Częstą praktyką, szczególnie wśród właścicieli małych i jednoosobowych działalności gospodarczych, jest niezawieranie umów pisemnych na realizację usług. Gdy klienci płacą i wszystko idzie zgodnie z planem, brak dokumentów wydaje się być wygodną opcją. Problemy zaczynają się, gdy klient nie zapłaci. Czy w takiej sytuacji wszystko stracone i lepiej odpuścić sobie spór? Jak odzyskać pieniądze za fakturę, jeśli nie masz dokumentów?
Brak zapłaty za fakturę i równoczesnym nie zawarciu pisemnej umowy z klientem, nadal można odzyskać środki - także na drodze sądowej. Jeśli polubowne rozstrzygnięcie sporu - w tym wysłanie wezwania do zapłaty - nie przyniosło rezultatów i pieniądze nadal nie znalazły się na Twoim firmowym koncie, sprawę możesz skierować do sądu. Brak pisemnej umowy między przedsiębiorcami nie oznacza przegranej na tej drodze.
Tak, jak i w wielu innych sporach sądowych, tak i w przypadku braku płatności za fakturę i równoczesnym braku umowy pisemnej, ważne jest wykazanie za pomocą wszelkich środków swoich racji. To, że nie istnieje kontrakt, nie oznacza przecież, że nie doszło do zawarcia umowy: ustnej, w formie elektronicznej itd.
Co będzie potrzebne w sądzie?
Dowodami mogą być informacje, tj.:
- Pomiędzy kim doszło do zawarcia umowy, kiedy, w jaki sposób i jaka umowa została zawarta.
- Czy strony pozostawały ze sobą w trwałych relacjach gospodarczych (wcześniej współpracowały).
- Jaki był sposób komunikacji, np.: wymiana korespondencji (papierowej lub elektronicznej).
- Czy w ten sposób zostały zaakceptowane zasady współpracy.
- Jakie były przyczyny braku porozumienia.
- Czy były jakiekolwiek dokumenty, takie jak dowody wykonania umowy (usługi lub dostarczenie towaru).
Do sądu mogą także zostać powołani ewentualnie świadkowie. Opcji udowodnienia swoich racji jest wiele - o wszystkich poinformuje Cię radca prawny, który zajmie się Twoją indywidualną sprawą.
Wiele zależy też od tego, co jest przyczyną sporu. Czy kontrahent kwestionuje wykonanie umowy czy sam fakt, że została zawarta? Jeśli to ta druga opcja, brak dokumentu pisemnego nie przekreśla możliwości odzyskania pieniędzy, nawet jeśli to utrudnia. Warto o tym pamiętać, zarówno będąc przedsiębiorcą, jak i klientem.
Bez dokładnej analizy całej sprawy i rozmowy nie można jednoznacznie powiedzieć, że odzyskanie pieniędzy od kontrahenta jest niemożliwe.

Co zrobić, gdy klient nie płaci za wykonaną usługę?
Prowadzisz firmę? Wykonujesz swoje zlecenia rzetelnie i w terminie? Współpraca z kontrahentem układa Ci się wzorowo? Aż… przychodzi czas, gdy powinieneś otrzymać pierwsze pieniądze. Wtedy telefon milknie lub otrzymujesz zdawkowe informacje: Za tydzień. Mamy Twoją płatność jako pierwszą w kolejce. Czekamy na przelew od głównego inwestora. Scenariuszy może być wiele, ale to ciągle jeden i ten sam problem - nierzetelny kontrahent. Jak możesz rozwiązać ten problem?
Nie jest ważne, czy jesteś architektem, projektantem wnętrz, inżynierem budownictwa, fotografem, producentem sprzętu, deweloperem, stolarzem, pisarzem… Zasada jest jedna - za wykonaną pracę należy Ci się zapłata. Musi być naprawdę dobrze skonstruowana. Powinna jasno precyzować, co masz wykonać Ty i druga strona, ile kontrahent ma Ci zapłacić, jakie warunki musisz spełnić, aby otrzymać pieniądze, kiedy ma nastąpić zapłata, na jaki rachunek, na jakiej podstawie, czy płatność ma być ratalna itp. Jeżeli umowa będzie zawierała wszystkie te elementy, w sytuacji braku zapłaty szybko ustalisz, czy spełniłeś warunki uruchomienia Twojej płatności. Nie będziesz musiał zastanawiać się, w jaki sposób szukać kontaktu z kontrahentem, bo wszystko będziesz miał zapisane.
Jeżeli będziesz miał problem z płatnością, a przedstawisz klientowi konkretne dokumenty, dane i informacje, będzie on bardziej skłonny do tego aby zapłacić należne Ci pieniądze. Kolejnym Twoim krokiem powinno być dokładne ustalenie kwoty, jaką zalega Ci druga strona. Sprawdź kwotę z umowy i wykonany zakres prac. Jeśli w umowie wskazaliście, że za opóźnienie mogą przysługiwać Ci odsetki, oblicz ich wysokość. Możesz skorzystać z wielu darmowych kalkulatorów odsetkowych dostępnych w sieci.
Wiesz już, ile pieniędzy chcesz odzyskać. Znasz wysokość odsetek. Możesz zacząć sporządzać wezwanie do zapłaty. Pamiętaj, że przymusowe egzekwowanie pieniędzy najprawdopodobniej zakończy Waszą współpracę. Jeśli na stałe współpracujesz z kimś i wiesz, że jego problemy finansowe są przejściowe, może warto zaproponować mu ugodowe zakończenie sporu np. rozłożenie zaległości na raty. Możesz także zaproponować przedłużenie terminu płatności z jednoczesnym podpisaniem oświadczenia o uznaniu długu. To oświadczenie podpisuje dłużnik, który potwierdza, że zalega Ci z płatnością.
Wyślij do dłużnika pisemne wezwanie do zapłaty. Wezwanie to musi konkretnie stwierdzać, kto ma komu zapłacić, jaką kwotę, w jakim terminie, na jaki rachunek i co się stanie, jeśli tej płatności nie dokona. Nie ma znaczenia, że wszystko to wynika z umowy - niech dłużnik widzi czarno na białym, jakie zobowiązanie na nim ciąży i co mu grozi.
Jeżeli dłużnik nie wywiąże się z terminu zapłaty, zastanów się, czy nie powinieneś wystąpić na drogę postępowania sądowego. Im szybciej podejmiesz konkretne kroki, tym większą masz szansę na odzyskanie pieniędzy. Nie musisz od razu występować z pozwem. Jeżeli wydaje Ci się, że dłużnik będzie skłonny zawrzeć ugodę przed sądem, możesz złożyć wniosek o zawezwanie do próby ugodowej.
Jeżeli jesteś przedsiębiorcą i Twój dłużnik też nim jest, pamiętaj, że sprawa będzie się toczyć w postępowaniu gospodarczym. Tryb ten z jednej strony ma zmierzać do przyspieszenia postępowań, z drugiej jednak obwarowany jest licznymi obostrzeniami, o których musisz pamiętać już w chwili składania pozwu. Od razu musisz powołać się na kwestie istotne dla sprawy i przedstawić wszystkie dowody, jakie udało Ci się skompletować.
Proces sądowy może się potoczyć w różny sposób. Jeżeli sąd wyda nakaz zapłaty, a druga strona go nie zaskarży, otrzymasz zabezpieczenie swojej należności. Jeżeli jednak strona zaskarży nakaz lub sąd go w ogóle nie wyda, sprawa będzie się toczyła dalej. Jak długo będzie trwała, zależy przede wszystkim od materiału dowodowego.

Kiedy umowa-zlecenie może być uznana za umowę o pracę?
Brak wynagrodzenia to jedna z najtrudniejszych sytuacji, w jakiej może znaleźć się pracownik. W praktyce najczęściej zaczyna się niewinnie - „wypłata będzie za tydzień”, „czekamy na przelew od kontrahenta”, „proszę się nie martwić”. Problem polega na tym, że z prawnego punktu widzenia to pracownik kredytuje pracodawcę, a prawo pracy nie pozwala na niewypłacanie wynagrodzenia nawet wtedy, gdy firma ma przejściowe problemy finansowe. Co ważne - nie trzeba czekać miesiącami. jeśli wynagrodzenie powinno być wypłacone do 10. dnia miesiąca, to od 11. jeśli wynagrodzenie powinno być wypłacone ostatniego dnia miesiąca, to od 1.
Nie ma takiego obowiązku. To częsty błąd pracowników - czekają miesiącami w obawie przed utratą pracy. Jeżeli pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia, pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia (tzw. tryb natychmiastowy). Dodatkowo można dochodzić odsetek za opóźnienie, ekwiwalentu za urlop, wynagrodzenia za nadgodziny, premii regulaminowych.
Jeżeli pracodawca jest niewypłacalny albo ogłoszono upadłość - pracownik nadal może odzyskać pieniądze. W takiej sytuacji świadczenia wypłaca Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Z funduszu można uzyskać m.in. zaległe wynagrodzenie, ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy, wynagrodzenie za czas niezdolności pracownika do pracy wskutek choroby, odprawę pieniężną, wynagrodzenie za okres wypowiedzenie. Pracownik nie jest bezbronny wobec niewypłacalnego pracodawcy. Największym błędem jest zwlekanie.
Pomoc prawna świadczona przez adwokata lub radcę prawnego zajmującego się sprawami pracowniczymi może obejmować tylko poradę prawną (na każdym etapie postępowania) czy wezwanie pracodawcy do zapłaty, ale również sporządzenie pozwu o zapłatę lub innych pism procesowych, jak również zastępstwo procesowe strony przed sądem.
Pracowałam na umowę-zlecenie w butiku, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Firma upadła, a pracodawca nie wypłacił mi zaległego wynagrodzenia. Nie ma z nim kontaktu. Czy mogę się postarać o ustalenie, że łączył mnie z nim tak naprawdę stosunek pracy, i wystąpić do sądu pracy z roszczeniem?
Zgodnie z art. 22 Kodeksu pracy „przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Jeżeli na mocy zawartej umowy jedna ze stron ma wykonywać określone zadania na rzecz i pod kierownictwem przedsiębiorcy oraz w miejscu i czasie przez niego wskazanym, a przedsiębiorca zobowiązuje się do dostarczania tej pracy i jej wynagradzania, to taki stosunek prawny ma wszystkie cechy stosunku pracy, niezależnie od tego, jak strony nazwały łączącą je umowę (np. określony czas pracy i określone miejsce wykonywania czynności, podpisywanie list obecności, podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy, obowiązek przestrzegania norm pracy, obowiązek wykonywania poleceń przełożonych, wykonywanie pracy zmianowej i stała dyspozycyjność pracownika, dokładne określenie miejsca i czasu realizacji powierzonego zadania oraz wykonywanie zadań pod nadzorem kierownika, świadczenie pracy w lokalu pozostającym w dyspozycji np. zorganizowanie przez zleceniodawcę miejsca pracy (nawet, jeśli umowa przewiduje używanie przez pracownika własnych narzędzi).
Powództwo przeciwko pracodawcy może wytoczyć osoba wykonująca umowę (np. zleceniobiorca). Opiera się tutaj na możliwościach, jakie wynikają z art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego - „powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Pracownik jest uprawniony do wystąpienia z powództwem przeciwko pracodawcy o ustalenie, że pozostaje z nim w stosunku pracy, jeśli ma w tym interes prawny w rozumieniu art.
Nie tylko jednak zleceniobiorca czy wykonawca w umowie o dzieło może wystąpić do sądu z roszczeniem w tej kwestii. W sprawach o ustalenie istnienia stosunku pracy inspektorzy pracy mogą wytaczać powództwa na rzecz obywateli, a także wstępować, za zgodą powoda, do postępowania w tych sprawach w każdym jego stadium (art. 631 Kodeksu postępowania cywilnego). Przepis ten daje inspektorowi pracy możliwość wytoczenia powództwa w imieniu danej osoby (zatrudnionej np. na podstawie umowy-zlecenia) bez konieczności uzyskiwania jej zgody. Ustawodawca silnie wskazuje tutaj na szczególną ochronę wykonawców pracy, nawet bez konieczności brania pod uwagę ich opinii.
Wobec powyższego, jeśli uważa Pani, że Pani praca miała wszelkie cechy stosunku pracy, to może Pani wystąpić do sądu o ustalenie, że faktycznie wykonywała Pani pracę na podstawie umowy o pracę, a nie umowy-zlecenia.
Umowa zlecenie, a umowa o pracę | LEX TV
Julia sprzedawała kosmetyki w galerii handlowej. Każdego dnia przychodziła na konkretną godzinę, wpisywała się na listę obecności i musiała nosić służbowy uniform. Pracodawca wydawał jej dokładne polecenia, kiedy ma robić przerwy i jak prowadzić sprzedaż. Po kilku miesiącach firma zniknęła z rynku, a Julia nie otrzymała ostatniej wypłaty.
Marek pracował jako kelner w restauracji. Miał umowę-zlecenie, ale grafik układany był przez kierownika, który też regularnie kontrolował jego pracę i przydzielał zadania. Marek musiał przestrzegać zasad regulaminu pracy, takich jak zakaz korzystania z telefonu w czasie zmian. Gdy nie wypłacono mu pieniędzy za ostatni miesiąc, zgłosił się do inspekcji pracy.
Anna prowadziła zajęcia fitness w klubie sportowym. Umowa mówiła o zleceniu, ale to klub ustalał godziny zajęć, udostępniał sprzęt i wymagał stosowania konkretnego programu treningowego. Po rozwiązaniu współpracy właściciel odmówił wypłaty za ostatnie tygodnie. Anna skierowała sprawę do sądu pracy i wykazała, że faktycznie była pracownicą, bo pracowała według harmonogramu i pod nadzorem, a nie samodzielnie.
Jeśli wykonujesz pracę w określonym miejscu i czasie, pod kierownictwem przełożonego, a forma zatrudnienia została ujęta jako umowa-zlecenie, możesz mieć prawo do sądowego ustalenia, że faktycznie łączył Cię z pracodawcą stosunek pracy. W takiej sytuacji możliwe jest dochodzenie zaległego wynagrodzenia przed sądem pracy.
Umowa ustna - czy jest ważna i jak dochodzić roszczeń?
Borykanie się z nierzetelnymi płatnikami to nieprzyjemna bolączka, która pozbawia snu olbrzymie rzesze nie tylko polskich przedsiębiorców. Zadanie staje się jeszcze trudniejsze, gdy wszelkie ustalenia mają formę wyłącznie umowy ustnej. Czym w ogóle jest umowa ustna? Mówiąc najprościej, to porozumienie pomiędzy dwiema osobami, na przykład przedsiębiorcami. Umowa może składać się wyłącznie z kilku prostych elementów, jak określenie ceny oraz formy zapłaty. Nie wymaga napuszonych formuł prawnych ani długiej listy paragrafów.
Wspomniane oświadczenie może przybierać rozmaite formy. Należy jednak pamiętać, że aby umowa była ważna, wszystkie jej elementy muszą być w pełni zrozumiałe i nie mogą budzić najmniejszych wątpliwości u żadnej ze stron. Nie ma zatem przeszkód formalnych do zawierania umów ustnych w biznesie i życiu prywatnym. Wyjątek stanowią tylko pojedyncze, zdefiniowane przez kodeks czynności, które wymagają zachowania specjalnej formy umowy, aby nie utracić ważności.
Niestety, w przypadku umowy ustnej często mamy do czynienia z działaniem zbudowanym na sporym zaufaniu między przedsiębiorcami. Jak zaznacza Mariusz Pietuszyński z firmy Straetus, zajmującej się profesjonalną windykacją: prawo polskie zezwala na umowę ustną, jednak sprawia ona, że będziemy się borykali z udowodnieniem, że w ogóle została ona zawarta. Będziemy koniecznie potrzebować powołania świadków. Można pracować w oparciu o zlecenie, jak działa choćby cały transport. W biznesie powinniśmy zatem stosować zasadę ograniczonego zaufania, dzięki czemu zabezpieczymy odpowiednio swoje interesy.
Pamiętajmy, że nie każda współpraca zmusza nas do podpisywania wielostronicowych umów. Takie działanie potwierdza stan faktyczny. Jeśli klient się nie odniesie, uznajemy, że nie wyraża sprzeciwu - jak zaznacza Mariusz Pietuszyński. Czy istnieją inne dokumenty, które mogą być przydatne? Po wykonaniu zlecenia, powinniśmy również postarać się o potwierdzenie odbioru towaru lub potwierdzenie wykonania usługi. Pamiętajmy, że faktura to tylko dokument księgowy.
Warto mocno stąpać po ziemi. Umowa ustna sprawdza się w świecie utopijnym, w którym dla wszystkich stron dane słowo jest ściśle związane z honorem - pewnym i niezachwianym. Szczególnie przydatne mogą być wiadomości od nierzetelnego płatnika, w których informuje nas, że zapłaci, ale w późniejszym terminie, gdy upora się z trudnościami. W świetle prawa oznacza to uznanie długu. Warto zatem zadbać o proste formalności już na samym starcie - zajmie to raptem kilka minut. Dobrze spisać nawet krótką umowę, która zagwarantuje komfort. W innym razie, czeka nas późniejsze żmudne dochodzenie praw w sporze z człowiekiem, dla którego dane słowo może nie mieć nic wspólnego z jakimkolwiek honorem.
Odzyskiwanie pożyczonych pieniędzy bez umowy
Odzyskać pieniądze pożyczonych znajomym ? osoba prywatna. członek rodziny nie chce ci zwrócić pożyczonych pieniędzy. powszechną praktyką. Nic dziwnego. finansowych. korzystniejsza dla portela pożyczkobiorcy. obowiązek na bliżej nieokreśloną przyszłość. pożyczkodawcy - dobra. odzyskać pieniądze jak najszybciej.
Tysiąc złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej. Forma dokumentowa nie oznacza jedynie papierowej umowy. rezygnują z dopełnienia niezbędnych formalności. zawarta w formie ustnej pozostaje ważna. potwierdzającego ustalenia między stronami może jednak utrudnić i wydłużyć proces egzekwowania należności.
Odzyskać pożyczone pieniądze: bez umowy i z umową pożyczki w formie dokumentowej. 1. przekazać sprawę na drogę postępowania sądowego). dostępnych w internecie wzorów. informację o podstawie roszczenia. np. 2. należności. temat, zastosowanie będą miały ogólne przepisy prawa. roszczenia spoczywa na wierzycielu, czyli na Tobie. doszło do zawarcia umowy. umową w formie papierowej i elektronicznej? pożyczonych środków? uzyskać tytuł egzekucyjny (np. egzekucji komorniczej. ruchomości i nieruchomości. 3. na zmotywowanie dłużnika do spłaty, może być także wpisaniejego danych do rejestru dłużników BIG InfoMonitor. do bazy BIG InfoMonitor. prawem wymagań. wykonawczym. wydrukuj dostępną w systemie umowę i załączniki. tradycyjną. o planowanym wpisie. współpracujące z BIG-iem. zrobi wszystko, aby uniknąć negatywnych konsekwencji wpisu.

Umowa zlecenia - kluczowe aspekty i wynagrodzenie
Umowa zlecenia jest jednym z najczęściej wykorzystywanych przez strony stosunków prawnych o charakterze cywilnym. W przypadku zlecenia i umowy pracowniczej istnieją pewne podobieństwa (zarówno pracownik, jak i zleceniobiorca zobowiązują się do starannego działania), znacznie więcej jest jednak różnic między nimi. Te odrębności dotyczą również obowiązków zleceniodawcy i wykonującego zlecenie w razie przerwania umowy. Jakie są konsekwencje zaniechania realizacji umowy zlecenia? Jakie są formalności w razie porzucenia umowy zlecenia?
Postępowanie w zakresie nawiązywania, wykonywania i rozwiązywania umowy zlecenia uregulowano w przepisach Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny, zwanej dalej kc. Odpowiednimi unormowaniami w odniesieniu do kształtowania wzajemnych obowiązków i uprawnień stron w ramach umowy zlecenia są art. 734-751 kc.
Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie (art. 734 § 1 kc). Wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia z tytułu wykonywania umowy zlecenia należy się wynagrodzenie (jeżeli nie ma obowiązującej taryfy, a nie umówiono się o wysokość wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy). Co ciekawe, strony mogą postanowić, że umowa zlecenia będzie nieodpłatna - wykonawca może bowiem zobowiązać się do wykonania pracy bez wynagrodzenia (art. 735 § 1 kc). Jest to jedna z podstawowych różnic między zleceniem a umową o pracę, która jest zawsze odpłatna.
W razie odpłatnego zlecenia wynagrodzenie należy się przyjmującemu dopiero po wykonaniu zlecenia, chyba że co innego wynika z umowy lub z przepisów szczególnych (art. 744 kc).
Wypowiedzenie i rozwiązanie umowy zlecenia
Zarówno dający, jak i przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Oznacza to, że w przypadku umowy zlecenia nie obowiązują żadne ustawowo określone okresy wypowiedzenia (strony mogą takowe jednak ustalić w postanowieniach umownych).
Jak już wspomnieliśmy powyżej, dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. W takich okolicznościach powinien jednak - zgodnie z art. 746 § 1 kc - zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia jest ponadto obowiązany uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę.
Przyjmujący zlecenie także może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednak, gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę (art. 746 § 2 kc). Jednocześnie należy pamiętać, że Kodeks cywilny przewiduje zakaz zrzeczenia się z góry prawa do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów (art.
Należy zaznaczyć, że w obecnym stanie prawnym nie funkcjonuje instytucja porzucenia zatrudnienia, znana niegdyś z przepisów prawa pracy. Tym bardziej Kodeks cywilny nie przewiduje takiej czynności prawnej, jest to zatem potoczne określenie przypadku, w którym zleceniobiorca zaprzestaje wykonywania swoich zobowiązań względem dającego zlecenie. Jak wygląda w takiej sytuacji kwestia wynagrodzenia? Przede wszystkim zależy to od postanowień umownych, w których ramach strony mogą praktycznie ustalić dowolne warunki, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz regulacjami Kodeksu cywilnego dotyczącymi zlecenia.
W pierwszej kolejności wymaga podkreślenia, że zlecenie może być nieodpłatne (w praktyce raczej rzadko spotykane), wówczas sprawa wynagrodzenia jest bezprzedmiotowa. Jeżeli strony nie postanowiły inaczej (w umowie zlecenia), przyjmującemu zlecenie przysługuje wynagrodzenie dopiero po wykonaniu zlecenia. Jak już wspomniano, przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdej chwili, w przypadku jednak, gdy wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę.
W razie tzw. porzucenia zlecenia przez przyjmującego mamy do czynienia na ogół z dwoma przypadkami, mianowicie jeżeli przyjmujący zlecenie nie świadczył żadnych usług w ramach uprzednio zawartej umowy, wynagrodzenie nie przysługuje. W przeciwnym przypadku zleceniobiorcy należy wypłacić wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej etapowi realizacji określonych czynności będących przedmiotem umowy zlecenia. W tym miejscu należy pamiętać, że w odniesieniu do umów zlecenia oraz umów o świadczenie usług unormowanych innymi przepisami (do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu) jest wymagane uwzględnienie zapisów określających minimalną stawkę godzinową dla przyjmującego zlecenie lub świadczącemu usługi. Przepisy dotyczące tego zakresu ustaleń zawiera w szczególności art. 8a Ustawy z dnia 10 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę.
Formalności po zakończeniu umowy zlecenia
Wyjaśnialiśmy już, że zarówno zleceniodawca, jak i przyjmujący zlecenie mogą wypowiedzieć umowę w każdym czasie. W praktyce jednak można założyć, iż to zleceniobiorca będzie częściej skłonny dokonać „porzucenia” umowy. W istocie nie ma to większego znaczenia dla dającego zlecenie. Należy zatem rozwiązać umowę, która nie jest realizowana. Zleceniobiorcy podlegają ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu, wskutek czego rozwiązanie lub wygaśnięcie umowy zlecenia rodzi obowiązek wyrejestrowania przyjmującego zlecenie z tych ubezpieczeń.
Wyrejestrowanie zleceniobiorcy z ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego następuje w ciągu 7 dni od dnia ustania tych ubezpieczeń przy wykorzystaniu formularza ZUS ZWUA. Oczywiście - w razie braku realizacji umowy zlecenia - dający zlecenie musi dokonać adekwatnych korekt w zakresie obowiązku odprowadzania składek na podatek dochodowy od osób fizycznych na zasadach określonych w prawie podatkowym.
Zleceniodawca nie ma ustalonego prawem obowiązku potwierdzenia zakończenia umowy zlecenia, Kodeks cywilny nie przewiduje bowiem dla dającego zlecenie obowiązku wystawienia świadectwa bądź zaświadczenia dotyczącego współpracy. Wykonujący zlecenie nie może żądać wydania takiego dokumentu.
Umowa zlecenia, mimo występowania pewnych podobieństw do umowy pracowniczej, jest cywilnoprawnym stosunkiem, mają zatem do niej zastosowanie przepisy ustawy - Kodeks cywilny. Dający zlecenie oraz osoba je przyjmująca mają prawo wypowiedzieć umowę w każdym czasie. Zleceniobiorca ma prawo do części wynagrodzenia odpowiadającej jego dotychczasowym czynnościom, należy jednak pamiętać, że jeśli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu - zarówno zleceniodawca, jak i wykonawca powinni naprawić szkodę. Dający zlecenie powinien wyrejestrować przyjmującego zlecenie z ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, a także zaprzestać odprowadzania składek podatkowych w związku z brakiem uzyskiwania przez wykonawcę przychodu. Nie istnieje natomiast obowiązek potwierdzania faktu ustania współpracy w ramach umowy zlecenia.
tags: #jak #odzyskac #pieniadze #zarobione #umowa #zlecenie

