsparcie w największym stopniu, a kolejne ponad 17 proc. Ponad 74 proc. badanych poważnie myślało w ciągu ostatniego pół roku o zmianie pracy, a 23 proc. Z ankiety dowiadujemy się, że z chęcią pracę w Agorze poleciłoby tylko 1,4 proc. ankietowanych, a "chyba" poleciłoby ją 2,7 proc. Niemal połowa respondentów (49 proc.) nigdy nie poleciłaby przyjacielowi pracy w Agorze. Wśród odpowiedzi na pytanie: "Co powinno się zmienić, by spółka, w której pracujesz, była lepszym miejscem pracy?" najczęściej powtarza się słowo "podwyżka". Inne odpowiedzi to: "zmiana sposobu zarządzania"; "wprowadzenie jasnych ścieżek rozwoju kariery, transparentność finansów i stabilizacja (w przeciwieństwie do życia od zwolnień do zwolnień)".
Podwyżki i emerytury stażowe - zmiany w prawach pracowniczych - rozmowa
tags: #zwiazek #zawodowy #solidarnosc #agora

