Nie należą do rzadkości sytuacje, w których dzieła sztuki są odtwarzane czy rekonstruowane przez osoby inne niż ich twórcy. Dzieje się tak często przy utworach sztuki współczesnej (land art’cie, sztuce efemerycznej), rzeźbie czy utworach jubilerskich. Mamy tu do czynienia z relacją pomiędzy artystą a wykonawcą jego projektu artystycznego.
Czy odtwarzającemu lub rekonstruującemu utwory plastyczne przysługują prawa autorskie? Komu przysługuje własność takiego utworu? Na te pytania odpowiadam poniżej.
Prawa autorskie do utworu
Ustawa o prawie autorskim obejmuje ochroną obiekty pracy plastycznej, sztuki wizualnej, które stanowią rezultat pracy człowieka. Na razie tylko i wyłącznie twórcą według prawa jest człowiek. Co oznacza, że prawo nie przyznaje ochrony na rzecz zwierząt czy natury, jak i również sztucznej inteligencji. Ochrona nie powstaje także na rzecz osób prawnych. Osoby prawne mogą nabyć autorskie prawa majątkowe w drodze umowy, dziedziczenia z testamentu. Jednak nigdy nie będą pierwotnie uprawnione. Oczywiście prawo autorskie chroni również inne utwory. Utwory te wraz z plastycznymi są wymienione w art. 1 ust. 2 prawa autorskiego. W przypadku tych innych utworów obowiązuje ta sama zasada twórcą jest wyłącznie człowiek.
Utwór powinien charakteryzować się indywidualnym charakterem, być ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia czy sposobu wyrażenia. Powyższe przesłanki muszą wystąpić łącznie.
Wykonanie utworu plastycznego według ściśle określonych reguł, projektu, na przykład: gipsowego modelu, dokumentacji fotograficznej nie nosi cech twórczości i indywidualności. Taki proces kwalifikowany jest jako proces techniczny. Oczywiście wymagający określonej wiedzy, sprawności, umiejętności - warsztatu artystycznego, urządzeń czy technologii.
Wobec tego w sytuacji odtworzenia czy rekonstrukcji dzieła sztuki przez odtwórców czy rekonstruktorów artysta nie traci żadnych praw do stworzonego przeze siebie utworu. Co jest jednoznaczne z tym, że te osoby nie nabywają żadnych praw autorskich.

Umowa o dzieło a prace techniczne
Zawieranie umów o dzieło regulują przepisy Kodeksu cywilnego. Przedmiotem umowy o dzieło jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego w niej rezultatu, a nie czynność, która przy zachowaniu należytej staranności ma do niego doprowadzić. Podkreślenia wymaga jednocześnie, że będący istotą umowy o dzieło rezultat powinien mieć charakter zindywidualizowany.
Kiedy naprawa może być umową o dzieło?
Teoretycznie w wyniku napraw nie powstaje dzieło, a więc umowy zlecenia wydają się bardziej zasadne. Istnieją pewne przesłanki, które sprawiają, że jeśli umowa zostanie prawidłowo sformułowana, naprawę można wykonać na podstawie umowy o dzieło. Kiedy naprawiasz samochód, mebel albo komputer, nie tworzysz żadnego nowego dzieła. Automatycznie więc w kontekście napraw przychodzą nam na myśl umowy zlecenie. Sam fakt, że coś jest naprawą, nie oznacza, że nie może być dziełem. Wręcz przeciwnie: przy naprawie mamy zwykle jasno określony rezultat, czyli cel jaki ma osiągnąć freelancer.
O ile więc chodzi o jednorazowe dzieła, a nie umowy o bieżącą konserwację i naprawę, gdzie ciężko nawet ustalić co konkretnie miało zostać naprawione i w jakim czasie, to co do zasady można definiować takie umowy jako umowy o dzieło.
Wybór właściwego rodzaju umowy to obowiązek zleceniodawcy. Często jednak zatrudniony na umowę o dzieło wykonawca może mieć wątpliwości, czy zleceniodawca wybrał właściwy typ umowy i czy na jej podstawie interesy freelancera będą właściwie zabezpieczone? Z takiego rodzaju sytuacją będziemy mieli do czynienia w szczególności, gdy pracodawca będzie chciał ze względów merkantylnych zawrzeć ze swoim pracownikiem umowę o dzieło zamiast umowę o pracę lub zlecenie. Pracodawcy będzie zależało żeby pracownik na umowie o dzieło wykonywał usługi napraw przez określoną liczbę godzin i zapłata wynagrodzenia nie jest bezpośrednio powiązana z tym czy uda mu się taką naprawę wykonać.
W przypadku umowy dzieło istotne jest, aby jej przedmiotem był wytwór o unikalnym i twórczym charakterze. Większe szanse mają bardziej skomplikowane naprawy np. renowacja dzieła sztuki, bo taka naprawa ma bardzo indywidualny charakter. Jednak nie oznacza to, że ZUS zawsze będzie miał rację - przecież komputer też można naprawić w finezyjny sposób - dokręcić dysk z dodatkowym systemem chłodzenia podłączonym do autonomicznego napędu kablem zintegrowanym. Bardziej skomplikowane rzeczy jak samochody, komputery i telefony można naprawić na wiele różnych sposobów, dokonując autorskich ulepszeń - co fachowiec, to sposób. To samo może dotyczyć instalacji, usuwania wad budynku itd.
Test dzieła na istnienie wad fizycznych, czyli tzw. test rękojmi, jest jednym z wyznaczników przy wyborze umowy o dzieło. Taka umowa rezultatu zakłada, że w oparciu o precyzyjny opis cech i parametrów indywidualizujących naprawę, będziemy w stanie ją przyjąć lub zareklamować - w końcu wykonawca odpowiada za wady swojego dzieła. Dobrą praktyką wśród osób świadczących usługi napraw jest więc sporządzenie protokołu zdawczo-odbiorczego. Byłoby tak na przykład gdyby Pan Kowalski przyszedł do Pana Stolarza i poprosiłby o renowację zniszczonej szafki. Wtedy umawiają się na efekt - Pan Kowalski chce dostać szafkę, która wygląda jak nowa i nie będzie go obchodzić, czy Pan Stolarz się starał, ale mu nie wyszło - zapłaci tylko za namacalny rezultat, czyli jeżeli szafka będzie naprawiona. Ważną przesłanką jest również to, czy zawarta umowa pozytywnie przejdzie też tzw.

Konserwacja zabytków a prawa autorskie
Osoby, które zajmują się konserwacją zabytków poprzez wykonanie prac konserwatorskich nie nabywają praw autorskich i prawa własności do utworu. Są one w takiej samej sytuacji jak rzemieślnicy wykonujący prace odtwórcze przy obiekcie.
Praca poświęcona jest konserwacji zabytków jako jednemu z przejawów twórczości, podlegającej prawu autorskiemu. Zaprezentowano w niej dwa podejścia do konserwacji: pierwszy z nich zaleca zachowywanie stanu obecnego dzieła sztuki, według drugiego należy odtwarzać jego pierwotny wygląd. Z każdym z nich związane są różne rodzaje czynności konserwatorskich, których charakter - może być rutynowy i mechaniczny lub twórczy - wpływa na ich zakwalifikowanie jako utwór w świetle prawa autorskiego. Im bardziej są twórcze i indywidualne, tym łatwiej uznać je za utwór.
Kolejny punkt rozważań dotyczy zaliczenia twórczych i indywidualnych rezultatów prac konserwatorskich do kategorii utworów niesamoistnych, konkretnie - jako dzieło zależne. Inne utwory niesamoistne, na przykład dzieło inspirowane czy dzieło z zapożyczeniami, nie oddają specyfiki konserwacji dzieł sztuki. Niektóre czynności konserwatorskie mogą być też uznane za wydania naukowe i krytyczne. Każde zakwalifikowanie niesie konsekwencje w sferze uprawnień autora - będą to albo prawa autorskie zależne, albo prawa pokrewne. Spośród praw autorskich zależnych szczególne znaczenie dla konserwatorów mają: prawo do integralności utworu pierwotnego i jego rzetelnego wykorzystania.
Co do zasady, prawa autorskie są w Polsce przyznawane konserwatorom, ale umowy pracownicze zawierane przez nich z pracodawcami mogą pozbawić ich całości autorskich praw majątkowych w zamian za wynagrodzenie, natomiast prawa osobiste można wykonywać w szczątkowym zakresie. System amerykański charakteryzuje się zupełnie innym podejściem: ważniejszy jest posiadacz egzemplarza od autora, dlatego przy konserwacji zwraca się tylko uwagę na odpowiedzialność za naruszenia utworu macierzystego, jeśli dojdzie do rażącego niedbalstwa. System niemiecki w tym porównaniu jest zdecydowanie bliższy systemowi polskiemu i na jego gruncie można uznać konserwację również za opracowanie.
Jak pracodawca może nabyć prawa autorskie od pracownika?
Własność dzieła po pracach technicznych
Przy pracach technicznych polegających na odtworzeniu, rekonstrukcji czy konserwacji utworów plastycznych należy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy własności egzemplarzy. Gdy prace te wykonywane są na zlecenie twórcy to on nabywa własność egzemplarza utworu (bez względu czy jest to egzemplarz oryginalny czy kolejny). Podobnie będzie się przedstawiała sytuacja, w której zlecenie nie będzie pochodziło od twórcy.
Na samym końcu chciałabym dodać, że prace techniczne nie mogą być dowolną kreacją, gdyż w takim przypadku może dojść do naruszenia autorskich praw osobistych: nienaruszalności treści i formy utworu.
Aspekty prawne i społeczne
W kontekście poglądów prezentowanych w orzecznictwie kwalifikacja przedmiotu zawartej umowy jako „dzieła” w opisanych okolicznościach faktycznie może budzić pewne wątpliwości. Umowa o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego nie polega na prostych i powtarzalnych czynnościach. Dzieło powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Wykonanie dzieła polega najczęściej na: wytworzeniu rzeczy; zmianie rzeczy już istniejącej; naprawieniu rzeczy; przerobieniu rzeczy; uzupełnieniu albo rozbudowie rzeczy; połączeniu rzeczy z innymi rzeczami; dodaniu części składowych. Rezultat umowy o dzieło w tym dzieło artystyczne powinien mieć byt samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny.
Dla przedmiotu omawianego przeze mnie problemu nie ma też znaczenia kto jest podmiotem zlecającym wykonanie prac technicznych, takim podmiotem może być muzeum. Dla spokoju obydwu stron (twórcy i technicznego wykonawcy) warto w umowie pomiędzy tymi podmiotami określić zasady, w oparciu o które wykonawca może informować o wykonaniu utworu i wykorzystywać te informacje do promocji swojego warsztatu rzemieślniczego. Odradzam zawieranie ustnych umów w tym zakresie. Ich treść w razie ewentualnego sporu może być trudno udowodnić przed sądem.
Ryzyko zakwestionowania przez ZUS charakteru umowy: Jeżeli artysta wykonuje umowę nazwaną „umową o dzieło”, a ZUS stwierdzi (uzna), że jest to faktycznie umowa zlecenie albo umowa o świadczenie usług, może objąć artystę ubezpieczeniami. W konsekwencji ZUS może zażądać opłacenia składek od tej umowy. Ewentualne wątpliwości dotyczące zakresu obowiązywania przepisów o ubezpieczeniu społecznym należy rozstrzygać w świetle idei solidaryzmu społecznego, zgodnie z którą praca zarobkowa co do zasady rodzi obowiązek ubezpieczenia, jeżeli dany podmiot nie ma innego tytułu do podlegania ubezpieczeniu społecznemu. Wykluczenie z systemu ubezpieczenia społecznego należy traktować jako wyjątek od reguły.
Zamiar nadania umowie cech umowy o dzieło, w aspekcie uniknięcia obowiązku ubezpieczenia społecznego, obliguje do staranności i indywidualności przy określeniu parametrów dzieła, tak by uchwycić istotę tego działania. Z drugiej strony wskazuje się, że każdy podmiot organizujący systematyczne wydarzenia kulturalne, w imię dobrych praktyk i obyczajów, powinien dążyć do objęcia wykonawcy ochroną ubezpieczeniową, w szczególności dotyczyć to powinno jednostek budżetowych, samorządowych, by w ten sposób zachęcać także inne podmioty do identycznych rozwiązań w dziedzinie ubezpieczenia społecznego.
O ile umowa o dzieło (w tym dzieło artystyczne) nie stanowi tytułu do objęcia wykonawcy dzieła ubezpieczeniami społecznymi, to sama działalność artystyczna może być takim tytułem w okolicznościach opisanych na wstępie. Warto na koniec odnotować, że rząd prowadzi prace nad projektem ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego, która - w zamierzeniu twórców projektu - ma zapewnić najsłabiej zarabiającym twórcom minimum bezpieczeństwa socjalnego w postaci dostępu do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

Jeżeli masz pytania do tego co napisałam - napisz, zostaw komentarz. Nie zapomnij podzielić się tym wpisem z innymi osobami.
tags: #konserwacja #dziel #sztuki #umowa #o #dzielo

