Agrobiznes w Kazachstanie: Potencjał, Wyzwania i Możliwości Zatrudnienia

Kazachstan, kraj o surowym klimacie i ogromnych przestrzeniach, stanowi fascynujące i strategiczne miejsce dla rozwoju agrobiznesu. Mimo ekstremalnych warunków, kraj ten stał się znaczącym producentem zbóż, a jego rolnictwo dynamicznie się rozwija, oferując jednocześnie unikalne wyzwania i możliwości zatrudnienia.

Kazachstan to jedno z najbardziej surowych i zarazem fascynujących miejsc na Ziemi. Kraj pośrodku kontynentu euroazjatyckiego, bez dostępu do morza, z ogromnymi, płaskimi przestrzeniami, gdzie zimą temperatura spada do -40°C, a latem dobija do +40°C. Mimo tak ekstremalnych warunków Kazachstan stał się poważnym producentem zbóż, szczególnie pszenicy.

Przez tysiąclecia Kazachstan był krajem stepów, a nie kraju pól uprawnych. Dominowały koczownicze tradycje pasterskie, a ziemia leżała odłogiem, porośnięta trawą. Wszystko zmieniło się dopiero w latach 60. XX wieku. W 1961 roku Nikita Chruszczow wprowadził tzw. „plan zagospodarowania nieużytków”. W praktyce oznaczało to przekształcenie ponad 25 milionów hektarów stepów w pola uprawne. Na cześć tego programu miasto, w którym dziś leży stolica, nazwano Celinograd - od rosyjskiego „celina”, czyli nieużytek.

Po upadku Związku Radzieckiego przyszedł czas na przemiany ustrojowe i prywatyzację majątków państwowych. Jedna rzecz odróżnia Kazachstan od choćby Polski, Rumunii czy Ukrainy: ziemi nie sprzedano. Do dziś około 98% gruntów rolnych pozostaje własnością państwa. Rolnik może ziemię dzierżawić, ale praktycznie nie może jej wykupić na własność. Rolnicy ziemię dzierżawią, najczęściej na bardzo długie okresy (nawet do 49 lat). Opłata dzierżawna jest symboliczna - rzędu kilku złotych za hektar rocznie.

Kazachstan jest ogromny, a odległości między miejscowościami potrafią mieć po kilkaset kilometrów bez żadnej stacji paliw. Z naszego punktu widzenia paliwo w Kazachstanie jest bardzo tanie. Na stacjach króluje benzyna 92-oktanowa - większość pojazdów jest do niej dostosowana.

Intensywna produkcja rolna i jej specyfika

Po wielogodzinnej jeździe przez step docieramy do jednego z oddziałów ogromnej firmy rolniczej Atameken Agro. Pojedynczy „oddział” to ok. 8 tys. hektarów. Przy takiej skali logistyka staje się kluczowa, a żniwa to walka z czasem.

Zboże trzeba zebrać w około trzy tygodnie - pod koniec września mogą już nadejść mrozy i śnieg. Kombajny pracują z prędkościami, które w Europie mogłyby uchodzić za szaleństwo - nawet 12-14 km/h. Największym wrogiem kazachskich rolników nie jest gleba, ale czas. Wegetacja trwa bardzo krótko, a jesienne przymrozki przychodzą szybko i bez zapowiedzi.

Najpierw specjalną przystawką ścina się jeszcze zielone zboże i odkłada na pokos. Plony na większości terenów to 1-3 tony z hektara. Czarnoziemy te należą do tego samego pasa żyznych gleb, który ciągnie się od Ukrainy, przez Rosję, aż po Kazachstan. W praktyce gleby są mocno zdegradowane przez intensywną, często niewłaściwie prowadzoną uprawę. Tworzą się wielkie bryły, w glebę ciężko wbić szpadel, a spulchnianie głęboszem na 20 cm to często maksimum, na jakie można sobie pozwolić. Efekt? Gleba jest świetna, ale klimat praktycznie niszczy potencjał plonowania. Kazachowie nadrabiają skalą i kosztami. Do tego dochodzi silne wsparcie państwa.

Na większości terenów plony pszenicy wynoszą 1-3 t/ha. Tylko w lepszych, bardziej wilgotnych regionach (np. górskich) udaje się osiągnąć około 4-5 t/ha. Powód jest prosty: klimat. Dzięki temu z każdego hektara zbiera się znacznie więcej.

Kazachstan jest postrzegany jako królestwo pszenicy, zajmuje miejsce w czołówce światowych producentów pszenicy (ok. 14 mln ton rocznie). Ale jeżeli spojrzymy na liczby, pojawia się zaskoczenie. Dochody rolnika zależą w dużej mierze od odległości do granicy i terminali przeładunkowych. Ten, kto gospodaruje blisko granicy z rynkiem zbytu, może liczyć na wyższe ceny pszenicy.

Statystycznie Kazachstan często podaje, że nawet 80% powierzchni kraju stanowią „grunty rolne”. Na południowym wschodzie kraju krajobraz to niemal pustynia: rzadko porośnięty step, na którym naturalnie prawie nic produktywnego nie rośnie. Tak powstają zielone wyspy na środku wypalonej ziemi: plantacje ziemniaka czy warzyw.

Rzepak zajmuje jedynie ok. 320 tys. hektarów. Słonecznik rośnie szybko, jeśli tylko ma wodę i ciepło. Problemem jest znowu dojrzewanie - dlatego bardzo powszechna jest desykacja słonecznika przed zbiorem.

Jedną z najbardziej charakterystycznych dla Kazachstanu praktyk jest zimowe rozgarnianie śniegu na polach. Ochrona gleby przed głębokim zamarzaniem. Przy -30/-40°C odkryta gleba zamieniłaby się w twardą jak beton lodówkę. Zatrzymanie wody na polu. Śnieg w wielu regionach stanowi ponad połowę rocznych opadów.

Mapa klimatyczna Kazachstanu z zaznaczonymi strefami klimatycznymi

Hodowla zwierząt w Kazachstanie

Rolnictwo w Kazachstanie to nie tylko zboża, ale również intensywna produkcja zwierzęca. Farma jest zaprojektowana na około 1200 krów dojnych rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Kukurydza w Kazachstanie to niemal roślina egzotyczna.

Kazachstańska hodowla zwierząt opiera się w dużej mierze na ekstensywnym wypasie. Hereford nie jest tu przypadkiem. Byle nie oczekiwać tam europejskiej intensywności. Zimą temperatury na pastwiskach spadają do -40°C, latem sięgają +45°C. Zwierzęta często nie mają żadnego zadaszenia.

W Kazachstanie jest około 9 milionów sztuk bydła, z czego około 3 miliony to bydło mleczne. Mimo że to o milion więcej krów mlecznych niż w Polsce, kraj produkuje mniej więcej połowę polskiej produkcji mleka.

Konie w Kazachstanie są symbolem narodu. W XXI wieku większość koni hoduje się jednak po prostu na mięso. Konina jest tu mięsem jak każde inne - tak jak dla nas wieprzowina czy drób.

Wyzwania i przyszłość agrobiznesu

Największym wyzwaniem dla kazachskiego agrobiznesu jest brak następców. Młodzi ludzie wyjeżdżają do miast, nie chcą wiązać przyszłości z rolnictwem. To kraj, w którym z jednej strony trudno sobie wyobrazić życie i produkcję rolną, a z drugiej - rolnictwo jest jednym z filarów bezpieczeństwa żywnościowego regionu.

Na rolniczej mapie Kazachstanu nie sposób pominąć historii Jeziora Aralskiego. Na południu kraju i w Uzbekistanie od XIX wieku uprawiano bawełnę. Bawełna lubi ciepło - z tym problemu nie było. Nie lubi jednak suszy. Przez kilka dekad wszystko wyglądało „dobrze” - plony rosły, areał bawełny się zwiększał. Ale pod koniec XX wieku jezioro, które jeszcze w latach 50. należało do czterech największych na świecie, praktycznie zniknęło. Dziś podejmuje się próby odbudowy Jeziora Aralskiego, ale to proces na dekady.

W miarę jak przesuwamy się na wschód, krajobraz zaczyna się zmieniać. Na trasie naszej podróży mijamy miejsce, które wygląda jak sceneria filmu postapokaliptycznego - miasto Semej. Przeprowadzono tam prawie 500 testów jądrowych.

Kazachstan to nie tylko stepy i zboża, ale także historia polskich zesłańców. Osiedlonych tu Polaków wyrzucono dosłownie na goły step - do „więzienia bez murów”. Klimat był wtedy jeszcze bardziej surowy niż dziś. Wielu zesłańców nie przeżyło pierwszych lat. W 1941 roku wieś dotknął dotkliwy głód. Wiosną, w okolicach święta Zwiastowania, w wyniku roztopów w pobliżu powstało jezioro, które w niewytłumaczalny sposób wypełniło się rybami. Dzięki nim mieszkańcy przeżyli. Przez lata język polski w Oziornoje prawie całkowicie zanikł. Po polsku mówi się jeszcze w kościele, podczas mszy, którą prowadzi m.in. ks. Tadeusz. Mimo biedy i trudnych warunków mieszkańcy żyją prosto i, na swój sposób, spokojnie. Na tle kazachskich gigantów rolnik z 110 hektarami to praktycznie działkowicz.

Zdjęcie przedstawiające tradycyjne kazachskie osiedle na stepie

Inwestycje i możliwości zatrudnienia

W 2025 roku w Kazachstanie ma się rozpocząć budowa jednego z największych zakładów drobiarskich wśród krajów Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP). O planach realizacji projektu poinformowała krajowa agencja inwestycyjna w Kazachstanie - Kazakh Invest. Przewidywane zakończenie budowy kompleksu drobiarskiego datowane jest na rok 2029. Zakład miałby zdolność przerobu 240 tys. ton mięsa drobiowego. Inwestycje będzie nadzorować holding Aitas, jeden z największych producentów w Azji Centralnej, posiadający ponad 40 procentowy udział w rynku regionu.

Kazachstan dąży do zwiększenia samowystarczalności kraju w zakresie mięsa drobiowego. Rząd Kazachstanu dąży również do zwiększenia eksportu. W lokalnych mediach pojawiły się informację, że nawet w ciągu dwóch najbliższych lat Kazachstan zamierza zaspokoić krajowy popyt na drób. W 2022 roku w Kazachstanie wyprodukowano 283,0 tys. ton mięsa kurcząt rzeźnych. Produkcja wzrosła o 7,4 proc. w porównaniu do roku 2021.

Dwóch tureckich inwestorów wchodzi na rynki rolne w Kazachstanie, zarówno w sektorze upstream, jak i downstream. Plan zakłada budowę nowych zakładów przetwórstwa zbóż oraz produkcji nawozów i pestycydów. Według rosyjskiej agencji informacyjnej Interfax, koszt obu projektów wynosi równowartość około 512 milionów euro.

Firma Tiryaki Agro jest zaangażowana w budowę zakładu przetwórstwa zbóż i roślin bobowatych. Planowana zdolność produkcyjna zakładu ma wynieść 250 000 ton pszenicy i 80 000 ton grochu rocznie. Tiryaki Agro koncentruje się głównie na przetwórstwie i sprzedaży produktów rolnych, takich jak zboża, rośliny bobowate i oleiste, a także na produkcji pasz dla zwierząt. Firma posiada oddziały w jedenastu krajach.

Grupa YDA będzie uczestniczyć w produkcji nawozów i pestycydów. Planowana roczna zdolność produkcyjna ma wynieść 150 000 ton. Wartość inwestycji wynosi 262 miliony euro.

Turecka firma również rozważa inwestycję w kazachski sektor cukrowniczy. Według ministerstwa rolnictwa w Astanie, Safi Holding planuje budowę cukrowni. Jej moce przerobowe wyniosą 1 milion ton buraków cukrowych a roczna produkcja cukru 140 000 ton. Kazachstan posiada obecnie cztery cukrownie, wszystkie zlokalizowane na południu kraju. Ich dzienna moc przerobowa wynosi 8700 ton buraków cukrowych i 2400 ton surowej trzciny cukrowej.

Demonstracje z zakresu nowoczesnych technologii chowu i hodowli bydła ras mięsnych (PL)

Pracownik z Kazachstanu do gospodarstwa rolnego - niezastąpiony towarzysz w ciężkiej robocie na ziemi. Poznaj, jak może Ci pomóc w rolnictwie. Jeśli szukasz specjalisty, to wśród Kazachów możesz spotkać osoby z doświadczeniem przede wszystkim w hodowli zwierząt. Najwięcej w Kazachstanie hoduje się krów. Na drugim miejscu są kury. Dalej idą owce, świnie, konie i kozy. Z tego wszystkiego produkuje się mięso, wełnę, mleko i jajka. Co do uprawy roślin, to Kazachowie są najbardziej oswojeni z pszenicą, jęczmieniem, bawełną, burakiem cukrowym, słonecznikiem, lnem i ryżem.

Pracownik sezonowy w rolnictwie z Kazachstanu sprawdzi się także przy każdej pracy pomocniczej, fizycznej, nie wymagającej specjalnych kwalifikacji. To są ludzie, przyzwyczajeni do powtarzalnej manualnej pracy i nastawieni do niej z szacunkiem.

Pracownik z Kazachstanu do gospodarstwa rolnego - jak zatrudnić? To jest proste! Jeśli chcesz zatrudnić Kazacha przez cały rok, do pracy, która nie jest sezonowa, to wszystko, czego potrzebujecie, to oświadczenie od pracodawcy, że zamierza taką pracę powierzyć obcokrajowcowi. To się zwie procedurą uproszczoną. Do prac sezonowych niezbędne jest zezwolenie, ale jego zdobycie też nie jest o wiele trudniejsze, niż pomyślne złożenie wspomnianego oświadczenia.

Podstawą naszej filozofii biznesowej jest innowacyjne podejście. Pracownicy naszych przedsiębiorstw są chronieni społecznie, utrzymujemy warunki rynkowe w motywacji, gwarantujemy spełnienie wszystkich zobowiązań społeczno-kompensacyjnych. W strukturze agroholdingu utworzono Kompleks Szkoleniowy, który umożliwia połączenie wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych dla studentów specjalności rolniczych uczelni ukraińskich. Studenci mają perspektywy kariery, zarówno w Ukrainie, jak i poza nią.

Infografika przedstawiająca strukturę zatrudnienia w kazachskim rolnictwie

Jeśli interesuje Cię rolnictwo, wielkie gospodarstwa, stepy i ekstremalne warunki produkcji - tak, bardzo warto. Z rolnictwem jestem związany praktycznie od zawsze. Wraz z ojcem prowadzę gospodarstwo rolne w zachodniej Wielkopolsce nastawione na produkcję bydła mięsnego oraz trzody chlewnej. Ukończyłem inżynierię rolniczą na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Jestem rolnikiem z pasji i zamiłowania. moich zainteresowań i działań. Bardzo ważna dla mnie jest ochrona naszego miejsca pracy jakim jest gleba. swojej pracy skupiam się na propagowaniu zrównoważonego rolnictwa. Obecnie studiuję rolnictwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Dokształcam się stale poprzez kursy i szkolenia. Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, na kierunku Inżynieria rolnicza. Bliski tematyce wpływu rozwijającej się techniki rolniczej na środowisko.

Zdjęcie nowoczesnego kombajnu pracującego na kazachskim polu

tags: #agrobiznes #w #kazahstan #zatrudnienie

Popularne posty: