Od etatu do własnej działalności: droga do wolności finansowej i osobistej

Decyzja o porzuceniu stabilnego etatu na rzecz prowadzenia własnej działalności gospodarczej to dla wielu osób krok milowy, który może przynieść ogromną satysfakcję, ale też wiąże się z licznymi wyzwaniami. Czy warto zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę? Jakie są realne korzyści i potencjalne pułapki tej ścieżki? W niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej doświadczeniom osób, które odważyły się na ten krok, analizując ich motywacje, strategie i wnioski.

Rok na własnej działalności: wnioski i nowe perspektywy

Minął dokładnie rok, odkąd ja - wieloletni etatowiec, kobieta po 40 - postanowiłam porzucić etat i zacząć pracę na swoim. Zerknęłam do tych wpisów i widzę, że pełno w nich mądrych słów i sentencji. Teraz u progu 2021 mogę napisać, że ten etap już za mną. Radykalne odcięcie etatowej pępowiny nauczyło mnie większego realizmu i racjonalnego myślenia. W miejsce romantyzmu pojawił się pozytywizm. Nie martw się jednak zbyt mocno, daleko mi do harpii biznesu, która będzie od teraz wyskakiwać z każdej (nieodnowionej) szafki, by zachęcać cię do zakupu tego i owego. Czuję jednak, że taki rok na swoim nauczył mnie kilku rzeczy, o których chciałabym napisać. Najwięcej satysfakcji daje mi poczucie rozwoju i wpływu na własne życie.

Na początku od razu rozprawmy się z covidem, bo od kilku osób słyszałam stwierdzenie, że mam pecha, skoro moje początki przypadły na pandemię. Owszem, zmusiło mnie to do odwołania części warsztatów stacjonarnych, upadł pomysł uruchomienia własnej pracowni, odwołano kilka projektów, w których miałam wziąć udział, ale dzięki temu uwolniłam trochę przestrzeni w głowie na nowe pomysły. Przede wszystkim zmusiło mnie to do wejścia w sferę online i podejścia na nowo do rozwoju mojej działalności.

Kobieta pracująca przy biurku w domu

Wyzwania i nauki: jak pandemia wpłynęła na rozwój biznesu?

Kiedyś myślałam, że to wina 2 etatów - pracowałam zawodowo do 17, a potem ciągnęłam blog, sprawy domowe, rodzinne i w przeciążeniu obowiązkami widziałam głównego winowajcę. Gdy myślałam nad podsumowaniem 2020 roku miałam w głowie białą plamę. Co ja właściwie robiłam? Gdzie przeleciał mi ten czas?! Przecież wielkich spektakularnych sukcesów nie osiągnęłam…No właśnie, tu kłania się brak regularnych podsumowań - miesięcznych, kwartalnych, a może projektowych? Pamiętam, że pisał o nich Szafrański, Budzyńska i wielu innych guru, a mi szkoda było czasu. Błąd. Dlatego teraz siadłam z kalendarzem, notatnikiem i spisałam miesiąc po miesiącu co robiłam.

Kreatywność a konsekwencja: klucz do sukcesu w biznesie

Ze smutkiem muszę przyznać, że to co traktowałam jako moją główną zaletę okazuje się poważną przeszkodą. Kreatywność i pomysłowość - bo o nich mowa - walą we mnie rykoszetem nadmiaru i łapią w sieć rozproszenia. Stwierdzam, że ciężko mi się zająć żmudną robotą towarzyszącą realizacji każdego większego projektu. Bo jak to? Wpadłam na pomysł i teraz muszę ślęczeć godzinami i pisać, analizować, szukać, rozkminiać, poprawiać, pilnować terminów? A przecież kolejne pomysły kłębią się w czaszce, a ja miałabym ochotę właśnie nimi się zająć. Powiem wam, że ciężko mi utrzymać się w ryzach i być konsekwentnym. To co mi pomaga to nieustanne zerkanie w mój zeszyt z planami i konsekwentne wracanie na wytyczoną ścieżkę. Gdy mój mózg odpływa w krainę fantazji i kolejnych genialnych pomysłów, przywołuję się do rzeczywistości. Koniec więc z eksplozją pomysłów i ze spontanicznym pląsaniem ze świstkami papieru, na których zapisuję to do list. Tak dotychczas wyglądało z grubsza moje zarządzanie czasem. Spisywałam dzienne sprawy do załatwienia, potem część przechodziła na kolejne dni, a część się rozmywała w wirze bieżących spraw, zasilając worek z pomysłami: na kiedyś. Miałam wprawdzie rozrysowane jakieś wizje, pomysły, kierunki, ale przez to, że zabrakło im struktury, terminów, działań - nie opuściły mojej ściany lub głowy. No i najgorszy mój błąd - za dużo na raz! Brak umiejętności selekcji i odcinania się od wszystkich kuszących pomysłów jest moją piętą achillesową. Wiem że daleko mi do pani swojego czasu, ale w tym roku spróbuję podejść do lepszego planowania. Na początek zasada - od ogółu do szczegółu. Patrzę na cały rok 2021 i próbuję osadzić moje plany w konkretnych miesiącach. Spisałam też konkretne projekty, które planuję wdrożyć w tym roku, a lista wynosi 11 pozycji. Boję się tylko, że jak pojawią się jakieś nowe okazje i pomysły, to znowu nadmiar rozsadzi mój system:). Dobrze na mnie działa, kiedy widzę te wszystkie plany przed sobą i co jakiś czas sobie je czytam, potakuję i ślinię się na myśl o ich realizacji.

Schemat planowania celów biznesowych

Planowanie jako klucz do sukcesu

Co ja tam wiem o planowaniu - niewiele. Jest sporo mądrych planistów w sieci, którzy uczą tego prowadząc przy okazji wielkie biznesy. Koniecznie zajrzyj do Pani swojego czasu. Ostatecznie wypracowłąm swój prosty sposób. Planuję na ścianie i w grubszym zeszycie w linie. Zamontowałam tablice korkową, na której doczepiam karteczki z celami, pomysłami i projektami. dopiero za projektami pojawiają się bieżące to do list - wpisuję na nie bieżące drobne sprawy oraz punkty z rozpisanych projektów - w podziale na ważne i szybkie. Przez szybkie nie rozumiem pilne ale właśnie szybkie, czyli cos co zajmje niewiele czasu ale jest istotne by inne rzeczy zatrybiły.

Finansowe realia pracy na własny rachunek

Kilka razy słyszałam taką opinię - tobie jest łatwiej, masz blog, wydałaś książkę, nie jesteś anonimowa. W pewnym sensie oczywiście tak - to było zaplecze, dzięki któremu odważyłam się wystartować. Ale niestety nie rozwiązuje to problemów z regularnymi przychodami. Dopiero będąc na swoim dotarło do mnie, ile wysiłku muszę włożyć, żeby generować przychody, robiąc wszystko sama (rozwijanie produktów, sprzedaż, marketing, obsługa klientów, księgowość, wysyłki itp). Zanim więc zaczniemy działąć na swoim dobrze jest rozpisać kategorie produktów, na których będziemy zarabiać. W moim przypadku oprócz współprac z firmami były to warsztaty stacjonarne, sprzedaż książki i fartuchów. Ale równocześnie widzę, że za mało i za wolno myślałam o kolejnych własnych produktach, a za bardzo tkwiłam mentalnie w blogosferze. Teraz, pod koniec roku coraz bardziej umacniam się w decyzji, żeby większą uwagę koncentrować na własnej marce, a mniej na promowaniu innych firm.

Kasa to często główny kontrargument by rzucać etat. Temat rozpisałam w poprzednim przełomowym poście - zajrzyj. Ale teraz mogę po fakcie napisać jak było. Zarobiłam mniej, niż na etacie. Zarabiałam nieregularnie, były miesiące z bardzo małymi wpływami. Mam duże koszty, ale wciąż mały zus. Do finansów podchodzę w ujęciu długookresowym, czyli przynajmniej kwartalnym lub półrocznym. Dopiero wtedy widzę jakiś trend, rzeywiste zarobki i koszty. Moje przychody dzielę na kilka kategorii i z wielką radością mogę powiedzieć, że to właśnie moje produkty (warsztaty, książka, kurs online, zajęcia na uczelni, konsultacje indywidualne, fartuchy) przyniosły więcej do kasy, niż współpraca marketingowa z firmami. To wszystko dzięki wam - że ufacie mojej wiedzy, doświadczeniu, chcecie korzystać z mojego wsparcia <3.

Wolność i niezależność: cena i wartość pracy na swoim

Dobra wiadomość jest taka, że po roku życia pozaetatowego nie chcę wracać na etat. Mimo wielu wyzwań (ciągły stan czuwania, odpowiedzialność za wszystko, samotność w podejmowaniu decyzji) czuję się wolna i niezależna. Mam wrażenie, że w ciągu tego roku dowiedziałam się więcej o sobie niż w ciągu ostatnich 10 lat. Owszem, często zmagam się ze skrajnymi emocjami, mam serdecznie dość, albo wpadam w stan super euforii i ekscytacji, jednak dale mi to poczucie większego zaangażowania. Podobno, gdy dobrze rozpoznasz 5 swoich kluczowych wartości, cała reszta, w tym każda decyzja i przeszkoda, są do przeskoczenia. U mnie tymi wartościami są wdzięczność, natura, tolerancja, wolność, rozwój. Nie ma rodziny - ale to świadomy zabieg. Rodzina to jest wartość nadrzędna i poza klasyfikacją.

Plany na przyszłość: rozwój marki i nowe projekty

Wspominałam o moim strategicznym celu - rozwój własnej marki z naciskiem na online i kursy. Chcę być edukatorem pełną gębą, poszerzyć ofertę i w końcu otworzyć własną pracownię. Chcąc uczyć, sama też chcę się rozwijać, dlatego w lutym zaczynam studia podyplomowe z konserwacji drewna, a w kolejnym kroku będę zgłębiać tajniki tapicerstwa.

Jesteś ciekaw projektów na ten rok? No to lecimy. Ebook. Zacznij odnawiać meble. Mini kurs online + cyklina BOX. Ebook to efekt webinaru Zacznij odnawiać meble. Zaskoczyłą mnie jego popularność i jak wiele osób wciąż jest na początku tej drogi. Mój główny wniosek - brakuje takiego szybkiego startera - pigułki wiedzy, żeby zacząć. Jest wprawdzie moja książka, ale jest bardzo obszerna i szczegółowa. Żeby zacząć, dobrze jest poznać najważniejsze zasady i praktyki. Będą też kolejne kursy online, ale w postaci minikursów, które będzie można kupić osobno lub w pakiecie. Ważny dla mnie temat to cykliny, to coś w rodzaju mojej wizytówki, bo trąbię o nich już od kilku lat, a na warsztatach stacjonarnych każdy tego się uczy i dostaje swoją cyklinę do domu. Teraz będzie można się tego nauczyć zdalnie, bo powstanie bardzo dokładny, szczegółowy i mega praktyczny ale krótki kurs online, a do tego zestaw cyklin i ostrzałek. Inne tematy to maskowanie ubytków, fornirowanie, barwienie, zabezpieczanie, tapicerowanie… no i już zaczynam się ślinić z emocji 🙂 efekt Pawłowa działa, oby utrzymał się przez cały 2021 r.

Fartuchy walentynkowe to trochę taki projekt fanaberia ;). Wynika bardziej z mojej ogromnej ochoty, niż biznesowych kalkulacji. Kiedyś nabyłam świetną tkaninę w kolorze buraczanego różu i strasznie chcę ją przerobić w fartuchy z metką dla kochających swoje renowacyjne hobby. Moje pomysły na tróżej tkaninyeksty na metkę to: Kocham tę robotę i Uwielbiam zapach wikolu o poranku. Co ty na to, daj koniecznie znać! Kibicujesz? Ciekawa jestem, który Tobie wydaje się najbardziej interesujący? Chętnie poznam Twoje opinie i sugestie.

Kreatywne fartuchy z motywami renowacji mebli

Porównanie etatu i własnej działalności

Etat wiązać się może z ośmiogodzinną zmianą, nadgodzinami i mało sympatycznym szefem. Z drugiej strony pracownik ma gwarancję płatnego urlopu, a niekiedy także dodatkowych profitów, takich jak darmowy karnet sportowy. Umowa o pracę wiąże się też ze stałą, regularną pensją. Zalet etatu jest wiele, niemniej w wielu branżach, takich jak IT, grafika czy reklama, gdzie praca odbywa się w systemie projektowym, etatowy pracownik nie jest niezbędny. Pracodawcy preferują wówczas współpracę z osobami posiadającymi własną działalność gospodarczą, a umowa o pracę nie jest już tak mile widziana.

Posiadając własną działalność, trzeba się jednak liczyć z nienormowanym czasem pracy, koniecznością podejmowania samodzielnych decyzji i rozliczania się na własny rachunek według przyjętej metody opodatkowania. Wolnemu strzelcowi prowadzenie własnej firmy daje jednak znacznie większą swobodę działania, co może przekładać się na większą rozmaitość zleceń i większe zarobki.

Etat vs. działalność gospodarcza: analiza kosztów i podatków

Praca na etacie i działalność gospodarcza to dwie różne formy zatrudnienia, które różnią się m.in. sumą odliczeń, czyli różnicą między kwotami brutto i netto. To szczególnie ważne, gdy zastanawiasz się nad przejściem z etatu na działalność i chcesz utrzymać dotychczasowy poziom zarobków, a najlepiej zarabiać więcej. Trzeba wówczas pamiętać, że na etacie Twoje realne wynagrodzenie odpowiada kwocie brutto a nie netto, a realny koszt etatu dla pracodawcy jest jeszcze wyższy. Co to właściwie oznacza, gdy w grę wchodzi własna działalność? Koszty pracodawcy często są elementem, o którym zapominają pracownicy, a przecież pracodawca, w ramach stosunku pracy, odprowadza za nich składki na ubezpieczenie społeczne i składki zdrowotne do ZUS, opłaca fundusz pracy i zaliczki na podatki. Osoby, które zdecydują się na własną działalność, będą musiały jako przedsiębiorcy robić to samodzielnie.

Przykładowo:

  • Pracownik na umowie o pracę zarabiał 3 tys. zł netto (czyli “na rękę”), a więc około 4200 zł brutto. Nie oznacza to jednak, że tyle właśnie wynosiły koszty pracodawcy. Łączny koszt etatu dla pracodawcy w takim wypadku to ponad 5 tysięcy zł. Skąd takie kwoty i jak ma się do tego własna działalność? Koszty pracodawcy to m.in. składki ZUS dla etatowca (część odprowadzana jest z wypłaty, drugie tyle płaci zaś pracodawca), zaliczka na podatek dochodowy, składka emerytalna, rentowa, wypadkowa - o tym wszystkim w przypadku umowy o pracę pamięta pracodawca.
Porównanie kosztów pracy na etacie i działalności gospodarczej (przykładowe dane)
Element Umowa o pracę (koszt pracodawcy) Działalność gospodarcza (przy dochodzie 4300 zł brutto)
Składki ZUS (emerytalna, rentowa, chorobowa, wypadkowa) ok. 790 zł (część pracodawcy) + składki z pensji pracownika ok. 496,62 zł (minimalne składki preferencyjne)
Składka zdrowotna 333,94 zł (część pracodawcy) 381,78 zł
Podatek dochodowy (zaliczka) 115,00 zł (przy założeniu minimalnego wynagrodzenia) 516 zł (wg skali 12%)
Fundusz Pracy i FGŚP 109,65 zł -
Łącznie (przybliżone) ok. 5180,64 zł ok. 1400 zł (bez kosztów prowadzenia działalności i VAT)

Jak wynika z powyższego, gdybyś chciał uzyskać ten sam dochód na rękę (3 260 zł) na JDG, musiałbyś zarobić co najmniej 5,1 tys. zł i to nie uwzględniając żadnych kosztów prowadzenia działalności czy podatku VAT, a jedynie składki ZUS i podatek dochodowy. Minimalne składki ZUS, obowiązujące przedsiębiorców w Polsce, to w sumie około 790 zł. Przy dochodzie brutto w wysokości 4300 zł mieścimy się w pierwszym progu skali podatkowej (12%). Aby uzyskać zysk w wysokości 3260 zł, łącznie trzeba by wystawić fakturę na kwotę ok. 6,2 tys. zł, uwzględniając podatek VAT w wysokości 23%. Podkreślić jednak należy, że w powyższych wyliczeniach nie zostały uwzględnione żadne koszty prowadzenia działalności, które są niezwykle istotne w przypadku posiadania własnej firmy. Zaliczają się do nich m.in. czynsz za lokal, rachunki za firmową komórkę, paliwo, materiały jednorazowe.

Przy założeniu, że koszty stałe firmy wynosiłyby miesięcznie, np. 2 tys. zł, to aby uzyskać dochód na rękę w wysokości 3 260 zł, musiałbyś zarobić w sumie 8,2 tys. zł.

Dodatkowe benefity i świadczenia

Własną działalność i etat różnią także inne rzeczy, np. bonusy pracownicze, których większość pracowników posiadających umowę o pracę nie liczy jako element zarobków. Ten błąd łatwo zauważyć, zakładając własną działalność gospodarczą. To, co niegdyś zapewniał pracodawca (np. dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, karnet sportowy, premie świąteczne, bony itp), będzie trzeba zapewnić sobie samemu lub zrezygnować z tych dodatkowych profitów. Dlatego też warto przy analizach finansowych dotyczących założenia własnej działalności gospodarczej brać pod uwagę dodatkowe świadczenia.

Podatki i optymalizacja

Pracownicy na etatach nie mają dużego manewru w kwestii optymalizacji podatkowej. Podatki płacą według skali, a zatem jest to albo 12, albo 32%, i w większości przypadków mają ustawowo określone koszty uzyskania przychodu. Tymczasem przedsiębiorcy, w zależności od rodzaju wykonywanej działalności, mogą rozliczać się ryczałtowo, korzystać ze skali z uwzględnieniem realnych kosztów uzyskania przychodu albo nawet za pomocą karty podatkowej lub podatku liniowego. Pole manewru do zminimalizowania należnych podatków jest więc bardzo duże, co przekłada się na poziom ich realnych dochodów na rękę. Rozważając etat, czy działalność należy zatem wziąć pod uwagę także i tę zmienną. Jak będzie opodatkowana moja działalność, czy będę miał duże, czy małe koszty? Trzeba bowiem pamiętać, że zarobkiem przedsiębiorcy nie jest stawka pojawiająca się na wystawianej przez niego fakturze.

Czas pracy i elastyczność

Najczęściej czas pracy na etacie to średnio 8 godzin dziennie. Zdarzają się jednak również sytuacje, w których pracownik musi pozostać w pracy „po godzinach”. Niekiedy wiąże się to z dodatkowym zarobkiem, ale nie zawsze. W tym wypadku zaletą działalności gospodarczej jest to, że z czasu pracy rozliczamy się sami przed sobą. Większość z nas nie ma oporów przed poświęceniem większej ilości czasu na pracę dla siebie i na rzecz własnej firmy, w przeciwieństwie do pozostania dłużej na polecenie szefa.

Dlatego też, zastanawiając się jak założyć działalność gospodarczą, należy przeanalizować opłacalność przejścia „na swoje” pod kątem czasu pracy - to pozwoli oszacować, jaka była prawdziwa stawka godzinowa i umożliwi wycenianie naszego czasu.

Dni wolne, urlop i chorobowe

Pamiętaj, że na etacie, w przeciwieństwie do działalności gospodarczej, płatne są także dni ustawowo wolne, urlop oraz chorobowe. Przelicz zatem, ile dni w roku na etacie zarabiałeś tak naprawdę, nie pracując. Jeśli założysz działalność gospodarczą, tego luksusu mieć nie będziesz. Na płatny urlop możesz liczyć tylko w sytuacji, gdy będziesz zatrudniać pracowników, którzy podczas Twojej nieobecności, będą dalej na Twoją firmę zarabiać. Dni ustawowo wolne będziesz miał płatne tylko, jeśli zdecydujesz się w ich trakcie pracować. Na płatne chorobowe możesz liczyć pod warunkiem, że zdecydowałeś się opłacać dobrowolną składkę chorobową i nie masz ani dnia opóźnienia z jej opłacaniem. Etatowcy traktują te przywileje jako absolutny standard, a bycie ich pozbawionym, kiedy prowadzi się działalność, może być odczuwalne.

Ponadto dochodzą kwestie wypadków przy wykonywaniu obowiązków i wypadków w drodze do pracy czy z pracy. Zatrudniony w takiej sytuacji może liczyć na odszkodowanie od pracodawcy. Przedsiębiorca musi wtedy złożyć zawiadomienie o nim do PIP, łącznie z opisem wypadku przy pracy i okolicznościami jego zaistnienia.

Finanse to nie wszystko: rozwój osobisty i zawodowy

Analizując założenie własnej firmy, przyszli przedsiębiorcy zwykle skupiają się na kosztach. To jednak błędne myślenie, bo przecież to nie wszystko. Przejście z etatu na samozatrudnienie to nie tylko zmiana formalna, ale i znacząca zmiana zakresu obowiązków. Pracownik z umową o pracę nie musi martwić się o organizację pracy - zlecenia do realizacji, utrzymanie miejsca zatrudnienia czy księgowość firmy. Tym wszystkim zajmuje się szef. Może on zapewnić podwładnym wyjazd za granicę do pracy, w delegację, za którą dodatkowo zapłaci.

Gdy w grę wchodzi własna działalność gospodarcza, przedsiębiorca musi samodzielnie zająć się wszystkimi formalnościami, dzieleniem obowiązków (jeśli posiada pracowników) i organizacją czasu. To od jego wysiłków zależy, czy będzie miał klientów, czy znajdzie czas na wyjazd na bezpłatny urlop. Kładąc na szalę umowę o pracę i własną działalność, warto wziąć to pod uwagę. Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej nie ogranicza się jedynie do realizacji zleceń (czyli obowiązków wynikających też z umowy o pracę), ale dodatkowo załatwiania spraw formalnych, księgowych. Z drugiej strony to przedsiębiorca dba o należyte wykonanie pracy i sam może tego dopilnować, a nie godzić się na ryzyko, np. rażącego niedbalstwa pracownika.

Kiedy warto rozważyć zmianę?

Praca na etacie kojarzy się ze stabilnością i spokojem, dlatego zmiana tej formy zatrudnienia na działalność gospodarczą może doprowadzić do rewolucji w życiu. Zanim się ją podejmie, warto wielokrotnie przemyśleć to nie tylko pod kątem finansowym. Choć większość decyzji tego typu łączy się właśnie z chęcią poprawy domowego budżetu, to nie każdy sprawdzi się w roli prywatnego przedsiębiorcy. Do prowadzenia firmy potrzebne jest opanowanie, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, szerokie umiejętności interpersonalne i duża pewność siebie. Mając własną działalność, należy decydować o losie nie tylko swoim, ale także pracowników.

Kobieta podejmująca decyzję przy rozdrożu dróg

W życiu nie ma przypadków. W pracy zawodowej zlecenia zaczynają spływać, gdy jesteś na nie gotowa. Kiedy zaświta myśl, by iść w jakimś kierunku, lecz nie jest to świadomy i przeczuty wybór, nie doprowadzisz sprawy do końca. To po prostu nie był ten czas! Bywa też odwrotnie - sytuacja jest jakby zupełnie nie dla nas. Z góry możemy założyć, że to nie nasza bajka, ale nawet wtedy warto zmierzyć się z wyzwaniem. Możemy od razu odpuścić, jednak ja zachęcam do poszukiwania sensu we wszystkim, co nas spotyka.

W pewnym momencie zrozumiałam, że potrzebuję skalowania i tak powstały kursy. W tym samym czasie mogłam pomagać większej ilości osób. Przez ten czas nauczyłam się ogromnie wielu rzeczy. Każdy kolejny etap powodował strach i to jest normalne. Z biegiem czasu nauczyłam się działać z lekiem, bo zrozumiałam, że on zawsze będzie. Gdy balam sie bardzo, przypominalam sobie cytat wybitnej Polki M. Karolina Gaworska - astrolog, nauczycielka astrologii, pielęgniarka. Astrolog zajmująca się astrologią humanistyczną, medyczną i finansową. Twórczyni unikatowych i pionierskich kursów rozwojowych z elementami astrologii. Autorka bloga Jakowniebie. pl oraz projektu „Dywinacja w służbie człowiekowi„, który ma na celu wykorzystywanie sztuk wróżebnych w doskonaleniu siebie oraz inwestowaniu. Przez 6 lat łączyłam prowadzenie własnej firmy z pracą na etacie, co nie należało do zadań najłatwiejszych. Jestem osobą, która w życiu nigdy nie chodzi na skróty, a wytycza własne ścieżki. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania było płacenie małego ZUS-u. Taki system pracy sprawił, że znalazłam pierwszych stałych klientów. W momencie, gdy miałam ich tylu, że stać mnie było na wszelkie opłaty, odważyłam się zakończyć pracę na etacie i pełnoetatowo zająć się prowadzeniem własnego biznesu. Od 4 lat pracuję już wyłącznie na własny rachunek. Praca na etacie była dla mnie szalenie nudna i nie pozwalała mi się rozwijać. Pracę w mojej firmie wykonuję z ogromną pasją - choć pracuję, doskonale się bawię. I chyba to jest jednym z elementów prowadzących do sukcesu w biznesie, o których mówią milionerzy i ludzie sukcesu. Uwielbiam swoją pracę. Mimo iż obawiałam się, jak wyglądać będzie prowadzenie własnej firmy w ciąży i po urodzeniu dzieci, to jestem przykładem na to, że można to robić z sukcesami. Łączenie macierzyństwa z wychowywaniem małych dzieci to prawdziwy rollercoaster. Jednak rozwijanie jednoosobowej działalności gospodarczej daje mi mnóstwo satysfakcji i szczęścia, pozwala też zarabiać pieniądze, „siedząc z dziećmi w domu”. Jaki jest mój przepis na sukces? Rób to, co Cię pasjonuje z najwyższą starannością. Dawaj ludziom ogromną wartość, zaskakuj ich jakością swojej pracy, a będziesz mieć co robić przez najbliższe miesiące i lata. I nie martw się o klientów oraz o pieniądze. Budowanie świadomości marki, ciężka codzienna praca nad rozwojem jednoosobowej działalności gospodarczej sprawiają, że w październiku 2022 obchodzę 10-lecie powadzenia własnej firmy. Od kilku lat klienci odnajdują mnie sami, przychodzą z polecania lub gdy widzą efekty mojej pracy.

Praca na etacie a założenie działalności gospodarczej. Czy warto i jak to zrobić?

Praca na etacie daje poczucie bezpieczeństwa, stabilną pensję i przewidywalność. Jednak dla wielu osób, które pragną rozwoju, niezależności i realizacji własnych pasji, etat może okazać się zbyt ograniczający. Własna działalność gospodarcza, choć wiąże się z większym ryzykiem i niepewnością, oferuje nieporównywalnie większą swobodę i potencjał do rozwoju. Kluczem do sukcesu jest odpowiednie planowanie, konsekwencja, ciągłe uczenie się i adaptacja do zmieniających się warunków rynkowych.

tags: #moj #drogi #etat

Popularne posty: