Praca pielęgniarki w Domu Pomocy Społecznej (DPS) jest niezwykle wymagająca, często spychana na margines systemowych podwyżek, które przysługują medykom w innych placówkach. Brak adekwatnych wynagrodzeń, mimo rosnących potrzeb i złożoności opieki, prowadzi do spadku liczby pielęgniarek w DPS-ach i pogłębia kryzys kadrowy.
Specyfika pracy pielęgniarki w DPS
Pielęgniarki zatrudnione w DPS-ach opiekują się podopiecznymi, którzy często są osobami w podeszłym wieku, przewlekle chorymi, niepełnosprawnymi intelektualnie lub fizycznie. Wielu z nich jest leżących, wymaga całodobowej opieki, a ich stan zdrowia często się pogarsza. Praca ta wymaga nie tylko dużej wiedzy medycznej i doświadczenia, ale także siły fizycznej do codziennego podnoszenia i przemieszczania pacjentów, aby zapobiec odleżynom. Często pielęgniarki pracują na nocnych dyżurach, gdzie muszą być gotowe na każdą nagłą sytuację.
Z każdym rokiem zmienia się profil pacjentów w DPS-ach. Oprócz seniorów, coraz więcej jest młodszych osób, które stały się niesamodzielne w wyniku wypadków czy udarów. Brak funduszy na profesjonalną opiekę w domu sprawia, że trafiają one do placówek państwowych.

Nierówne traktowanie w kwestii wynagrodzeń
Kluczowym problemem, z którym borykają się pielęgniarki w DPS, jest brak podwyżek. Co roku medycy zatrudnieni w przychodniach NFZ i szpitalach sektorze prywatnym otrzymują coroczne podwyżki, zagwarantowane ustawą o sposobie ustalania minimalnego wynagrodzenia dla pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Niestety, pielęgniarki pracujące w DPS-ach są "na garnuszku" Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a nie Ministerstwa Zdrowia, co wyklucza je z tego mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń.
Mariola Łodzińska, prezeska Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, podkreśla, że kompetencje, zakres zadań i odpowiedzialność pielęgniarek w DPS nie znajdują odzwierciedlenia w ich wynagrodzeniach. Podkreśla, że brak realnego wsparcia środowiska uniemożliwia zapewnienie godnej i bezpiecznej opieki osobom najbardziej potrzebującym.
Problemy kadrowe i demograficzne
Obecnie w Polsce funkcjonuje 824 domów pomocy społecznej, w których przebywa ponad 78 tysięcy osób. Ponad 10 tysięcy z nich to osoby leżące, wymagające stałej, intensywnej opieki. Mimo rosnących potrzeb, liczba zatrudnionych pielęgniarek w DPS-ach systematycznie spada. Na koniec 2024 roku pracowało tam 4665 pielęgniarek, co w przeliczeniu na pełne etaty daje 3469 osób. To spadek w porównaniu do 2022 roku, kiedy to liczba pielęgniarek na pełen etat wynosiła 3735.

Sytuacja jest alarmująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę dane dotyczące odmów objęcia opieką. Między styczniem a sierpniem 2025 roku odnotowano 282 odmowy świadczeń pielęgniarskich POZ na 15 949 zgłoszeń. Jeszcze gorzej jest w przypadku opieki pielęgniarskiej długoterminowej, gdzie odmówiono 525 razy na 2357 zgłoszeń. Te dane świadczą o poważnych problemach z dostępem do opieki medycznej dla mieszkańców DPS.
Podłoże problemu - status prawny i finansowanie
Domy pomocy społecznej nie są placówkami ochrony zdrowia. Według przepisów nie muszą zatrudniać pielęgniarek, a ich głównym zadaniem jest świadczenie usług bytowych, opiekuńczych, wspomagających i edukacyjnych. DPS-y jedynie umożliwiają i organizują mieszkańcom pomoc w korzystaniu ze świadczeń opieki zdrowotnej. Choć mogą pokrywać wydatki na niezbędne usługi pielęgniarskie wykraczające poza uprawnienia wynikające z przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej, nie jest to wystarczające rozwiązanie.
Pielęgniarka zatrudniona w DPS, będącym samorządową jednostką organizacyjną, ma status pracownika samorządowego, a nie pracownika podmiotu leczniczego. To właśnie ten odmienny status prawny powoduje, że omijają ją podwyżki gwarantowane ustawą o minimalnych wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych. Różnice w wynagrodzeniach są nieporównywalnie niższe niż w zakładach opieki zdrowotnej, co skutecznie odstrasza personel medyczny.

Możliwe rozwiązania i inicjatywy
Istnieją pewne próby rozwiązania problemu, choć często napotykają na trudności w implementacji. Jedną z możliwości było wydzielenie na terenie DPS jednostki organizacyjnej zakładu opieki zdrowotnej, która udzielałaby świadczeń zdrowotnych mieszkańcom. Jednak ta regulacja prawna pozostała w dużej mierze w sferze teorii, głównie z powodu małej atrakcyjności DPS dla dyrektorów ZOZ.
Nowa możliwość pojawiła się w związku z zarządzeniem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, umożliwiającym świadczenie środowiskowych usług pielęgniarskich również przez pielęgniarki zatrudnione w DPS. Wymaga to jednak spełnienia określonych wymogów kwalifikacyjnych i zawarcia stosownych umów.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej deklaruje dalsze starania w celu rozwiązania problemów dotyczących finansowania usług zdrowotnych w DPS-ach, koncentrując się na przeniesieniu ciężaru finansowania świadczeń zdrowotnych na Narodowy Fundusz Zdrowia. Trwają prace nad pakietem ustaw zdrowotnych, które mogą przynieść kompromisowe rozwiązania.
Dlaczego domy opieki są budowane tak, by zawieść: nadużycia w domach opieki, zaniedbania w domach opieki, obrażenia ciała
Konieczne jest również wprowadzenie zmian systemowych, takich jak zwiększenie nakładów na kształcenie i zatrudnienie personelu medycznego, lepsze finansowanie usług opiekuńczych oraz usprawnienie współpracy między resortami zdrowia i polityki społecznej. Bez tych działań, problem niedofinansowania i braku kadry w DPS-ach będzie się pogłębiał, stawiając pod znakiem zapytania jakość opieki nad najbardziej potrzebującymi.
tags: #naduzycia #budzetowe #zatrudnienie #pielegniarki #w #dps

