Artykuł poświęcony jest historii 36 Dywizji Grenadierów SS, znanej również jako SS-Sondereinheit Dirlewanger. Jednostka ta, dowodzona przez Oskara Dirlewangera, składała się przede wszystkim z byłych więźniów: kłusowników, kryminalistów, osób określanych jako "aspołeczne", żołnierzy i esesmanów skazanych za przewinienia dyscyplinarne, a także więźniów politycznych.
Geneza dywizji sięga pierwszej połowy 1940 roku, kiedy to sformowano SS-Sondereinheit Dirlewanger. Początkowo jednostka ta składała się niemal wyłącznie z kłusowników zrekrutowanych w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych. W latach 1940-1941 stacjonowała na terenie dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa, gdzie jej członkowie pełnili służbę m.in. w tamtejszych obozach pracy dla Żydów.
Z powodu niskiej dyscypliny oraz przestępstw popełnianych przez jej dowództwo i żołnierzy, jednostka została na początku 1942 roku przerzucona na okupowaną Białoruś. Tam wykorzystywano ją do zwalczania radzieckiej partyzantki oraz eksterminacji miejscowej ludności. Szacuje się, że w ciągu 53 miesięcy spędzonych na Białorusi jednostka Dirlewangera spacyfikowała około 100 wsi, mordując prawdopodobnie ponad 30 tysięcy osób.
W międzyczasie jednostka była rozbudowywana: najpierw do poziomu batalionu, a następnie pułku. Po wybuchu powstania warszawskiego SS-Sonderregiment Dirlewanger wszedł w skład niemieckich sił wysłanych na pomoc garnizonowi Warszawy. W sierpniu i wrześniu 1944 roku walczył kolejno na Woli, Starym Mieście, Powiślu i Górnym Czerniakowie, dokonując przy tym licznych mordów i gwałtów.
Po stłumieniu powstania warszawskiego jednostka, rozbudowana do poziomu brygady, została przerzucona na Słowację, gdzie skierowano ją do walki z tamtejszymi powstańcami. W grudniu 1944 roku przerzucono ją na Węgry, gdzie w starciu z Armią Czerwoną okazała nikłą wartość bojową. Na początku 1945 roku została ponownie dyslokowana, tym razem nad Odrę, a w lutym tegoż roku rozkazem Heinricha Himmlera przekształcona w dywizję grenadierów Waffen-SS, choć jej stan faktyczny odpowiadał sile brygady.
Geneza i dowództwo
Szef Głównego Urzędu SS (SS-Hauptamt) SS-Obergruppenführer Gottlob Berger twierdził w swych powojennych zeznaniach, że pomysł utworzenia oddziału bojowego złożonego ze skazańców, którzy przebywali w więzieniach i obozach koncentracyjnych z wyrokami za kłusownictwo, wyszedł od samego Adolfa Hitlera. Inspiracją miał być list od żony skazanego za kłusownictwo weterana ruchu narodowosocjalistycznego, która prosiła Führera o danie małżonkowi szansy na rehabilitację na froncie. Według innych źródeł decyzję o utworzeniu jednostki podjął osobiście Reichsführer-SS Heinrich Himmler. Na jej dowódcę został wyznaczony Oskar Dirlewanger.
Oskar Dirlewanger był weteranem I wojny światowej i nacjonalistycznych Freikorpsów, doktorem nauk politycznych, członkiem NSDAP od października 1922 roku. W okresie międzywojennym był kilkukrotnie skazywany w postępowaniach karnych, m.in. za malwersację, nielegalne posiadanie broni oraz utrzymywanie stosunków seksualnych z nieletnią. Pod koniec maja 1940 roku Dirlewanger został oddelegowany do Oranienburga, gdzie podjął się szkolenia pierwszej osiemdziesięcioosobowej grupy skazańców. 55 byłych kłusowników pomyślnie przeszło szkolenie, stając się tym samym pierwszymi członkami oddziału.

Zbrodnie i okrucieństwa
Członkowie jednostki Dirlewangera dokonali bardzo wielu zbrodni wojennych na tyłach frontu wschodniego. Szacuje się, że z ich rąk zginęło co najmniej 60 tysięcy osób. Dirlewanger był jedynym oficerem SS, któremu przysługiwało prawo karania podwładnych śmiercią, bez wyroku sądowego. Liczba wymierzanych żołnierzom kar dyscyplinarnych, w tym wyroków śmierci, wzrosła od lipca 1943 roku, kiedy to do jednostki po raz pierwszy wcielono znaczną liczbę przestępców skazanych za czyny niezwiązane z kłusownictwem.
Represje osiągnęły punkt szczytowy w ostatnim okresie istnienia jednostki, kiedy to w jej szeregach znaleźli się byli więźniowie polityczni. W ramach jednostki działała wewnętrzna żandarmeria, nazywana Burg-Gendarmen, która dysponowała aresztem (Dirlewanger-Sarg). Drobniejsze przewinienia karano chłostą - do stu uderzeń kijem. Inną karą było odesłanie z powrotem do obozu koncentracyjnego.
Paradoksalnie, mimo surowych środków dyscypliny, dyscyplina wśród członków jednostki była niska. Dirlewangerowcy notorycznie nadużywali alkoholu, wszczynali burdy, dokonywali malwersacji, kradzieży i wymuszeń, a także dopuszczali się zbiorowych gwałtów na kobietach i innych aktów przemocy. W konsekwencji jednostka cieszyła się fatalną opinią zarówno wśród oficerów konserwatywnego Wehrmachtu, jak i w szeregach samej SS. „Dzika i okropnie wyglądająca zbieranina” czy „zbiorowisko morderców” to tylko niektóre z epitetów, którymi obdarzano ludzi Dirlewangera.
Działalność na ziemiach polskich
Na początku września 1940 roku SS-Sondereinheit Dirlewanger został przerzucony do dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa. Gottlob Berger twierdził, że zadaniem jednostki było zwalczanie polskich przestępców kryminalnych. Historyk Hans Peter Klausch wysnuł wniosek, że jednostka mogła się w tym czasie zajmować zwalczaniem polskiej partyzantki. Zeznania weteranów zdają się wskazywać, że jednym z głównych zadań jednostki było kontrolowanie miejscowej ludności i zwalczanie czarnego rynku.
Członkowie SS-Sondereinheit Dirlewanger pełnili również służbę wartowniczą w obozach pracy dla Żydów. Między innymi byli przez pewien czas strażnikami w obozie przy ul. Lipowej w Lublinie. Nadzorowali ponadto żydowskich robotników przymusowych, którzy pracowali przy budowie wielkiego rowu przecippancernego (Grenzwall). Sam Dirlewanger pełnił przez pewien czas funkcję komendanta obozu w Dzikowie Starym.
SS-Sondereinheit Dirlewanger szybko zdobył sobie bardzo złą reputację ze względu na niski poziom dyscypliny oraz liczne przestępstwa. Z tego powodu zostało nawet wszczęte wewnętrzne śledztwo SS. Sam Dirlewanger zabił co najmniej kilku Żydów przy użyciu trucizny. Miał także zatrzymywać Żydów pod zarzutem „popełniania mordów rytualnych”, a następnie wymuszać łapówki za odstąpienie od egzekucji.
Ostatecznie, mimo sprzeciwu Dirlewangera, Globocnik wspólnie z Wyższym Dowódcą SS i Policji „Wschód” SS-Obergruppenführerem Friedrichem Wilhelm Krügerem zdołali doprowadzić do usunięcia jednostki z okupowanej Polski. Pod koniec stycznia 1942 roku SS-Sonderkommando Dirlewanger zostało wycofane z Lublina, a następnie dyslokowane na okupowane tereny ZSRR (dzisiejsza Białoruś).

Działalność na Białorusi
10 lutego 1942 roku oddział zajął kwatery w Mohylewie. Początkowo dirlewangerowcy pełnili służbę strażniczą i wartowniczą w Mohylewie, m.in. nadzorując tamtejsze getto. Już na początku marca 1942 roku po raz pierwszy wzięli udział w akcji przeciwpartyzanckiej w rejonie kliczewskim pod Bobrujskiem. W kolejnym miesiącu oddział prowadził walki z radzieckimi partyzantami w lasach na obszarze między rzekami Druć i Berezyna.
Już w pierwszych starciach z radzieckimi partyzantami oddział Dirlewangera poniósł stosunkowo duże straty. W rezultacie, począwszy od 28 maja 1942 roku, jego szeregi zaczęto uzupełniać cudzoziemskimi ochotnikami: Ukraińcami, Rosjanami, Białorusinami. W pierwszej grupie znaleźli się radzieccy jeńcy wojenni, których zrekrutowano w Dulagu 185 w Mohylewie.
17 września 1942 roku oddział Dirlewangera otrzymał uzupełnienia w liczbie 115 kłusowników. W grupie tej po raz pierwszy znaleźli się byli więźniowie kryminalni i polityczni, w tym także pewna liczba niemieckich Sinti, których osadzono w obozach koncentracyjnych jako tzw. aspołecznych. Początkowo jednostka Dirlewangera operowała przede wszystkim na obszarach wschodniej Białorusi. Zimą 1942/43 roku terenem jej działalności operacyjnej stały się okolice Mińska i Słucka oraz północna część Polesia.
W 1943 roku działania przeciwpartyzanckie nabrały jeszcze bardziej brutalnego i niszczycielskiego charakteru. Aby pozbawić partyzantów zaplecza, Niemcy zaczęli tworzyć tzw. strefy śmierci (Tote Zonen), w obrębie których niszczono wszystkie zabudowania, gruntownie rabowano płody rolne i bydło, a mieszkańców mordowano lub wywożono na roboty przymusowe.

Przekształcenie w Dywizję
Na początku listopada 1943 roku SS-Sonderregiment Dirlewanger po raz pierwszy zmierzył się w boju z regularnymi oddziałami Armii Czerwonej. W związku z zajęciem przez Sowietów rejonu Newla został bowiem wraz z pozostałymi jednostkami policyjnej grupy bojowej von Gottberg przerzucony na pierwszą linię frontu, w okolice Witebska.
W lutym 1945 roku rozkazem Heinricha Himmlera jednostka została przekształcona w 36 Dywizję Grenadierów SS. Mimo oficjalnego statusu dywizji, jej stan faktyczny odpowiadał sile brygady. W ostatnich miesiącach wojny dywizja walczyła na froncie wschodnim, ponosząc ciężkie straty.
Statystyki strat i zbrodni
Szacuje się, że z rąk członków 36 Dywizji Grenadierów SS zginęło co najmniej 60 tysięcy osób. W trakcie działań przeciwpartyzanckich na Białorusi jednostka spacyfikowała około 100 wsi, mordując ponad 30 tysięcy osób. Podczas walk w Warszawie w 1944 roku doszło do licznych mordów i gwałtów.
W ramach operacji pacyfikacyjnych na Białorusi, gdzie działała dywizja, zamordowano dziesiątki tysięcy cywilów, a setki tysięcy wywieziono na roboty przymusowe. Dane dotyczące strat partyzantów i cywilów są szacunkowe, ale jednoznacznie wskazują na ogrom zbrodni popełnionych przez tę jednostkę.
Brygada nazistowska, która zmroziła nawet SS: Dirlewanger
tags: #ostatnie #mianowani #przylebskiej

