Listopad nie musi być czasem stagnacji - nasze spotkania z firmą Motorola Solutions udowadniają, że rozwój i inspiracja mogą kwitnąć przez cały rok. Nasz Open Day z firmą Motorola Solutions zaprzecza temu całkowicie. Przez trzy godziny spotkania wystąpień słuchało ponad 120 uczestniczek i uczestników. Podczas Open Day swoją wiedzą i doświadczeniem podzieliło się 13 ekspertek. W czasie sesji głównej oraz w breakout roomach zadano dziesiątki pytań. Warto być otwartym na nowe rzeczy i działania.
Nasze spotkania online z pracodawcami to świetna okazja na poznanie firmy od środka i to w domowym zaciszu. Dlatego też cieszą się one dużym zainteresowaniem, nie tylko naszej społeczności skupionej wokół programu #MamoPracujwIT. Słyszymy, że nasze Open Day są epickie - tak też było tym razem!
Spotkanie otworzyły Agnieszka Czmyr - Kaczanowska, współzałożycielka Fundacji Mamo Pracuj oraz Joanna Pijar, Service Transition Project Manager w Motorola Solutions. Dzięki pierwszemu wystąpieniu można było zapoznać się z działaniami firmy i najważniejszymi faktami o niej.
„Nigdy się nie jest w 100% gotowym na zmianę. Uważam, że jeśli jestem gotowa na 100% to nie jest rola dla mnie, bo nie ma tam dla mnie wyzwań”. Takie mocne i dające do myślenia stwierdzenie padło podczas wystąpienia Marilin Perez Mazan, czyli Site Director, Motorola Kraków Software Center. Opowiadała ona nie tylko o rozwoju firmy, ale również o swoim ponad dwudziestoletnim stażu pracy w niej.

Wiedza, inspiracja, motywacja
Sara Makuła, Liudmyla Beregovenko, Joanna Nasarzewska to silny zespół rekruterski. Dlatego też te ekspertki opowiadały o Programie Stażowym, Akademii Programowania, rekrutacjach na regularne stanowiska w Motorola Solutions. Z kolei Agnieszka Węgrzynowicz i Monika Turcza, to managerski zespół. Podczas ich wystąpienia uczestniczki i uczestnicy mieli okazję poznać informacje, które pomogą im w przygotowaniu się do rozmowy rekrutacyjnej. Ważnym elementem spotkania były też informacje dotyczące etapów interview w firmie.
Panel: Wszystko, co chcesz wiedzieć o pracownikach firmy
W tej części spotkania udział wzięły: Joanna Gajda - Software Engineer, Klaudia Rydzanicz - Software Developer, Joanna Brzezina - Team Leaderka, Marta Grzegorczyk - Software Engineering Technical Team Leaderka. Każda z ekspertek opowiedziała o tym, jak trafiła do firmy i jak wygląda ich ścieżka rozwoju w firmie. Co ważne, nie wszystkie mają wykształcenie kierunkowe, związane z nowymi technologiami. Niektóre z nich wracały do firmy po przerwach związanych z urodzeniem dzieci, inne zmieniały role. Ich drogi zawodowe różnią się od siebie, ale każda z nich korzysta z możliwości, jakie daje im praca w Motorola Solutions.
Panelistki podzieliły się też kilkoma radami i przemyśleniami:
- Klaudia: Lubię to, że nie chciałam być programistką i nie myślałam o tym. A teraz to robię, zajmuję się programowaniem i się w tym sprawdzam.
- Joanna Brzezina: Nie da się nauczyć wszystkiego co jest w książkach czy całej terminologii od razu. Po prostu musiałam to zaakceptować. Pierwszy rok był ciężki. Moja rada - konsekwentnie dążyć do celu i nie zrażać się na początku.
- Marta: Nawet studia nie są w stanie przygotować nas do pracy. W pracy trzeba się cały czas uczyć, ale najważniejsza jest praktyka. Książki są dodatkiem, który pomaga realizować projekty. Dobrze jest znać język obcy - podręczniki anglojęzyczne są bardzo pomocne w branży IT.
- Joanna Gajda: Polecam, żeby pamiętać, że każdy kiedyś zaczynał. Nie można bać się pytać. Trzeba pytać i jeszcze raz pytać.
- Klaudia: My mamy prawo czegoś nie rozumieć, w szczególności na początku. Możemy nie rozumieć języka technicznego - trzeba po prostu pytać.

Wrażenia uczestniczek i uczestników
Blisko 80% osób, które wypełniło ankietę dotyczącą spotkania oceniło je na 6, w sześciostopniowej skali. Open Day online był oceniony tak wysoko, ponieważ uczestniczki i uczestnicy docenili otwartość oraz szczerość ekspertek, dzielenie się ich doświadczeniem, ale też trudnościami, które napotkały na swojej drodze rozwoju. Doceniono również zorganizowanie pokoi tematycznych, w których odbyły się sesje Q&A z managerem zatrudniającym, na temat Akademii Programowania, programu stażowego, z rekruterem.
Spotkanie trwało ponad trzy godziny, ale pojawiły się też głosy, że było to za mało. 😉 Na koniec przypominam cytat z wystąpienia Marilin, jest on najlepszym podsumowaniem spotkania: „Nie negocjujcie ze sobą - dajcie innym szanse na to, żeby zobaczyli, że jesteście gotowe na nowe działania.”
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej znajdziesz pytania, które pojawiły się podczas spotkania i odpowiedzi na nie:
- Gdzie szukać ofert do biura w Warszawie? (nie ma ich aktualnie na stronie). W jakim języku się pracuje? Czy jest możliwość pracy zdalnej?
Wszystkie aktualne oferty pracy znajdują się na naszej stronie: Careers (myworkdayjobs.com). Możliwość pracy zdalnej zależy od wymagań w konkretnym projekcie i ustaleń z Managerem. Mamy otwarte pozycje zarówno dla osób chcących pracować zdalnie, jak i hybrydowo i stacjonarnie.
- Czy są zespoły pracujące w Pythonie?
Tak, mamy kilka zespołów, głównie testerskich, które pracują w technologii Python.
- Czy staż możliwy jest też zdalnie?
Niestety nie, w zależności od projektu wymagamy dyspozycyjności zazwyczaj raz na tydzień.
- Czy staż jest płatny/bezpłatny?
Staż jest płatny, zatrudnienie jest na podstawie umowy o pracę.
- Jaki jest wymagany poziom języka obcego? / Na jakim poziomie jest wymagana znajomość języka angielskiego, aby dołączyć do stażu/akademii programowania?
Znajomość języka angielskiego jest wymagana na poziomie minimum B2.
- Czy Akademia Programowania jest dla młodych?
Jako uczestniczka Akademii Programowania organizowanej przez Motorolę mogę zapewnić, że wiek i wykształcenie nie było żadnym kryterium uczestnictwa w kursie. W mojej grupie znajdowały się osoby w bardzo różnym wieku.
- Czy Akademia Programowania odbywa się stacjonarnie czy zdalnie?
Akademia przebiega w trybie hybrydowym, jeden tydzień zdalnie, a kolejny stacjonarnie w biurze Motoroli w Krakowie (Czerwone Maki).
- Na jakim poziomie trzeba znać na początku Javę?
Od uczestników Akademii wymagamy znajomości podstawowych pojęć programistycznych oraz opanowania podstaw danego języka programowania. Poniżej przykładowe oczekiwania od kandydatów przy organizacji ostatniej Akademii Java:
- Znajomość podstawowych elementów obecnych w Javie: zmienne, warunki proste, pętle.
- Znajomość podstaw paradygmatu obiektowości w Javie.
- Silna motywacja do nauki oraz umiejętność logicznego myślenia.
- Znajomość j. angielskiego na poziomie min B2.
- Co do Akademii Programowania to czy po niej jest jakaś gwarancja zatrudnienia w Motorola? Czy po Akademii, przy założeniu zdania egzaminów jest szansa na pracę zdalną?
Obecnie mamy możliwość pracy zdalnej. Jeśli chodzi o częstość wykonywania pracy w biurze to jest to uzależnione od zespołu, w którym się pracuje i ustaleń z menadżerem.
- Czy istnieje taka praktyka w Motoroli, że osoby z działu finansowego Motoroli, które są zainteresowane i mają wiedzę, przechodzą do działu IT np. w ramach stażu? Czy zadziałały się już takie migracje?
Tak, w Motoroli pracują osoby, które brały udział w Akademii i przeszły do IT/R&D.
- Czy planowana jest Akademia i/lub staż tylko zdalnie?
Nie - wszystkie Akademie, które organizujemy przebiegają w trybie hybrydowym.
- Co polecacie do startowanie u was na Frontend, oprócz oczywiście podstawowo Html, CSS, JavaScript?
Angular, Rxjs, ngrx, CSS grid, Cypress, Spectator.
- Czyli do startowania do Motoroli znajomość Angulara nie jest konieczna, ale będzie później w trakcie pracy wymagana?
Jeśli to NIE jest stanowisko juniorskie to myślę, że znajomość jakiegoś frameworka (np. Angulara) będzie bardzo przydatna na rozmowie i na pewno pomoże, ale jeśli, np. ktoś programował w React albo nawet Query i robi to bardzo dobrze, to nie powinno być za dużego problemu 🙂 JavaScript to np. dla mnie jest basic - tym się zawsze można wybronić - szczególnie jeśli ktoś np. pisze projekty w samym JS i robi to bardzo dobrze. Dla juniora java script prawdopodobnie może wystarczyć, bo często badamy zdolność kandydata pod kątem pisania algorytmów i radzenia sobie z problemami. 🙂
- No właśnie czy JS, HTML i CSS, SAAS na stanowisko może wystarczyć? Bardzo się boję zmiany i nie wiem czy to co wiem jest wystarczające.
Ja bym zaryzykowała, ale też poczytała i nauczyła się chociaż podstawowych konceptów Angulara przed rozmową i może spróbowała zrobić jakiś projekt, np. dołączyła do CV. 🙂 Jeśli świetnie znasz JS to można się wybronić algorytmami i własnymi projektami, ale trzeba uważać. 🙂
- A co z Reactem? Mam mocne podstawy. Czy to by wystarczyło?
Tak jak super ktoś zna jakiś inny framework to ja myślę, że to wystarczy - kwestia przesiadki nie jest taka zła i jest u nas dobrze widziana.
- Czy stanowiska managerskie zawsze obsadzają osoby techniczne?
Na większości stanowisk liderskich są wymagane podstawy techniczne, ale zdarzają się w niektórych zespołach i projektach pozycje liderskie, na których nie jest wymagana wiedza techniczna lub jest “mile widziana”. Wszystko zależy od wymagań w poszczególnym projekcie, więc trzeba śledzić konkretne ogłoszenia. Mogą zdarzyć się role zarówno z wymaganiami technicznymi, jak i bez.
- Czy jest sens brania udziału w akademii, jeśli jest się z Warszawy? Czy raczej preferowane są osoby z Krakowa?
Tak, jest taki sens, jeśli ma się możliwość co drugi tydzień dojazdu do Krakowa lub mieszkania 2 tygodnie w Krakowie w miesiącu. Natomiast trzeba brać pod uwagę to, że po zakończeniu Akademii będzie wymagane pracowanie w biurze w Krakowie.
Kilka słów o firmie
Motorola Solutions jest światowym liderem w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego oraz ochrony przedsiębiorstw. Aktualnie prowadzimy rekrutację na 12-miesięczne staże przeznaczone dla studentów po III, IV oraz V roku studiów. Podczas stażu wymagamy pracy na pełny etat, jednak istnieje również możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin (4/5 lub ewentualnie 3/4). Naszym stażystom proponujemy różne stanowiska w projektach prowadzonych na co dzień w naszej firmie, jak również oferujemy wynagrodzenie i dodatkowe benefity takie jak opieka medyczna, ubezpieczenie czy zajęcia sportowe. Przede wszystkim jednak staże to okazja do rozwoju, nauki, kontaktu z ciekawymi technologiami, ludźmi i... Dla studentów kierunków informatycznych staż to możliwość zdobycia pierwszego doświadczenia w branży. Dla stażystów zatrudnionych w Motorola Solutions to również możliwość poznania siedziby firmy w Stanach Zjednoczonych, amerykańskiej kultury organizacyjnej oraz poznanie face to face kolegów z pracy, których do tej pory spotykali na callach.
Po raz pierwszy w Motorola Solutions 4 stażystów, którzy na co dzień programują w C++, C#, JavaScript i pracują jako UX/UI designerzy, uczestniczyło w miesięcznej wymianie w siedzibie firmy. Poczytajcie, co o programie stażowym i miesięcznej zawodowej przygodzie w Ameryce opowiadają Kasia i Iga.
Praca w centrum amerykańskiej metropolii
Majestatyczny Boeing 787 zatacza łuk ponad Wielkimi Jeziorami, chybocze się jeszcze lekko w chmurach i wreszcie ląduje. Chicago! Jeszcze kilka miesięcy temu przez myśl nie przeszłoby mi, że stanę w tym miejscu i czasie, na amerykańskiej ziemi, mając przed sobą trzydzieści długich dni. Chłonięcie kultury innego kontynentu? Poznawanie ludzi? Wyzwanie, jakim będzie praca w samym centrum amerykańskiej metropolii? Tyle, a nawet jeszcze więcej. Melduję się na siedemnastym piętrze w Downtown, dzielnicy wieżowców, niweczę głód meksykańskim taco i siadam na tarasie, obserwując powoli usypiające, wietrzne miasto.
O wymianie, jaką organizuje Motorola Solutions, dowiedziałam się zaledwie dwa miesiące wcześniej. I jako że należę do zwolenników podejmowania w życiu wyzwań, postanowiłam, że trzeba spróbować. Po rekrutacji, jaka została przeprowadzona wśród stażystów, padła długo wyczekiwana informacja - udało się! Do programu wymiany dostaliśmy się we czwórkę: każdy z trochę innego działu, innej technologii, każdy poszukujący rozwoju i nowych doświadczeń. Zostaliśmy przypisani do nowych, amerykańskich zespołów. W moim przypadku było to całkiem inne skrzydło firmy, w którym miałam okazję rozwijać się w swojej technologii: programowania w języku JavaScript. Kilkunastoosobowy zespół pracował nad konsolą przeznaczoną dla pogotowia ratunkowego - do efektywnego odbierania połączeń i wysyłania karetek w miejsce wypadku. Telekomunikacja w ratowaniu życia? Cel szczytny i potrzebny, a to ważne podczas wykonywania jakiegokolwiek działania, więc motywacja tym większa. Moim celem stała się pomoc przy wewnętrznym narzędziu do poprawienia wydajności i uzyskiwania statystyk. Projekt miał pomóc w analizowaniu dużych zbiorów danych z ubiegłych lat - po to, by system funkcjonował jeszcze lepiej.
Pierwszy dzień w nowym zespole i pierwsze zaskoczenia - winda w tempie błyskawicy przenosi nas na czterdzieste pierwsze piętro, dyrektor działu oprowadza po całym biurze, a współpracownicy chętnie podają rękę na przywitanie. Amerykański akcent okazuje się naprawdę amerykański. Inny, przy szybszym mówieniu, niekoniecznie tak zrozumiały, ale prawdziwy. Już po kilku godzinach, razem z Maćkiem - stażystą z Krakowa, który został włączony do tego samego zespołu - siedzimy w sali konferencyjnej i słuchamy o tym, czym będziemy się zajmować. Poznajemy Larry’ego. To software developer z zespołu konsolowego, który wszystko nam tłumaczy - technologie, zamysł i nasze zadania. Mamy konkretny cel na miesiąc, konkretne wymagania - ja mam wdrożyć dodatkowy ekran dla pracowników, z opcjami filtrowania i analizy danych, a Maciek ma zaimplementować nowy program do przygotowywania statystyk. Słuchamy, staramy się zrozumieć. I gdy tylko czegoś nie rozumiemy, staramy się pytać.
Pierwsze zaskoczenie w amerykańskim zespole? Tu każde pytanie ma wartość. W podejściu Larry’ego (a może i innych współpracowników) zaskakuje mnie przede wszystkim to, że każda moja wątpliwość i każde pytanie zostają rozwinięte - od podstaw aż do bardziej zaawansowanej treści. Nie ma jednego, właściwego rozwiązania problemu (niczym w kluczach egzaminacyjnych), ale jak w życiu - jest wiele ścieżek, a każda z nich może nas doprowadzić do nowej, lepszej perspektywy. Na tablicy w salce konferencyjnej powstają zaawansowane rysunki, mapy myśli. To bardzo motywuje i sprawia, że chęci do rozwiązywania kolejnych problemów rosną. Nawet jeśli następny krok również jest technologicznym wyzwaniem, to właśnie takie podejście pozwala na aktywną i efektywną naukę.
Codziennie uczestniczymy w porannym spotkaniu, na którym opisujemy efekty swojej pracy. Co dwa dni odbywa się także spotkanie z zespołem, na którym dyskutujemy na temat naszego własnego projektu. Wykonuję nowy ekran w aplikacji dla naszego zespołu, wspólnie analizujemy, jak rozwikłać problem filtrowania sesji w bardzo dużych plikach. Dodaję też możliwość ustawiania zakresu dat. Przy okazji, oprócz zgłębiania języka JavaScript i technologii webowych, uczę się wielu przydatnych rzeczy z zakresu Jiry i GitHuba. Po godzinach pracownicy oprowadzają nas po firmie - odwiedzamy czterdzieste drugie piętro, z archaicznymi, pierwszymi wyprodukowanymi przez Motorolę radiami.
Wyjazd daje nam nie tylko wiele możliwości biznesowych, ale jest także ogromną przygodą kulturową. Zaproszeni na piknik firmowy, odbywający się w Schaumburgu, tuż pod Chicago, próbujemy tradycyjnych amerykańskich burgerów, gramy w baseball i uczestniczymy w konkursie jedzenia arbuzów na czas (Polska nieoczekiwanie okazuje się górą!). W weekend postanawiamy sprawdzić, jak wygląda życie w sąsiednim stanie, i śpiewając country, przecinamy pola kukurydzy, zatrzymując się tylko na chwilę, aby wykonać zdjęcie z czerwoną stodołą. Doświadczenia wzbogacają liczne muzea, wizyta na 104. piętrze słynnego Skydecku i obserwowanie nocnych fajerwerków na tle jeziora Michigan. Prawie każdy spacer po Chicago przebiega urokliwym riverwalkiem - chodnikiem poprowadzonym wzdłuż rzeki, przecinającej miasto na tysiąc różnych sposobów.
Czy warto było podjąć wyzwanie? Absolutnie tak! Nowych doświadczeń, umiejętności miękkich, widoku na miasto z czterdziestego piętra i satysfakcji z własnego rozwoju nie zabierze nam nikt. Staż w Stanach to wspaniały start w przyszłość, w którym od podszewki poznajemy międzynarodowe środowisko i pracę w firmie oraz doświadczamy prawdziwego rozwoju. Jestem wdzięczna, że Motorola Solutions zapewniła nam taki program i z czystym sumieniem zachęcam do aplikowania.

Współpraca z Uniwersytetem Jagiellońskim
Mijają już ponad trzy lata, od kiedy prof. Elżbieta Górska, dziekan Wydziału Filologicznego UJ, oraz Jacek Drabik, Country Manager Motorola Solutions Polska, podpisali list intencyjny o współpracy w zakresie wymiany doświadczeń. Jej efektem było wprowadzenie atrakcyjnej ścieżki prozawodowej dla studentów Instytutu Filologii Angielskiej. - Współpraca UJ i Motorola Solutions ma charakter innowacyjny jeśli chodzi o studia filologiczne. W ciągu trzech lat trwania współpracy przez ścieżkę przeszło niemal 40 studentów UJ na studiach magisterskich. Program trwa dwa lata (całe studia II stopnia), a w jego ramach uczestnicy na pierwszym roku uczęszczają kursy Technical Writing i Business Communication Skills (prowadzone przez dr. Choińskiego i dr. W kolejnym roku trzy lub cztery osoby z grona studentów otrzymują propozycję rocznego, płatnego stażu w Motorola Solutions, po którym znajdują w firmie stałe zatrudnienie. Studenci muszą pogodzić ze sobą jednoczesne branie udziału w zajęciach, pisanie pracy magisterskiej oraz wypełnianie obowiązków związanych ze stażem, co stanowi duże wyzwanie, ale jak dotąd wszyscy sprostali stawianym wymaganiom.
- W ten sposób pracę w Motoroli po studiach znalazło już 12 studentów IFA UJ (w całym dziale zatrudnionych jest w sumie 20 osób po naszym Instytucie). W 2014 r. współpraca między IFA UJ a Motorolą otrzymała wewnętrzną nagrodę firmy jako wyróżniająca się inicjatywa, w której w której wolontariuszami są pracownicy Motoroli. Ważnym aspektem współpracy Uniwersytetu Jagiellońskiego i Motorola Solutions jest jej wymienny charakter. - Z punktu widzenia Motoroli program stażowy znacznie usprawnia proces rekrutacyjny. Upoważnieni rekruterzy z działu Learning maja swobodny dostęp do puli kandydatów zainteresowanych wzięciem udziału w stażu, a poprzez stały kontakt pomiędzy pracownikami uczelni a przedstawicielami Motoroli, mamy pewność, że informacja o aktualnych procesach rekrutacyjnych dla stażystów dotrze do studentów - ocenia Olga Kozak z Motorola Solutions Polska. - Fakt, że podczas zajęć na uczelni studenci dowiadują się, jak wygląda praca technical writera, sprawia, że stażyści, którzy trafiają do firmy, znają już podstawy pracy na takim stanowisku, co znacznie przyspiesza proces asymilacji w zespole, oraz odbyli już początkowe szkolenia, co jest ogromną korzyścią nie tylko dla pracodawcy, ale i dla samych stażystów. Staż w firmie Motorola daje doskonałą możliwość poznania zawodu od podszewki, ponieważ studentom powierzane są dokładnie takie same zadania jak ich bardziej doświadczonym kolegom. Podczas rocznego stażu studenci pracują przy rozmaitych projektach korzystając z wielu dostępnych narzędzi. - Jeszcze parę lat temu, po ukończeniu filologii angielskiej, nasi absolwenci szukali pracy głównie jako tłumacze i nauczyciele. Obecnie znajdują oni bardzo często zatrudnienie na krakowskim rynku high-tec, pracując jako dokumentaliści, architekci informacji czy managerowie - uzupełnia dr Choiński.
Bardzo polecam wszystkim studentom Instytutu Filologii Angielskiej program stażowy w Motorola Solutions. Warunki pracy są bardzo korzystne; stażyści dostają umowę o pracę i te same świadczenia, co etatowi pracownicy. Osoby z zacięciem filologicznym z powodzeniem odnajdą się w dziale Learning, współpracując z wieloma ciekawymi i przyjacielskimi osobami o podobnym profilu edukacji. Stażystom powierza się różnorodne zadania, dzięki którym mogą zdobyć doświadczenie z obsługą różnych narzędzi i wiedzę związaną z wieloma technologiami, ale mogą także liczyć na przypisanie na stałe do jednego zespołu i własną pracę projektową. Sensowne zajęcia z jasno określonym celem! Zajęcia w Motoroli w trakcie drugiego semestru pozwoliły mi na zdobycie wiedzy „od kuchni”. Porządny on-boarding w Motoroli i „prowadzenie za rączkę” aż do usamodzielnienia się jako writer. Zdecydowanie motywuje to do działania, bo masz odczucie, że innym też zależy na tym, żebyś się rozwijał i nie czujesz się gorszym od innych, ponieważ jesteś stażystą. Staż daje nadzieję, że po filologii nie trzeba się ograniczyć do wyboru pomiędzy byciem nauczycielem lub tłumaczem. Jestem na stażu od niedawna, jednak nauczyłam się już naprawdę wiele. Staż w Motoroli to świetna okazja, by rozwijać swoje umiejętności. Polecam. Nie jestem tu na tyle długo, żeby móc szczegółowo wypowiedzieć się w kwestii pracy na stanowisku jako takiej, ale póki co, moje wrażenia z pobytu w firmie są właściwie wyłącznie pozytywne. Tempo, forma i efektywność szkoleń zasługują na pochwałę. Przy odpowiednim nastawieniu można się tu nauczyć naprawdę wiele w krótkim czasie. Atmosfera jest bardzo przyjazna; w razie potrzeby wszyscy współpracownicy są chętni do pomocy. Wszystko jest solidnie zorganizowane - staż jest jak najbardziej godny polecenia. Staż był fajną okazją do nauki obsługi programów (głównie edytorów do tworzenia dokumentacji, ale też programów graficznych), samodzielności, współpracy z ludźmi z różnych grup wiekowych i różnych kultur. Najważniejsze dla mnie było to, że stażyści są tu traktowani tak jak reszta pracowników: już w trakcie stażu powierza się im odpowiedzialne zadania, praca jest na jasno określonych w umowie warunkach, można brać udział w różnych inicjatywach, wyjazdach itp. Jako osoba zabiegana i nieogarnięta (przynajmniej w czasie roku akademickiego) bardzo doceniam też elastyczne godziny pracy.
Aplikuj do firmy Motorola. Zobacz oferty pracy!

tags: #motorola #staz #aplikacje

