Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy w Tarnowskich Górach stał się miejscem głośnego konfliktu, którego finałem jest prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Lekarskiego w Warszawie. Sprawa dotyczy ordynatora oddziału ginekologicznego, oskarżonego przez instrumentariuszki o mobbing.
Zarzuty mobbingu i reakcja personelu
Instrumentariuszki z Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach zarzuciły ordynatorowi oddziału położniczo-ginekologicznego stosowanie mobbingu. Skargi obejmowały publiczne poniżanie, używanie wulgarnych i upokarzających określeń, krzyki, a także rzucanie w personel brudnymi narzędziami, skrzepami krwi, a nawet łożyskiem. Lekarz odrzucił te zarzuty, uznając je za oszczerstwa i efekt konfliktu personalnego z czterema instrumentariuszkami. Sytuacja doprowadziła do odejścia z pracy większości instrumentariuszek - spośród 17 pracownic, z ordynatorem pracuje obecnie tylko jedna osoba.

Postępowanie sądowe i wyroki
Sprawa trafiła do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Po długim rozpatrywaniu przez rzecznika, Okręgowy Sąd Lekarski w Warszawie 23 sierpnia 2022 roku uznał lekarza winnym naruszenia Kodeksu etyki lekarskiej. Dotyczyło to artykułów nakazujących traktowanie pracowników zgodnie z zasadami etyki oraz postępowania lekarza, które podważa zaufanie do zawodu.
Ordynator odwołał się od wyroku, a sprawą zajął się Naczelny Sąd Lekarski. 14 grudnia sąd ten podtrzymał orzeczenie o uznaniu przewinienia zawodowego, zmieniając jedynie wymiar kary na łagodniejszy. Instrumentariuszki wyraziły satysfakcję z wyroku, podkreślając, że najważniejsze jest uznanie lekarza za winnego, a nie wysokość kary. Podkreśliły, że wyrok stanowi ważny sygnał dla środowiska medycznego, że takie zachowania nie będą tolerowane.
Komisje antymobbingowe i ich ustalenia
W szpitalu powołano dwie komisje antymobbingowe, które zajmowały się skargą instrumentariuszek. Pierwsza z nich uznała skargę za niezasadną, argumentując, że choć lekarz mógł używać nieparlamentarnych słów, nie potwierdzono, by były one kierowane bezpośrednio do konkretnych pracownic i spełniały definicję mobbingu. Zwrócono uwagę, że skarga obejmowała okres 20 lat, a żadna z pielęgniarek nie pracowała z lekarzem przez cały ten czas. Według tej komisji, zachowanie lekarza nie powodowało poniżenia, ośmieszenia ani izolacji pracowników.
Jedna z członkiń komisji złożyła jednak zdanie odrębne, uznając skargę za zasadną. Jej zdaniem, zachowanie lekarza można uznać za wulgarne, obraźliwe, długotrwałe i noszące znamiona agresji, co u części pielęgniarek było przyczyną decyzji o zmianie pracy. Komisja antymobbingowa zaproponowała zmianę grafiku dyżurów, aby pracownice, które czuły się urażone, nie uczestniczyły w operacjach prowadzonych przez ordynatora.

Reakcja szpitala i dalsze kroki
Prezes szpitala, Izabela Paprotna, zapewniała, że sprawa jest traktowana poważnie, jednak powoływała się na orzeczenie pierwszej komisji antymobbingowej, która nie dopatrzyła się mobbingu. Rzecznik prasowy szpitala, Sławomir Głaz, poinformował, że ewentualne decyzje dotyczące dalszych losów ordynatora będą podejmowane przez zarząd szpitala po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku Naczelnego Sądu Lekarskiego. Szpital poszukuje nowych pielęgniarek, a zarząd twierdzi, że nie ma obaw co do zachowania ordynatora wobec przyszłego personelu.
Film instruktażowy: Scenariusz incydentu klinicznego do celów dochodzenia
Sprawa ordynatora ginekologii w Tarnowskich Górach podkreśla problem mobbingu w miejscu pracy, zwłaszcza w środowisku medycznym, gdzie presja i stres są wysokie. Prawomocny wyrok sądu lekarskiego stanowi ważny precedens i sygnał dla innych placówek medycznych o konieczności przeciwdziałania takim zjawiskom.

tags: #mobbing #na #oddziale #ginekologii #w #tarnowskich

