Podlaski ZPN: Zmiany w Ekwiwalentach Sędziowskich i Wybory w PZPN

Podlaski Związek Piłki Nożnej wprowadził zmiany w stawach ekwiwalentów sędziowskich na sezon 2020/2021 w swoich rozgrywkach. W porównaniu z poprzednim sezonem, obserwujemy wzrost stawek, co stanowi pozytywną zmianę dla arbitrów. Na przykład, sędzia główny prowadzący mecz 4. ligi może liczyć na wynagrodzenie wyższe o prawie 70 zł. Podobnie, sędzia okręgówki zyska 64 zł więcej. Poniższe zestawienie uwzględnia kwoty z poprzedniego sezonu oraz te obowiązujące w bieżącym sezonie.

W nowej uchwale nie uwzględniono jednak ryczałtów za dojazdy na mecz, z których związek zrezygnował w tym sezonie. Ta zmiana może wpłynąć na ogólne dochody sędziów, zwłaszcza tych, którzy pokonują większe odległości.

Tabela porównująca stawki sędziowskie w Podlaskim ZPN przed i po zmianach

Wybory w Polskim Związku Piłki Nożnej: Nowa Era czy Kontynuacja Starych Trendów?

W ostatnim czasie doszło do istotnych zmian w Polskim Związku Piłki Nożnej. Cezary Kulesza został ponownie wybrany na prezesa PZPN, jednak jego zwolennicy przegrali wybory na stanowiska wiceprezesów. Ta sytuacja budzi pytania o przyszłość związku i kierunek, w którym zmierza polska piłka nożna.

Cezary Kulesza, mimo swoich sukcesów na szczeblu wojewódzkim i umiejętności finansowych, nie zawsze prezentował cechy oczekiwane od szefa ogólnopolskiego związku sportowego. Często polegał na radach doradców, co było postrzegane jako unikanie konkurencji mądrzejszych od siebie.

Można odnieść wrażenie, że prezes Kulesza nie śledził opinii publicznej na swój temat i na temat funkcjonowania związku. Dowodem na to jest brak chęci do zmian personalnych w zarządzie, gdzie dominowały stare nazwiska. Ta sytuacja wywołała sprzeciw działaczy, którzy zorientowali się, że dalsze utrzymywanie dotychczasowego stanu rzeczy jest niemożliwe.

Gdyby działacze zreflektowali się wcześniej i wystawili przeciwko Kuleszy swojego kandydata na prezesa, związek miałby szansę na lepszą przyszłość. Niestety, w środowisku piłkarskim panuje wiele sprzecznych interesów, co utrudnia osiągnięcie konsensusu. Mimo to, ostatnie wydarzenia można uznać za rewolucję, która przyniosła pozytywne zmiany.

Cała trójka dotychczasowych wiceprezesów, przez cztery lata swojej kadencji, nie dokonała niczego godnego zapamiętania. Henryk Kula, były prezes Śląskiego ZPN, który pełnił funkcję wiceprezesa do spraw organizacyjno-finansowych, nie popełnił formalnych błędów. Jednakże, pozostaje pytanie o koszty wycieczki działaczy na Mistrzostwa Świata w Katarze. Widoczne jest również rozbieżność między luksusowym stylem życia niektórych działaczy PZPN a trudną sytuacją finansową wielu klubów w całym kraju. Taka rozrzutność budzi wątpliwości moralne, zwłaszcza że związek powinien wspierać rozwój piłki nożnej, a nie stanowić źródło osobistych korzyści.

Zdjęcie z wyborów w PZPN

Mieczysław Golba, prezes Podkarpackiego ZPN i były wiceprezes do spraw zagranicznych, również nie zapisał się w historii PZPN znaczącymi osiągnięciami. Jego działalność senatorska i przynależność do partii Prawo i Sprawiedliwość budziły kontrowersje, zwłaszcza w kontekście jego priorytetów, o czym świadczy jego pobyt na Bali w czasie, gdy powinien złożyć ślubowanie senatorskie. Podróż ta odbyła się w ramach delegacji PZPN na Mistrzostwa Świata juniorów, mającej na celu integrację polskiego futbolu z indonezyjskim. Niefortunny incydent z udziałem młodych zawodników, którzy spożyli alkohol, pokazuje, jak bardzo zmieniła się piłka nożna i jakie korzyści, nazywane społecznymi, płyną z działalności w tym sektorze.

Dawniej nagrodą dla działaczy był krawat PZPN lub trzydniowy wyjazd na mecz. Dziś, przy ponad dziesięciu reprezentacjach narodowych, możliwości podróżowania są znacznie większe.

Porażka trzech faworytów prezesa Kuleszy jest decyzją delegatów, podobnie jak wybór ich następców. Daje to szansę na pozytywne zmiany.

Nowi Wiceprezesi i Nadzieje na Przyszłość

Dariusz Mioduski, prezes Legii Warszawa, wydaje się idealnym kandydatem na stanowisko wiceprezesa do spraw zagranicznych. Jego doświadczenie w zarządzaniu wielkim klubem i współpraca z UEFA European Club Association, zrzeszającym europejskie kluby, są nieocenione.

Adam Kaźmierczak, prezes Łódzkiego ZPN, który zastąpił Henryka Kulę, jest postrzegany jako osoba znająca się na piłce i potrafiąca zawierać kompromisy. W poprzednim zarządzie pełnił funkcję wiceprezesa do spraw piłkarstwa amatorskiego i mimo poparcia dla Cezarego Kuleszy, nie był traktowany jako jego bezwolne narzędzie.

Niepewności budzi wybór Sławomira Kopczewskiego, prezesa Podlaskiego ZPN, na stanowisko wiceprezesa do spraw szkolenia. Choć Maciej Mateńko nie postawił wysoko poprzeczki, szkolenie powinno być priorytetem związku. Kopczewski, były trener kilku klubów, nie jest znany jako wybitny teoretyk. Jednakże, jeśli został powierzony mu tak ważny obszar, musi posiadać odpowiednie kompetencje.

Nadzieję na lepszą przyszłość dają również inni członkowie zarządu. Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy SA, został wiceprezesem do spraw piłkarstwa zawodowego. To dobry wybór, świadczący o zmianie priorytetów większości delegatów. W poprzednich wyborach Animucki przegrał i nie wszedł w skład zarządu. Dziś może triumfować, co jest pozytywną wiadomością, gdyż zna się na swojej pracy.

W zarządzie znaleźli się również przedstawiciele klubów Ekstraklasy: Dariusz Mioduski, prezes Lecha Karol Klimczak, członek rady nadzorczej Rakowa Wojciech Cygan oraz prezes Arki Gdynia Wojciech Pertkiewicz. To dobry kierunek rozwoju.

Skład osiemnastoosobowego zarządu jest zróżnicowany, a kilka osób pozostało na swoich stanowiskach. Prezesi związków wojewódzkich, zasiadający w zarządzie z urzędu, czasami zapominają, że zostali wybrani przez delegatów ze swoich regionów i powinni im służyć. Działacze małych klubów często traktują PZPN jak prywatne księstwo, a siedzibę w stolicy jak niedostępny zamek. Zapominają, że to oni powinni reprezentować interesy swoich społeczności.

Niektórzy prezesi okręgów sprawiają wrażenie, jakby największą satysfakcję czerpali z noszenia garniturów z logo PZPN i zajmowania miejsc w lożach honorowych na meczach reprezentacji. Dotyczy to nawet prezesów z dużych miast, takich jak Warszawa, Kraków, Lublin czy Wrocław. Jeśli nie byli znanymi piłkarzami, jak Radosław Michalski z Gdańska czy Paweł Wojtala z Poznania, pozostają anonimowi i nie podejmują działań, aby to zmienić.

Mapa Polski z zaznaczonymi związkami wojewódzkimi

Potrzeba Zmiany Polityki Informacyjnej PZPN

PZPN wymaga również gruntownej zmiany polityki informacyjnej. Choć istnieje Departament Komunikacji i Mediów z dyrektorem Tomaszem Kozłowskim, jego działalność jest mało widoczna, a sam dyrektor nie zna potrzeb dziennikarzy. Komunikaty wydawane przez związek często są sprzeczne i zamiast wyjaśniać sytuację, dodatkowo ją komplikują.

Cezary Kowalski, który rozpoczął pracę w PZPN w ubiegłym roku, podjął duże ryzyko, zamieniając pozycję znanego dziennikarza Polsatu na stanowisko doradcy prezesa PZPN. Występował na zjeździe w jego imieniu. Jeśli postanowił bronić przegranych spraw, może warto, aby objął kierownictwo Departamentu Komunikacji i Mediów.

VLOG Z WYGRANEGO MECZU NA LITWIE (2:0) | Ćwiczony rożny, główka za dwa i wspólne świętowanie!

tags: #delegacja #podlaski #zpn

Popularne posty: