Sprawy sądowe w Hongkongu i Niemczech: Zlecenia zabójstw, zdrady i walka o wolność słowa

Sąd w Hongkongu skazał w czwartek na osiem miesięcy więzienia Kwoka Yin-sanga, ojca poszukiwanej listem gończym działaczki prodemokratycznej Anny Kwok.

69-latek jest pierwszą osobą skazaną na podstawie art. 23 nowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa, uchwalonych w 2024 r. Mężczyzna, który został uznany za winnego zarzucanych mu czynów 11 lutego, usiłował wypłacić równowartość około 11 tys. Anna Kwok znajduje się na liście 34 działaczy poszukiwanych przez hongkońską policję bezpieczeństwa narodowego. Za informacje prowadzące do jej aresztowania wyznaczono nagrodę w wysokości miliona dolarów hongkońskich (około 128 tys. dolarów amerykańskich).

"Skazanie mojego ojca pod pretekstem, że jego działania zmniejszyły »prawdopodobieństwo« mojego powrotu przed sąd, nie jest sprawiedliwością. To sądowa farsa" - oświadczyła Anna Kwok, dyrektor wykonawcza Hong Kong Democracy Council z siedzibą w Waszyngtonie. Prowadzący sprawę sędzia Andy Cheng odrzucił te zarzuty. Podkreślił, że orzeczenie dotyczy powagi czynu w świetle prawa, a nie relacji rodzinnych.

Pekin narzucił Hongkongowi ustawę o bezpieczeństwie narodowym w 2020 r. po masowych protestach, a w 2024 r. lokalne władze uchwaliły dodatkowe przepisy w celu - jak argumentowały - uszczelnienia systemu.

Mapa Hongkongu z zaznaczoną lokalizacją sądu

W sądzie miejskim w Kowloon w poniedziałek, 8 maja odbyła się rozprawa w sprawie o zabójstwo 28-letniej modelki Abby Choi w Hongkongu. Kobieta została znaleziona zabita i poćwiartowana w wiejskim domu w Tai Po, rzekomo przez rodzinę jej byłego męża w związku ze sporem o własność.

Były mąż Choi - Alex Kwong, jego brat Anthony Kwong i ich ojciec Kwong Kau zostali oskarżeni o morderstwo. Była teściowa modelki, Jenny Li usłyszała zarzuty ws. utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości. Dwoje pozostałych podejrzanych - agent wynajmu jachtów Lam Shun i bezrobotna Irene Pun - oskarżono o pomoc zabójcom - pisze straitstimes.com.

Siódma podejrzana jest 47-letnia masażystka i kochanka Kwong Kau. Kobieta została również oskarżona o pomoc w zbrodni - zarzucono jej wynajęcie mieszkania w West Kowloon, a następnie wykorzystanie miejsca jako tymczasowe schronienie dla Alexa Kwonga, aby mężczyzna uniknął aresztowania.

W wyniku badań DNA potwierdzono, że czaszka odkryta w garnku i dwie nogi znalezione w lodówce to szczątki Choi. Znaleziono też plamy krwi w samochodzie byłego szwagra modelki, potwierdzono, że należała ona do ofiary. 28-letnia Choi została znaleziona 24 lutego zabita i poćwiartowana w wiejskim domu w Tai Po.

Zdjęcie Abby Choi

Kolejna rozprawa odbędzie się 31 lipca.

Sąd Najwyższy Hongkongu wyda dziś, w poniedziałek 15 grudnia, wyrok w procesie magnata medialnego Jimmy'ego Laia, sądzonego z tytułu udziału w protestach i krytyki rządu chińskiego. 78-letni Lai, założyciel prodemokratycznego dziennika "Apple Daily", nie przyznał się do dwóch zarzutów dotyczących spisku w celu zmowy z siłami zagranicznymi. Został aresztowany w sierpniu 2020 roku. Po zwolnieniu zatrzymano go ponownie w grudniu. Wypuszczony na święta, tuż po nowym roku 2021, trafił do więzienia, ponieważ sąd uznał, że zwolnienie za kaucją było błędem. W kwietniu tamtego roku został skazany na 14 miesięcy za udział w nielegalnym zgromadzeniu podczas demonstracji w sierpniu 2019 roku. W czerwcu 2021 "Apple Daily" wydrukował milion egzemplarzy ostatniego wydania, 10 razy więcej niż zwykle. W grudniu Lai został skazany na 13 miesięcy więzienia za udział w czuwaniu dla ofiar chińskich represji na placu Tiananmen w 1989 roku.

W maju 2023 Sąd Najwyższy Hongkongu oddalił próbę Laia zaskarżenia orzeczenia w sprawie reprezentacji prawnej. W toku postępowania przygotowawczego proces ponownie odroczono do 18 grudnia, ponieważ inna sprawa przeciwko 47 aktywistom prodemokratycznym nie została jeszcze zakończona. W grudniu rozpoczął się proces Laia w sprawie bezpieczeństwa narodowego. Dopiero jednak w listopadzie 2024 roku Lai rozpoczął składanie zeznań, twierdząc, że nigdy nie próbował wpływać na politykę zagraniczną krajów takich jak Stany Zjednoczone. Zeznania skończył w marcu br. Rozpatrywanie pism końcowych w sierpniu zostało opóźnione po tym, gdy u sądzonego stwierdzono kołatanie serca. 28 sierpnia br. rozpatrywanie pism końcowych w procesie Laia dotyczącym bezpieczeństwa narodowego dobiegło końca, co zakończyło trwający 156 dni proces. 30 października prezydent USA Donald Trump poruszył sprawę Laia podczas spotkania z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej.

Jimmy Lai był jednym z najbardziej zagorzałych krytyków rządzącej Komunistycznej Partii Chin. Syn i córka Laia ostrzegają, że może on umrzeć w więzieniu, ponieważ stan jego zdrowia pogarsza się po ponad pięciu latach spędzonych w odosobnieniu. W ubiegły poniedziałek apelację wniósł skazany w tym samym procesie Fung Wai-kong, były redaktor naczelny "Apple Daily". Organizacje praw człowieka i rządy wielu krajów domagają się uwolnienia Laia. Hongkong i Pekin twierdzą jednak, że Lai miał sprawiedliwy proces. 78-letni Lai, miliarder, jest jednym z najbardziej znanych krytyków Pekinu. Został postawiony przed sądem na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym, narzuconej półautonomicznemu miastu w 2020 r. Lai nie przyznał się do winy we wszystkich postawionych mu zarzutach. Grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Wprowadzenie ustawy o bezpieczeństwie narodowym całkowicie odmieniło Hongkong. Sędziowie poinformowali, że termin ogłoszenia wyroku skazującego zostanie podany później. Jimmy Lai został aresztowany pod koniec 2020 r. i spędził ponad 1800 dni w więzieniu o zaostrzonym rygorze, w dużej mierze w odosobnieniu. W 2022 r. Lai urodził się w Chinach kontynentalnych i przybył do brytyjskiego Hongkongu w wieku 12 lat. W 1995 r., dwa lata przed przekazaniem Hongkongu Chinom, założył „Apple Daily” - otwarcie prodemokratyczny tabloid. W tym czasie setki tysięcy ludzi wychodziły na ulice w proteście przeciwko kontrowersyjnej ustawie, obawiając się, że Pekin ograniczy autonomię miasta oraz jego wyjątkowe wolności słowa, prasy i zgromadzeń. Trump poruszył sprawę Laia podczas spotkania z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej w październiku - poinformował CNN jeden z urzędników administracji. Hongkong, była kolonia brytyjska, która w 1997 r. wróciła pod zwierzchnictwo Chin, posiada odrębny system sądowniczy od tego obowiązującego w Chinach kontynentalnych.

