Film Francisa Forda Coppoli na podstawie powieści autorstwa Mario Puzo o tym samym tytule - Ojciec Chrzestny (ang. The Godfather) - widział chyba każdy. A jak nie, to szybko powinien to nadrobić. Jest to bowiem film - legenda. Tak samo znana, jak cały film, jest kreacja Don Vito Corleone (tytułowego Ojca Chrzestnego), stworzona przez Marlona Brando.
CMON i Eric Lang postanowili to sprawdzić i stworzyli grę planszową. Ile jest Ojca Chrzestnego w Ojcu Chrzestnym i jak dobra jest to gra? The Godfather: Imperium Corleone jest to gra planszowa przeznaczona dla 2-5 graczy. Wcielimy się w Dona jednej z pięciu rodzin, które rządzą Nowym Jorkiem.
Zapach cygar, smak whiskey, homburgi, pisk opon i strzały z Tommy Guna… to Don Corleone trzęsie Nowym Jorkiem. Ale nic nie jest wieczne. Stań naprzeciwko najpotężniejszych mafijnych familii i walcz o władzę w mieście. Przyjmuj zlecenia od samego Ojca Chrzestnego, wysyłaj swoich gangsterów by dokonywali wymuszeń, kontroluj dzielnice i przekupuj lokalne władze. Ale dobrze wiemy, że robisz to wszystko tylko dla kasy. Pierz brudne pieniądze, a wszystko co zarobisz, wkładaj do walizki.
The Godfather: Imperium Corleone to mafijna gra planszowa osadzona w świecie Ojca Chrzestnego, w klimatach mrocznego, niebezpiecznego Nowego Jorku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Rozgrywka toczy się na przestrzeni czterech aktów, korespondujących z wydarzeniami z filmu. W ich trakcie twoja familia będzie się rozwijać, zyskując nowych członków i zlecenia od Dona Corleone. Na twoich oczach Nowy Jork będzie rozwijał się w jedną z najważniejszych metropolii świata. Wykorzystaj nowe przedsiębiorstwa, wysyłając do nich swoich gangsterów, aby odebrali należny ci haracz. Rządzić Nowym Jorkiem mogą tylko najbogatsi, więc odkładaj każdego dolara, który nie jest Ci potrzebny w bieżących interesach. Czy zdążysz odłożyć dość, nim przyjdzie czas na nowego Dona wszystkich Donów? A może ty i twoja familia pójdziecie spać z rybkami na dnie rzeki Hudson? Przekonaj się sam w The Godfather: Imperium Corleone.
Każdy się kiedyś potknie. Dopilnuj, byś upadł na stos pieniędzy!
Komponenty Gry
Za wszystkie ilustracje znajdujące się w grze, zarówno na pudełku, jak i na innych komponentach (takich jak karty, czy instrukcja) odpowiada uzdolniony Karl Kopinski. Jest to kawał dobrej roboty. Gra pod tym względem prezentuje się naprawdę dobrze.
Instrukcja - tak jak wszystkie elementy, również ten element został świetnie zilustrowany. Mimo, że wydaje się dość długa, to tekstu tam dużo nie doświadczymy, bo przekładany jest on na zmianę z grafikami.

Plansza - W tym wypadku dostajemy mapę Nowego Jorku, podzielonego na dzielnice. Wszystko jest czytelne i poprawnie opisane.

Figurki - Jak to CMON, to muszą być figurki. Dostajemy plastikowe modele gangsterów i członków rodziny podzielonych na familie, figurki sojuszników, znacznik zmiany aktu (rundy) w postaci Dona Corleone, znacznik fazy gry w postaci radiowozu oraz świetny znacznik pierwszego gracza - głowę konia. Kto oglądał film, ten wie o co chodzi. Każda figurka najważniejszych postaci z danej rodziny oraz sojuszników jest inna.

Karty - Karty dzielą się na 4 rodzaje: Pieniądze, Towary nielegalne (podzielone na 4 rodzaje), Zlecenia oraz karty sojuszników (te odbiegają od reszty, bo mają świetną ilustrację każdej z postaci). Jakość samej karty jest bardzo dobra, nie powinniśmy mieć problemu z przetarciami i na pewno nie jest konieczne wkładanie kart w koszulki.
Metalowe Walizki - Fajny bajer. Zamiast odkładać karty na bok lub za zasłonkę, to wrzucamy je do walizek. To ma oznaczać, że kasa została wyprana.

Wypraska - element, który często przez wydawców jest pomijany. Niestety często wraz z nadejściem dodatków ląduje w koszu. Projekt wypraski do tej gry daje wiele do życzenia. Poszczególne elementy wypadają ze swoich miejsc, nie wszystko jest jasne gdzie włożyć, a jak jesteś pewien, to albo się coś nie mieści, albo tego miejsca jest za dużo.
Zawartość Pudełka:
- 1 przedstawiająca Nowy York plansza do gry
- 12 kafli przedsiębiorstw
- 44 karty zleceń od Dona Corleone
- 1 instrukcja do gry
- 18 kart sojuszników
- 32 karty nielegalnych towarów
- 120 kart pieniędzy
- 1 plastikowy znacznik głowy konia
- 1 plastikowy znacznik radiowozu
- 45 różnokolorowych żetonów kontroli
- 5 metalowych walizek na pieniądze
- 34 figurki, w tym Dona Vito Corleone
Rozgrywka
The Godfather: Imperium Corleone to bardzo szybka gra planszowa z mechanizmami kontroli terytorium (area control), zarządzania „robotnikami” (worker placement), zarządzania zasobami oraz licytacją! Cztery mechaniki, a gra mieści się w 1,5h i jest banalnie prosta do nauczenia - co nie oznacza, że jest banalnie prosta w swoich możliwościach. Powiedziałbym, że jest uszyta na miarę. Jednak przez to, że jest bardzo szybka, to traci trochę na klimacie. Nie ma wstawek fabularnych, opisów na kartach itp. Jeżeli dostajemy temat Ojca Chrzestnego, gra jest podzielona na akty, to chciałoby się dostać wydarzenia powiązane z filmem. Nic z tego. Dostajemy zabawę w gangsterskie porachunki. No okej.
Na całe szczęście nie to jest najważniejsze w The Godfather. Dostajemy szybką, dynamiczną i intuicyjną grę z negatywną interakcją.
Przebieg Gry
Grę dzielimy na cztery akty, a każdy akt na 5 faz.
- Otwórz nowe Przedsiębiorstwo - Dołożenie nowego kafelka przedsiębiorstwa na planszę.
- Rodzinne Interesy - Kluczowa faza, w której będziemy zagrywać swoich gangsterów i członków rodziny, by obsadzić teren i wymusić kilka rzeczy z legalnych oraz nielegalnych interesów. Jeżeli zagramy gangstera lub członka rodziny to zbieramy korzyści z danego przedsiębiorstwa (lub kilku). Będzie to najczęściej jakiś nielegalny towar (broń, kasa za zabójstwo, alkohol i narkotyki), dodatkowe zlecenia, kasa, lub możliwość wyprania jej.
- Wojny Terytorialne - Określanie, kto dominuje w danej części miasta. Jest to dość ważne, ponieważ na początku kolejnej tury, gdy wszystkie figurki wracają do graczy celem nowego wystawienia, to żetony rodzin pozostają na planszy. Co to nam daje? A to, że nawet gdy przeciwnik zajmie pole w naszej dzielnicy, to my jako jej właściciele też dostajemy nagrodę, która z tego terenu wynika.
- Łapówki - Faza na kupowanie postaci neutralnych, czyli akcja przekupstwa. Gracze jednocześnie deklarują kwoty na przekupstwo. Gracz z największą sumą pierwszy wybiera postać, którą chce, potem kolejny i kolejny.
- Haracz dla Dona - Sprzątanie, ściągamy figurki z planszy i rzeki Hudson i wrzucamy je z powrotem do naszej puli. Uzupełniamy miejsca zleceń ogólnych i ograniczamy liczbę kart do tej, którą wymaga od nas Don Vito w konkretnym akcie. Jest to forma trybutu dla szefa mafii.
Oprócz zagrywania figurek na plansze możemy realizować zlecenia od Dona Corleone. Będziemy potrzebowali do tego nielegalnych towarów. Za wykonanie zlecenia dostajemy trzy korzyści: akcję ze zlecenia (zabójstwo wrogich gangsterów, przesunięcie figurek, zagranie ponownie tej samej figurki itp.), kasę na rękę oraz jeżeli zrealizujemy najwięcej zleceń w danym kolorze, to wpadnie nam dodatkowa kasa do walizy, co zwiększy szansę na zwycięstwo.
Możemy również zagrywać sojuszników, którzy dają wiele korzyści, a dodatkowo (dzięki temu, że niektórzy są reprezentowani swoimi figurkami) mogą sporo namieszać na planszy. Różnych sojuszników będziemy otrzymywać w różnych aktach.
Wraz z postępem dostawać będziemy dodatkowe figurki członków rodziny, co nieco wydłuży akt, jednak pozwoli jednocześnie zrealizować większą liczbę akcji - co z reguły doprowadza do większej liczby trupów w rzece Hudson. Tak, wrzucamy zabitych do tej rzeki.
GODFATHER: IMPERIUM CORLEONE - Wideo Instrukcja
Podsumowanie
The Godfather: Imperium Corleone to bardzo porządny tytuł w klimatach gangsterskiego Nowego Jorku lat 50. Jest szybki, prosty i bardzo intuicyjny. Tury wpadają jedna za drugą, czas płynie jak oszalały. Można by się przyczepić do małej ilości nawiązań do filmu "Ojciec Chrzestny" (poza ilustracjami). Gra wykorzystuje sprawdzone mechanizmy i robi to bardzo dobrze.
Porównując ją do najbliższej (pod względem mechanicznym) gry Erica Langa, czyli Blood Rage, to Ojciec Chrzestny podoba mi się bardziej. Jest szybszy, a daje więcej możliwości. No i mi osobiście, bardziej odpowiada klimat (mimo, że wikingów również kocham).
Gra, co do której niewątpliwie wiele osób miało bardzo wysokie oczekiwania. Niejedna z tych osób przeżyła rozczarowanie, czy to ze względu na nie do końca spektakularne wykonanie, czy mechanikę nieco mniej złożoną niż to, do czego Eric Lang nas przyzwyczaił. Jednak jeśli nie damy zwieść się pozorom trywialności mechaniki okaże się, że kryje się za nią gra dużo głębsza, niż się z pozoru wydaje. The Godfather to gra, w której proste ruchy mają rozległe i czasem niewidoczne na pierwszy rzut oka konsekwencje. Gra szybka i łatwa w nauce, o wysokiej i często brutalnej interakcji i ciekawej mieszance znanych mechanik. Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości.
tags: #godfather #imperium #corleone #pieniadze #zlecenie

