Branża motoryzacyjna w Niemczech znajduje się pod bardzo silną presją. Popyt na pojazdy elektryczne stale maleje, a kluczowe rynki eksportowe, w tym głównie azjatyckie, nie spełniają oczekiwań inwestorów. Jednocześnie rosnąca konkurencja ze strony azjatyckich producentów dodatkowo komplikuje sytuację. Chińskie marki samochodowe to dziś jedno z największych zmartwień europejskich producentów. Firmy takie jak BYD czy Nio zalewają rynek technicznie zaawansowanymi i jednocześnie przystępnymi cenowo elektrykami.
W obliczu tych wyzwań, Mercedes-Benz rozważa przeniesienie części produkcji do Polski. Jednocześnie pojawiły się plany wygaszenia działalności fabryki pod Berlinem, gdzie zatrudnionych jest 2,2 tys. osób. Mercedes-Benz szykuje wielką zmianę.
Strategiczne partnerstwo i plany produkcyjne
Jak doniósł "Berliner Zeitung", Mercedes-Benz nawiązał strategiczną współpracę z amerykańskim producentem samochodów elektrycznych Rivian. Celem partnerstwa jest wspólna produkcja elektrycznych samochodów dostawczych. Wcześniej informowano, że Mercedes-Benz planuje zakończyć seryjną produkcję Sprintera w swoim zakładzie w Ludwigsfelde pod Berlinem do końca 2029 r. Decyzja ta dotyczy ok. 2,2 tys. pracowników.
Przeniesienie produkcji do Polski jest częścią strategicznej reorganizacji zapowiedzianej przez koncern, której celem jest między innymi zwiększenie produkcji pojazdów elektrycznych. Planowane zamknięcie zakładu oburzyło pracowników, związkowców, a także władze regionu, które chcą, aby produkcja w Ludwigsfelde trwała znacznie dłużej. Rząd przekazał również informację, że domaga się rekompensaty za ewentualne zamknięcie fabryki. Związkowcy z kolei podkreślają, że "w zakładzie panuje gniew i rozczarowanie".

W Jaworze na Dolnym Śląsku Mercedes-Benz buduje fabrykę samochodów dostawczych. Ma ona być głównym ośrodkiem produkcji lekkich samochodów dostawczych nowej generacji. Obiekt powstaje poprzez przekształcenie i rozwinięcie funkcjonującej od 2019 r. fabryki silników i baterii elektrycznych.
Sytuacja pracowników i wynagrodzenia w Mercedes-Benz
Mercedes zatrudnia około 166 000 pracowników ze 142 krajów świata. W Niemczech w zakładach w Untertürkheim zatrudnionych jest 18 500 pracowników, w Sindelfingen około 21 500 pracowników, a w AMG w Affalterbach - około 2600 osób.
Wynagrodzenia pracowników koncernu w Niemczech są regulowane układem zbiorowym zawartym ze związkiem zawodowym IG Metall. Istnieją różne grupy płacowe, do których pracownik jest zaliczany na podstawie swoich obowiązków i stażu pracy. Świadczenia dodatkowe to premie urlopowe i świąteczne, zniżki na zakup Mercedesów oraz wypłaty z udziału w zyskach, który w 2023 roku wyniósł aż 7300 euro na każdego pracownika.
W Polsce średnia pensja w 2023 roku według danych Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła około 7150 zł brutto. Tymczasem minimalna pensja za naszą zachodnią granicą w tym samym czasie wyniosła prawie 2 tys. euro. To oznacza, że za naszą zachodnią granicą najniżej opłacani pracownicy zarabiają jedną trzecią więcej niż polscy średniacy.
Koncern motoryzacyjny Mercedes-Benz Group AG szuka w Polsce chętnych do pracy w swoich fabrykach w Niemczech. Proponuje ok. 15 tys. złotych miesięcznie netto. Poszukiwani są m.in. mechanicy pojazdów dostawczych do pracy w okolicach Frankfurtu nad Menem. Firma oferuje wynagrodzenie netto w wysokości około 3,3-3,4 tys. euro miesięcznie, a także zapewnia zakwaterowanie w pobliżu miejsca pracy oraz roczną premię w wysokości 1000 euro.

Porównanie z innymi producentami i rynkiem pracy
W 2023 roku średnia miesięczna wypłata brutto w Niemczech wynosiła 4105 euro, co w przeliczeniu na złote wynosi około 17 690 zł. Dla porównania - średnia krajowa w Polsce w 2023 roku wynosiła 7 155,48 zł.
Debaty dotyczące płac w nowo otwartej fabryce Tesli „Giga Berlin” rozpoczęły się jeszcze przed jej uruchomieniem w marcu 2022. Wynagrodzenia w „Giga Berlin” są porównywalne z płacami oferowanymi przez fabrykę samochodów Mercedes-Benz w Stuttgarcie, gdzie na przykład inżynier zarabia średnio 78 100 euro rocznie. Personel Tesli, w przeciwieństwie do pracowników wiodących niemieckich producentów aut, nie odbiera żadnych bonusów poza standardowym wynagrodzeniem.
Największy KRYZYS od 1945 roku?! KATASTROFA motoryzacji w Niemczech 2025!
Przez lata wyjazd na saksy był dla Polaków szansą na podreperowanie stanu domowego budżetu. Niemcy są jednym z głównych kierunków emigracji zarobkowej Polaków. Wysokie koszty życia i spowolnienie gospodarcze sprawiają, że Polacy znów szukają pracy za granicą. Jest kolejna okazja, by zarobić więcej niż w Polsce, bo pracowników intensywnie poszukuje jeden z największych koncernów motoryzacyjnych na świecie: Mercedes-Benz Group AG.

Mercedes-Benz Ludwigsfelde koło Berlina gwarantuje seryjną produkcję modeli auta Mercedes Sprinter tylko do 2030 r. Zakład ten zatrudnia na trzy zmiany ok. 2,2 tys. osób. Każdego roku z linii montażowych zjeżdża tu ponad 60 tys. specjalistycznych wariantów Sprintera oraz pojazdy elektryczne. Na przeniesienie zakładu nie chce zgodzić się rząd kraju związkowego Brandenburgia. Jak pisze "Berliner Zeitung", lokalny rząd dąży do tego, aby modele Sprinter z silnikami spalinowymi produkowano w Ludwigsfelde tak długo, jak będą wytwarzane. Domaga się również odpowiedniego zrekompensowania przyszłego wygaszenia produkcji.