Zdjęcie Jimmy'ego Laia

Po dwóch tygodniach rozprawy przed sądem rejonowym w Bayreuth (Bawaria) zapadł wyrok w niejawnym procesie w sprawie śmierci małżeństwa lekarzy S.: 47-letniej Antje i 51-letniego Stefana. Hannah nienawidziła swoich rodziców, chciała ich śmierci - uzasadniła sędzia Andrea Deyerling wyrok, który zapadł w poniedziałek. 17-letnia uczennica Hannah S. została skazana na 9,5 roku więzienia.

Zdarzenie miało miejsce w domu rodziny S. w Mistelbach w nocy z 8 na 9 stycznia. To była tragedia, która zdarzyła się w świecie, który wydawał się wzorowy - podkreśliła sędzia. Nastolatka sprawiała problemy wychowawcze od 2019 roku - opuszczała lekcje w szkole średniej, lekceważyła zakazy w domu. Znajomym mówiła, że "któregoś dnia ich (rodziców) zabije".

Matka nastolatki jesienią 2021 roku zgłosiła się do urzędu ds. młodzieży, chcąc zapisać się na kurs samoobrony. Aby nie stracić najstarszego dziecka, rodzice pozwolili zamieszkać u siebie przyjacielowi Hannah - 19-letniemu Felixowi S., który został wyrzucony przez własnych rodziców z domu. Są dla mnie naprawdę mili, dali mi dom - przyznawał Felix S.

Późnym wieczorem nastolatka zdecydowała, że "rodziców trzeba się pozbyć". Jak zeznał Felix S., Hannah wręczyła mu lampkę czołową, rękawiczki, a także nóż z 8-centymetrowym ostrzem. Nastolatek zakradł się do sypialni rodziców i dokonał tam makabrycznej zbrodni - Stefan S. W tym czasie Hannah powstrzymywała próby interwencji młodszego rodzeństwa, w tym 14-letniego brata, który chciał pomóc rodzicom, słysząc ich krzyki. Powstrzymała kilka prób swojego rodzeństwa, aby zadzwonić pod numer 911. Hannah po zbrodni pocieszyła brata słowami: Nie jest tak źle. Wszyscy możemy zostać w domu. Felix ma już 18 lat, może cię adoptować.

Felix S. sam zgłosił się na policję. W trakcie procesu "okazał skruchę" i przyznał do winy - podkreśliła sędzia. Nastolatka natomiast "do samego końca zaprzeczała jakiemukolwiek udziałowi w zbrodni". Hannah S. "była głównym beneficjentem zbrodni, a poprzez swoje działania także współsprawcą podwójnego zabójstwa. Celowo okłamała swojego chłopaka i rozpoznała jego podatność na manipulację".

Ilustracja przedstawiająca sąd

W Chinach stracono mężczyznę skazanego na śmierć za brutalne zabójstwo swojej byłej żony, popularnej wideoblogerki znanej jako Lamu. Sprawa zabójstwa dokonanego we wrześniu 2020 roku wstrząsnęła chińską opinią publiczną i odnowiła w kraju debatę na temat przemocy wobec kobiet. Tang został skazany na śmierć w październiku 2021 roku. Należąca do tybetańskiej mniejszości etnicznej blogerka miała dwoje dzieci, a w wystąpieniach internetowych pokazywała życie na syczuańskiej wsi. Widzowie chwalili ją m.in. Lamu rozwiodła się z Tangiem w czerwcu 2020 roku, około trzech miesięcy przed zabójstwem. Według sądu mężczyzna już wcześniej używał przeciwko niej przemocy. W wyniku podpalenia Lamu doznała poparzeń 90 proc. Portal Pengpai Xinwen informował kilka lat temu, że problem przemocy domowej dotyczy mniej więcej jednej czwartej spośród 270 mln chińskich rodzin.

CESARZOWA INTERNETU - PRAWDA WYSZŁA NA JAW [CLARKE I WARDĘGA I KACZMAREK I KLAUDELIZA I ELA GAWIN]

tags: #hongkong #sprawa #w #sadzie #zlecenie #zabojstwa

Popularne posty: