Była burmistrz gminy i miasta Nowe Skalmierzyce Bożena Budzik została skazana za mobbing wobec trzech pracownic urzędu gminy. Łącznie z różnymi kosztami będzie musiała zapłacić niemal 70 tysięcy złotych. Wyrok jest nieprawomocny.
Proces byłej burmistrz trwał od maja 2018 roku. Pod skargą na zachowanie burmistrz podpisało się 48 z 62 zatrudnionych w urzędzie pracowników. Zarzucili jej znęcanie psychiczne, poniżanie i dyskryminację ze względu na płeć. Oskarżona nie przyznawała się do zarzucanych czynów.

W środę 17 kwietnia 2019 roku, po wielu miesiącach, przed Sądem Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim ogłoszono wyrok w sprawie mobbingu w urzędzie w Nowych Skalmierzycach. Bożena Budzik usłyszała wyrok "WINNA". Została skazana na grzywnę w wysokości 15 tys. złotych oraz wysokie nawiązki na rzecz pokrzywdzonych: 10 tys. złotych i 30 tys. złotych. Łącznie z pozostałymi kosztami będzie musiała zapłacić niemal 70 tysięcy złotych.
W ocenie sądu była burmistrz swoimi działaniami zmierzała do skrzywdzenia i poniżenia pracownic, uznania je za osoby o niskim morale, źle prowadzące się i wyeliminowania ich z zespołu pracowników. W przypadku jednej z pokrzywdzonych oskarżona dociekała kwestii ojcostwa jej dziecka. Zdaniem prokuratury oskarżona, pełniąc obowiązki pracodawcy, "złośliwie i w zamiarze wyrządzenia krzywdy, poprzez działanie sprzeczne z interesem pracownika, naruszała prawa podległych jej pracowników do poszanowania ich godności i ochrony prywatności".
Sędzia Beata Kośmieja wyjaśniła, że jedna z pracownic była pomawiana o utrzymywanie związków pozamałżeńskich z innym pracownikiem urzędu, naruszano jej prywatność poprzez ustalanie kwestii związanej z ojcostwem jej dziecka, ingerowano w jej prawo do wypoczynku, domagając się przedstawienia informacji o sposobie wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Omawiała sprawy osobiste kobiety z innymi pracownikami, do tego nieuprawnionymi, zmusiła bezprawnie do sporządzenia oświadczenia odnoszącego się do treści anonimów wskazujących na jej związki z zastępcą burmistrza, który miał być także ojcem jej dziecka i czyniła starania o przeniesienie pokrzywdzonej do innego miejsca pracy.
Pozostałe pracownice także były pomawiane o utrzymywanie związków pozamałżeńskich z innymi pracownikami urzędu. Te działania, zdaniem sądu, wywołały u pokrzywdzonych kobiet poczucie zagrożenia, poniżenia i ośmieszenia. Kobiety zmuszone były korzystać z terapii psychologicznej i opieki psychiatrycznej.

Oskarżona, która była burmistrzem w gminie przez ponad 20 lat, nie przyznała się do popełnienia żadnego z zarzucanych jej czynów. Zdaniem sądu, wyjaśnienia Bożeny B. "nie zasługiwały na uwzględnienie" i "są sprzeczne z materiałem dowodowym" zebranym podczas sprawy, "mijały się z faktami i były nielogiczne", a Bożena B. złośliwie i uporczywie naruszała prawa pracownicze. Należy podkreślić, że pokrzywdzone były sumiennymi pracownikami, prawidłowo i rzetelnie wykonującymi swoje obowiązki - oświadczyła sędzia.
Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. wymierzył oskarżonej o mobbing grzywnę w wysokości 15 tys. zł i zasądził nawiązki na rzecz dwóch pokrzywdzonych pracownic w kwotach po 10 i 30 tys. zł. Ponadto sędzia nakazała treść wyroku podać do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie go na tablicy ogłoszeń w urzędzie gminy Nowe Skalmierzyce.
Obrona oskarżonej domagała się uniewinnienia. Zdaniem broniącej Bożeny B. mecenas Stanisławy Szmaj-Świtały jej klientka padła ofiarą zasady, którą konsekwentnie głosiła, że "miejsce pracy jest wizytówką, która wymusza określone zachowania i wysoką osobistą kulturę, aby nie dać żadnym nawet najmniejszym zachowaniem pretekstu do komentarzy, które byłyby negatywne dla samej osoby, jak i pracownika".
Mobbing i trudne sytuacje w miejscu pracy - dr n. hum. Agnieszka Mościcka-Teske
Kontrola przeprowadzona przez ostrowski oddział PIP w UMiG Nowe Skalmierzyce wykazała szereg nieprawidłowości. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Kępnie, a w październiku 2017 r. Bożena B. usłyszała zarzuty. Śledczy zażądali 15 tys. zł grzywny, nawiązki dla pokrzywdzonych oraz upublicznienia wyroku na tablicy informacyjnej urzędu miasta i gminy Nowych Skalmierzyc.

Bożena B., która była burmistrzem ponad 20 lat, nie przyznała się do winy, a podczas procesu odmówiła składania wyjaśnień. Jej obrona wniosła o uniewinnienie. Mecenas Stanisława Szmaj-Świtała powiedziała, że to postępowanie należało umorzyć na poziomie prokuratury, dodając: "Ale jest zapotrzebowanie na tego typu pseudoafery".
Dzisiaj ci, którzy zarzucili oskarżonej mobbing, piastują w urzędzie wysokie stanowiska. Wyrok jest nieprawomocny.
tags: #burmistrz #skazany #za #mobbing

