Wzrost płacy minimalnej: konsekwencje dla przedsiębiorców i rynku pracy

Płaca minimalna w Polsce od lat sukcesywnie i bardzo dynamicznie wzrasta. W 2024 roku wynosiła ona od stycznia 4242 zł, a od lipca 4300 zł brutto. Natomiast wynagrodzenie minimalne od stycznia 2025 r. wynosi o 366 zł więcej niż w poprzednim roku, co dało wzrost o 8,5%, w porównaniu z rokiem poprzednim, czyli 4 666 zł. Tak duża dynamika wzrostu minimalnego wynagrodzenia, częściowo tylko była uzasadniana wysoką inflacją, choć w bieżącym roku poziom wzrostu minimalnego wynagrodzenia był prawie dwukrotnie wyższy.

Proponuje się, aby płaca minimalna w przyszłym roku wzrosła o 7,6%, do kwoty 5020 zł. Pracodawcy alarmują, że kolejna tak wysoka podwyżka może zaszkodzić konkurencyjności firm i pogłębić problemy na rynku pracy. Trwają pierwsze konsultacje w sprawie wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i płacy minimalnej, a związki zawodowe już zaproponowały scenariusz podwyżek. Trzy centrale związkowe ogłosiły, że oczekują wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej o 12 proc. i płacy minimalnej o 7,48 proc. do poziomu co najmniej 5015 zł brutto od stycznia 2026 roku. To nominalny wzrost płacy minimalnej o 349 zł, czyli 7,48 proc. w stosunku do roku 2025.

Profesor Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, członek RDS, przekonuje, że byłaby to kolejna bardzo wysoka podwyżka najniższego wynagrodzenia, wyższa niż oczekiwali związkowcy. Mieliśmy nadzieję, że wzrost płacy minimalnej w 2026 roku wreszcie wyhamuje i osiągniemy w Radzie Dialogu Społecznego porozumienie przywracające sprawiedliwą proporcję płacy minimalnej na poziomie 50% przeciętnego wynagrodzenia. Tak niepokojąco wysoka podwyżka może oznaczać spore kłopoty na rynku pracy, bo firmy, zwłaszcza małe i średnie nie poradzą sobie z presją płacową, a dodatkowo może pojawić się impuls inflacyjny, który przyczyni się do jeszcze większych problemów gospodarki i negatywnie odbije się na poziomie zatrudnienia.

Ekspert ostrzega, że tak wysoka podwyżka może oznaczać poważne problemy dla rynku pracy - zwłaszcza dla małych i średnich firm - oraz wywołać impuls inflacyjny. Zdaniem Męciny, propozycje związkowe nie znajdują uzasadnienia ani w przepisach, ani w aktualnej sytuacji gospodarczej.

W 2025 r. minimalne wynagrodzenie stanowi aż 53,8% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na ten rok, co wywołuje szereg negatywnych zjawisk na rynku pracy, na co w szczególności zwracają uwagę mali przedsiębiorcy.

Infografika przedstawiająca wzrost płacy minimalnej w Polsce na przestrzeni lat

Propozycje Konfederacji Lewiatan i obawy pracodawców

Konfederacja Lewiatan proponuje, by w 2026 roku płaca minimalna wynosiła 4759 zł - o 93 zł więcej niż obecnie - co pozwoliłoby utrzymać proporcję 50% względem przeciętnego wynagrodzenia. Proponowaliśmy, aby w 2026 r. wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę został ukształtowany w taki sposób, który zagwarantuje utrzymanie relacji płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia na poziomie 50%. Dlatego minimalne wynagrodzenie w roku 2026 powinno zostać ustalone na poziomie 4759 zł, tj. o 93 zł (2%) wyższym niż płaca minimalna obowiązująca w bieżącym roku, która wynosi 4666 zł brutto miesięcznie.

Pracodawcy widzą więcej przestrzeni do negocjacji w kwestii wynagrodzeń w sferze budżetowej. Wynagrodzenia w budżetówce są mocno zróżnicowane i mimo, że płaca przeciętna w 2025 roku to ok. 8 962 zł, to z pewnością administracja terenowa, nauczyciele i szeregowi pracownicy budżetówki zarabiają znacznie mniej. Dlatego wzrost wynagrodzeń w budżetówce w 2026 roku powinien być wyższy niż prognozowana inflacja. Pracodawcy kolejny raz wskazują, że konieczna jest reforma systemu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i choć to nie łatwe zadanie dla tak zróżnicowanej grupy powinno zostać podjęte, także ze względu na konieczność poprawy jakości usług publicznych.

Wpływ płacy minimalnej na składki przedsiębiorców

Płaca minimalna w 2025 roku wynosi 4666 zł brutto, a w 2026 roku wzrośnie do kwoty 4806 zł. Istotne jest, że składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pracodawca nie zawsze musi opłacać od wynagrodzenia pracownika. Za osoby, które ukończyły 55. rok życia (w przypadku kobiet) lub 60. rok życia (w przypadku mężczyzn) pracodawcy przysługuje zwolnienie z tego obowiązku. Dotyczy to również pracowników, którzy powracają z urlopów związanych z rodzicielstwem (przez 36 miesięcy) oraz osób bezrobotnych skierowanych do pracy w firmie (przez 12 miesięcy).

Wzrost wynagrodzenia minimalnego wpływa także na składki przedsiębiorców. Dzieje się tak, ponieważ podstawę wymiaru preferencyjnych składek ZUS stanowi 30% minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danym roku. W roku 2026 podstawa wyniesie 1441,80 zł (4806 zł x 30%).

Składki ZUS przedsiębiorcy na preferencyjnych składkach w 2025 r. i 2026 r.
Nazwa składki Podstawa wymiaru składki w od 1 stycznia 2025 r. - 1399,80 zł Podstawa wymiaru składki w od 1 stycznia 2026 r. - 1441,80 zł
Emerytalna 19,52% 273,24 zł 281,44 zł
Rentowa 8% 111,98 zł 115,35 zł
Chorobowa 2,45% 34,30 zł 35,33 zł
Wypadkowa 1,67% 23,38 zł 24,08 zł
Fundusz Pracy Przedsiębiorca opłacający minimalne preferencyjne składki ZUS nie opłaca za siebie FP Przedsiębiorca opłacający minimalne preferencyjne składki ZUS nie opłaca za siebie FP
SUMA 442,90 zł (bez chorobowego 408,60 zł) 456,20 zł (bez chorobowego 420,87 zł)

Podsumowując, wzrost płacy minimalnej wpłynie negatywnie na przedsiębiorców. Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o medianie zarobków, która w czerwcu br. wyniosła 6507,39 zł brutto. Oznacza to, że była ona niższa od o 19,2% od przeciętnego wynagrodzenia. W związku z tym, że mediana stanowi bardziej wiarygodną informację o tym, ile rzeczywiście zarabiają pracownicy, to nie wolno zapominać o tym, że wzrost wynagrodzeń powinien wynikać z rozwoju gospodarczego, a nie z radykalnego podwyższania płacy minimalnej - podkreślają eksperci Pracodawców RP.

Jeżeli polska gospodarka ma utrzymać swoją konkurencyjność, to nie można jej paraliżować skokowym, radykalnym wzrostem płacy minimalnej. W 2024 r. prawodawca zwiększył płacę minimalną dwukrotnie. Po raz pierwszy zrobił to 1 stycznia, ustanawiając minimalne miesięczne wynagrodzenie na poziomie 4242 zł brutto, a potem 1 lipca, zwiększając ją jeszcze do 4300 zł. Zaproponowany w projekcie nowej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu sposób określania wysokości najniższej płacy praktycznie utrzymuje obecny, oderwany od realiów gospodarczych, obecny stan rzeczy. Z tym, że dodano wartość referencyjną na poziomie 55% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.

Wielu przedsiębiorców, szczególnie z sektora MŚP nie wytrzyma kolejnych podwyżek, które wynikają nie ze wzrostu gospodarczego, a z decyzji odgórnych podejmowanych bez odniesienie się do warunków prowadzenia biznesu. Ci, którzy nie wytrzymają będą musieli zamknąć działalność - alarmują eksperci Pracodawców RP.

Jak wzrost płacy minimalnej wpłynie na rynek pracy i polską gospodarkę

Zmiany w prawie pracy i konsekwencje dla pracodawców

Już od 2025 r. jeżeli pracownicy widzą, że poszerzanie kompetencji, czy sprawowanie bardziej odpowiedzialnych stanowisk nie jest odpowiednio wyżej wynagradzane, wówczas spada motywacja do rozwoju osobistego i zawodowego, co będzie prowadziło do problemów na rynku pracy, ponieważ już teraz mamy do czynienia z istnieniem luki kompetencyjnej, czyli sytuacji, kiedy wiedza i doświadczenie pracowników nie są dostosowane do wyzwań i potrzeb z jakimi mierzą się przedsiębiorcy - ocenili eksperci Pracodawców RP. Wzrost płac jest oczywiście zjawiskiem pożądanym, ale powinien on wynikać ze wzrostu polskiej gospodarki, co dzieje się właśnie dzięki przedsiębiorcom.

Niska podstawa pensji uzupełniana premią czy dodatkiem funkcyjnym, w ten sposób niektórzy pracodawcy „kompletują” minimalne wynagrodzenie zatrudnionych na etacie. Już niebawem stanie się to niemożliwe. Od stycznia 2025 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto. Na rękę wychodzi ledwie około 3606 złotych, a i tak niektórzy pracodawcy w ramach tej kwoty wypłacają premie i dodatki funkcyjne.

Projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu ma powiązać płacę minimalną ze średnią krajową. To wynik wdrażania unijnej dyrektywy o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych.

Minimalne wynagrodzenie a średnia krajowa i dyrektywa UE

Obecnie minimalne wynagrodzenie w Polsce, a więc najniższa dozwolona pensja, wynosi około 52 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Nowy projekt zakłada wprowadzenie tak zwanej wartości referencyjnej, która miałaby wynosić 55 proc. prognozowanego średniego wynagrodzenia w kraju, czyli przeciętnej pensji wynikającej ze statystyk.

Wprowadzenie dyrektywy ma skutkować poprawą warunków życia i pracy w Unii Europejskiej, a przede wszystkim zapewnienie bardziej odpowiedniego poziomu minimalnych wynagrodzeń dla pracowników. Nowe regulacje mają się przyczynić się do zmniejszenia nierówności płacowych oraz do stopniowego wyrównywania poziomu życia w państwach członkowskich.

Przepisy wprowadziłyby rozwiązanie, które zagwarantuje coroczną aktualizację płacy minimalnej co najmniej o poziom inflacji. Oznacza to, że minimalne wynagrodzenie będzie automatycznie dostosowywane do rosnących cen. Dodatkowo raz na cztery lata planowany jest kompleksowy przegląd całego systemu, obejmujący między innymi analizę siły nabywczej wynagrodzeń oraz produktywności gospodarki.

Przewiduje się także surowsze konsekwencje dla pracodawców, którzy nie przestrzegają przepisów. Firmy zaniżające wynagrodzenia lub opóźniające wypłaty miałyby ponosić wyższe kary finansowe. Zakłada się też wprowadzenie mechanizmu automatycznego naliczania odsetek za opóźnienia, bez konieczności kierowania sprawy do sądu przez pracownika.

Propozycja zmian nie spotkała się jednak z pełną akceptacją. Ustalenie minimalnego wynagrodzenia na poziomie pięćdziesięciu pięciu procent średniego wynagrodzenia jest korzystne dla pracowników i dlatego pomysł ten popierają związki zawodowe.

Innego zdania są natomiast organizacje pracodawców. Według nich projekt może wprowadzić zbyt sztywne zasady ustalania płacy minimalnej, co mogłoby ograniczyć elastyczność systemu wynagrodzeń w czasie spowolnienia gospodarczego.

Projekt przewiduje również stopniowe wyłączenie dodatków funkcyjnych oraz premii z minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że te składniki nie będą już wliczane do podstawowej pensji minimalnej. W praktyce pracownicy mogą dzięki temu otrzymywać wyższe wynagrodzenie, natomiast pracodawcy będą musieli realnie zwiększyć podstawową część pensji.

Podwyższanie minimalnego wynagrodzenia poprawia przede wszystkim sytuację finansową osób najgorzej zarabiających, ale w ocenie ekspertów wprowadzanie takich zmian wymaga zachowania równowagi między interesami pracowników a możliwościami przedsiębiorców.

Przedstawiony projekt ustawy nadaje w art. 22 nowe brzmienie przepisowi wykroczeniowemu, zgodnie z którym sankcji podlega zarówno ten przedsiębiorca (albo osoba działająca w imieniu przedsiębiorcy czy też innej jednostki organizacyjnej), który wypłaca przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi wynagrodzenie za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług w wysokości niższej niż obowiązująca wysokość minimalnej stawki godzinowej, jak i ten, który nie wypłaca ww. Obecnie przepis ten przewiduje odpowiedzialność przedsiębiorcy lub osoby działającej w jego imieniu jedynie za zaniżenie wynagrodzenia wynikającego z minimalnej stawki godzinowej, a nie także za jego całkowite niewypłacenie.

Z perspektywy inspekcji pracy inne ważne rozwiązanie znalazło się w art. 18 ust. 7 nowej ustawy. Przewiduje ono, że w przypadku umów zawartych na czas dłuższy niż 1 miesiąc wypłaty wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wysokości minimalnej stawki godzinowej dokonuje się niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego. Takie rozwiązanie powinno umożliwić zleceniodawcom i usługodawcom zebranie informacji niezbędnych do naliczenia i wypłacenia ww.

Główny Inspektor Pracy przypomniał, że sankcje, które w praktyce dotykają sprawców wykroczeń, nie są dolegliwe i daleko odbiegają od maksymalnych dopuszczonych przez prawo wartości. Z danych PIP wynika, że w 2023 r. średnia wysokość grzywny nałożonej przez inspektora pracy wynosiła 1,3 tys. zł, a średnia wysokość grzywny nałożonej przez sąd na pracodawcę łamiącego prawo pracy w ubiegłym roku to 2,6 tys. Dlatego inspekcja w stanowisku dotyczącym projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę proponuje dodatkowo zmiany w przepisach dotyczące kar finansowych.

Niesie to za sobą ryzyko rozszerzenia działalności w szarej strefie. Już teraz firmy działające transparentnie mają problemy z przedłużaniem umów o ochronę z instytucjami publicznymi. Jakub Dzik, dyrektor generalny Grupy Impel podkreśla, że zmiana wysokości minimalnego wynagrodzenia wywołuje efekt domina, tzn. wpływa na każdy element kosztowy potrzebny do wytworzenia usługi lub produktu. W ślad za kosztami bezpośrednimi, takimi jak pensje pracowników, wyposażenie, ubezpieczenia czy paliwo, idzie też wzrost kosztów pośrednich, jak nadzór, księgowość, kadry czy koszty finansowe. Jedne i drugie są nieodzowne dla prawidłowej realizacji usługi.

Mapa pokazująca przeciętne wynagrodzenie w różnych krajach UE

tags: #odpowiedzialnosc #przedsiebiorcy #a #placa #minimalna

Popularne posty: