Umowa o dzieło, znana również jako umowa rezultatu, stanowi specyficzny rodzaj zobowiązania cywilnoprawnego, w którym wykonawca zobowiązuje się do stworzenia konkretnego dzieła, a zamawiający do zapłaty umówionego wynagrodzenia. W kontekście wydarzeń kulturalnych, takich jak festiwale, często pojawia się kwestia prawidłowego stosowania tego typu umów. Szczególnie istotne staje się to w przypadku instytucji kultury, które organizują wydarzenia artystyczne i zatrudniają artystów na umowę o dzieło.
Warto zaznaczyć, że zarówno radni, jak i mieszkańcy danej gminy mają prawo pytać jej władze o to, jakie i z kim zawarła umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Sąd Najwyższy zajął się sprawą po tym, jak na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej warszawski radny PiS próbował bezskutecznie uzyskać informacje dotyczące trzech umów zlecenia i umowy o dzieło dotyczących zadań gminy od prezydent Warszawy. Radny zaskarżył zatem sprawę najpierw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a potem do sądu I instancji, ale w obydwu przypadkach podzielona została opinia prezydent Warszawy. Wygrał jednak przed sądem II instancji, a rozstrzygnięcie to zaakceptował Sąd Najwyższy, który uznał, że „prywatność nie obejmuje imion i nazwisk osób zawierających umowy cywilnoprawne z jednostkami samorządu terytorialnego. W przeciwnym razie +cała konstrukcja dostępu do informacji publicznej nie miałaby sensu+”.
Charakterystyka umowy o dzieło
Umowa o dzieło w odróżnieniu chociażby od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług jest umową rezultatu. Jak wynika z bogatego orzecznictwa sądowego, porównując umowę o dzieło np. z umową zlecenia, kluczowa jest właśnie koncentracja na efekcie końcowym, a nie na samym procesie wykonania. W ramach umowy o dzieło wykonuje się jednorazowe świadczenie. Gdy obie strony wywiążą się ze swoich zobowiązań, umowa zostaje wykonana. Zdarza się, że umowa o dzieło przewiduje rozłożenie zapłaty przysługującej wykonawcy na raty, wskazując jako okres rozliczeniowy cykl miesięczny. Comiesięczne, stałe wypłaty wynagrodzenia dokonywane przez zamawiającego należy jednak uznać za niewskazane, szczególnie w kontekście wyroku Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r., sygn. III CZP 12/11.
Podstawę prawną dla umowy o dzieło stanowią przepisy Kodeksu cywilnego, a konkretnie art. 627-629 oraz art. 642-644 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz.U. z 2019 r. poz. 1145 z późn. zm.). Dodatkowo, w przypadku dzieł o charakterze artystycznym, istotne znaczenie mają również przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2019 r. poz. 1055 z późn. zm.), zwłaszcza art. 1 i art. 85.

Umowa o dzieło a występy artystyczne
W orzecznictwie sądowym pojawia się wiele kwestii związanych z kwalifikacją umów dotyczących występów artystycznych. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z dnia 17 stycznia 2023 r. stwierdził, że brak precyzyjnego określenia odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie zobowiązania umownego w umowie o dzieło, mimo że jest to jeden z elementów charakteryzujących ten rodzaj umowy, w przypadku umów, których przedmiotem jest występ artystyczny, nie może być traktowany w sposób ścisły czy wręcz rygorystyczny, eliminujący zawartą umowę z kategorii umów o dzieło. W swojej istocie bowiem wykonanie utworu muzycznego nie jest adresowane do zamawiającego dzieło, lecz do odbiorców koncertu czy spektaklu.
Zgodnie ze stanem faktycznym sprawy, ubezpieczona zawarła z płatnikiem składek umowy, nazwane przez strony „umowami o dzieło”, na udział w spektaklu w charakterze muzyka orkiestry. Decyzją z dnia 12 maja 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (Prezes NFZ) stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Organ ocenił zawarte przez strony umowy i uznał, że nie miały one charakteru umowy o dzieło. Przy podpisaniu umów strony określiły m.in. rodzaj czynności, czas, przez jaki miały te czynności trwać, oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie. Umowy nie zawierały opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w nich jego cech szczególnych, indywidualnie oznaczonych, nadających charakteru oryginalności przedmiotu. W konkluzji organ stwierdził, że przedmiotem umów było świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania, czyli wykonanie czynności starannego działania (art. 750 k.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Jeśli wymóg należytej staranności jest spełniony, to czynność uważa się za wykonaną, a przyjmujący zlecenie otrzymuje wynagrodzenie. W przypadku wykonawcy dzieła nie wystarczy jedynie zachowanie należytej staranności. Ponadto usługi świadczone przez uczestniczkę postępowania stanowiły czynności realizowane w ramach działalności kulturalnej płatnika składek, który w istocie ponosił odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie w wyroku z dnia 28 grudnia 2021 r. uwzględnił skargę strony. Sąd przypomniał, że przedmiotem spornych umów był udział zainteresowanej w spektaklu w charakterze muzyka orkiestry. Sąd pierwszej instancji nie zgodził się z Prezesem NFZ, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. Umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. WSA w Warszawie podkreślił, że artyści chórów operowych muszą mieć - każdy z osobna - zdolności aktorskie, z reguły bowiem są oni indywidualnie wykorzystywani w koncepcji spektaklu.
Jak zauważył NSA, spór w rozpoznawanej sprawie koncentrował się wokół klasyfikacji prawnej umów zawartych między J.O. a O. w B., dotyczących jej udziału w spektaklach wskazanych w umowach w charakterze muzyka orkiestry. Organ dokonał oceny rzeczonych umów i uznał, że należało zaklasyfikować je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 w związku z art. 734 § 1 k.c.). W ocenie NSA sąd pierwszej instancji trafnie stwierdził, że gdy organ kwalifikował sporne umowy, pominął przewidziane w art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych artystyczne wykonanie utworu. Termin „prawo autorskie” w szerszym znaczeniu odnoszony jest bowiem nie tylko do utworów, lecz także obejmuje dobra niematerialne stanowiące przedmiot praw pokrewnych, którym jest m.in. artystyczne wykonanie utworu. Artystycznymi wykonaniami są w szczególności działania aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy i mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2 ww. ustawy). Do artystycznych wykonań na gruncie rozpoznawanej sprawy należy również zaliczyć wykonanie określonych utworów w ramach opery U. NSA podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji, że zawarte sporne umowy należało zakwalifikować jako umowy o dzieło, na mocy których przyjmująca zamówienie zobowiązała się - zgodnie z art. 627 k.c. - do artystycznego wykonania, jako muzyk orkiestry, oznaczonego utworu artystycznego (opery U.), a zamawiający zobowiązał się do zapłaty wynagrodzenia. Takie stanowisko znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (SN), który stwierdził m.in. w wyroku z dnia 13 marca 1967 r., że umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Powyższego charakteru prawnego umowa nie traci wskutek tego, że przedmiotem zobowiązania jest wystawienie nie jednego, lecz większej liczby widowisk. Mimo bowiem zmiany ilościowej treść zobowiązania nie ulega zmianie. Podkreślenia także wymaga, że istotna dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kwestia podmiotowa. Niebagatelne bowiem znaczenie dla wykonania zamówionego dzieła mają predyspozycje przyjmującego zamówienie - jego zawód, specyficzne umiejętności czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory owego wykonawcy. NSA przeniósł powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy i stwierdził, że oczywiste jest, że uczestniczce postępowania skarżąca zaproponowała udział w spektaklach z uwagi na jej szczególne uzdolnienia, warsztat i predyspozycje do wykonania partii instrumentalnych w utworach muzycznych. Słusznie zatem uznał sąd pierwszej instancji, że udział zainteresowanej w spektaklach - wbrew stanowisku organu - miał wpływ na całość tegoż spektaklu, a uczestniczka w równym stopniu jak pozostali artyści przyczyniła się do jego indywidualnego i wyjątkowego charakteru. Przywołana specyfika tworzenia lub odtwarzania, rozumianego jako osobiste i niepowtarzalne z uwagi na cechy wykonawcy podejście do wykonania istniejącego już utworu, wpływa również na możliwość precyzyjnego określenia przedmiotu umowy o dzieło w treści zawieranej umowy. Również brak precyzyjnego określenia odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie zobowiązania umownego w umowie o dzieło, mimo że jest to jeden z elementów charakteryzujących ten rodzaj umowy, w przypadku umów, których przedmiotem jest występ artystyczny, nie może być traktowany w sposób ścisły czy wręcz rygorystyczny, eliminujący zawartą umowę z kategorii umów o dzieło. W swojej istocie bowiem wykonanie utworu muzycznego nie jest adresowane do zamawiającego dzieło, lecz do odbiorców koncertu czy spektaklu.

Nowe obowiązki związane z umowami o dzieło
Od 1 stycznia 2021 roku wchodzi w życie obowiązek informowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: „ZUS”) o zawarciu umowy o dzieło. Od nowego roku zamawiający będą mieli 7 dni od dnia zawarcia umowy o dzieło na poinformowanie ZUS o tym fakcie. Można się więc spodziewać, że już w pierwszym kwartale nadchodzącego roku rozpoczną się kontrole ZUS mające na celu weryfikację i kwestionowanie zawieranych umów o dzieło. Nowy obowiązek dotyczy nie tylko płatników składek będących osobami prawnymi, ale również i osoby fizyczne, które będą zlecały dzieło. Zgłoszeniu będą podlegały tylko te umowy o dzieło, które zostały zawarte od dnia 1 stycznia 2021 r. Formularz przewiduje korektę zgłoszeń, która będzie mogła być przez zamawiających stosowana m.in. Pomimo nieuchronnie zbliżającego się terminu, w którym zgłaszanie umów o dzieło stanie się faktem, w dalszym ciągu istnieje wiele niewiadomych dotyczących samego procesu. Wątpliwości nie rozwiewa ZUS. Podczas kontroli ZUS będzie weryfikował zawarte umowy o dzieło pod kątem poprawności ich zgłoszeń oraz treści. Celem kontroli będzie więc ustalenie czy zawarta umowa o dzieło ma charakter umowy o pracę, umowy zlecenia lub innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. Płatnicy składek przygotowujący się do kontroli zawartych umów o dzieło lub też zamierzający zawrzeć umowę o dzieło powinni zweryfikować jej treść pod względem następujących kryteriów w celu ustalenia czy w przedmiotowym przypadku na pewno nie zachodzi przesłanka do zawarcia np. umowy o pracę. Dodatkowymi kryteriami, które powinny być wzięte pod uwagę to sposób wypłaty wynagrodzenia, które poza niewielkimi wyjątkami powinno być płatne po dostarczeniu dzieła a także tzw. moment odbioru dzieła. Konsekwencjami zakwestionowania umowy o dzieło i uznania że w danym przypadku została zawarta umowa zlecenia będzie wiązało się z jej oskładkowaniem w drodze decyzji wydanej przez ZUS.

Festiwal Radom - nowe inwestycje w kulturę
W kontekście inwestycji kulturalnych w Radomiu, warto wspomnieć o planach budowy nowego amfiteatru. Nowy amfiteatr na 3 tys. miejsc ma powstać w Radomiu. We wtorek została podpisana umowa na wykonanie projektu architektoniczno-budowlanego. Architekci mają czas do końca 2026 r. Projekt za 1,2 mln zł wykona firma architektoniczna z Poznania. Miasto przeznaczyło na ten cel 300 tys. zł, resztę kosztów pokryje miasto. Władze Radomia chciałyby, żeby to był nowoczesny, zadaszony obiekt z 3 tys. miejsc, z pełnym zapleczem, podziemnym parkingiem i tarasem widokowym. - To nie jest rewitalizacja dotychczasowego obiektu, tylko całkiem nowy projekt - podkreślił prezydent Radomia Radosław Witkowski. W budynku ma się także znaleźć sala widowiskowa na 300 miejsc siedzących, przestrzeń umożliwiająca organizację kameralnych wydarzeń ze 100 miejscami oraz pomieszczenia do prowadzenia zajęć edukacyjnych. - Chcemy, żeby powstała tu wielofunkcyjna sala, gdzie będziemy mogli robić nie tylko wydarzenia artystyczne, ale również targi, koncerty czy wystawy - powiedział dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury „Amfiteatr” Waldemar Dolecki. Według wstępnych szacunków władz Radomia budowa nowego amfiteatru może kosztować 120-150 mln zł.
To już drugie podejście włodarzy miasta do tej inwestycji. W październiku 2019 r. ogłoszony został konkurs architektoniczny na opracowanie koncepcji przebudowy i rozbudowy radomskiego amfiteatru. Sąd konkursowy nie wskazał jednak zwycięzcy, gdyż żadna z propozycji nie spełniła wszystkich założeń konkursu. Miasto odłożyło wówczas realizację inwestycji. Teraz powrócono do tematu. Architekci mają czas na opracowanie projektu do końca 2026 r. Obecny amfiteatr w Radomiu to obiekt plenerowy mogący pomieścić ponad 6 tys. osób na widowni, z układem amfiteatralnym i dużą sceną przykrytą dachem. Powstał pod koniec lat 70. XX w. Jego budowę przyjęto w mieście z entuzjazmem. Prace rozpoczęto w 1978 r. Amfiteatr wybudowali w czynie społecznym mieszkańcy osiedla Obozisko wspierani przez załogi radomskich zakładów pracy. Radomianie do dziś pamiętają cegiełki na budowę obiektu, które rozprowadzane były m.in. w szkołach, a uczniowie mogli je nabywać za symboliczne kwoty. Budowę wsparły finansowo ówczesne władze, a swój niemały wkład miały też lokalne przedsiębiorstwa budowlane, które wielokrotnie wykonywały roboty nieodpłatnie lub po niższych cenach. Pierwszy koncert w amfiteatrze odbył się we wrześniu 1980 r. Na scenie wystąpił m.in. Andrzej Rosiewicz.
Festiwal w Lublinie odbywa się przy współpracy z Międzynarodowym Festiwalem Muzyki Organowej i Kameralnej Radom-Orońsko-Warszawa. To dowodzi, że Radom, poprzez współpracę z innymi ośrodkami, aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym regionu i kraju.

tags: #umowa #o #dzielo #na #festiwal #w

