Obowiązkiem każdego pracownika jest nie tylko realizacja powierzonych przez pracodawcę zadań, ale też punktualne stawianie się w miejscu pracy. Oznacza to, że 5 minut czy nawet minuta spóźnienia jest naruszeniem postanowień zawartych w umowie. To, czy tak niewielkie spóźnienie trzeba odrabiać zależy od woli pracodawcy.
Czasami przyczyną spóźnienia do pracy jest zaspanie lub korki na ulicy, a innym razem nieprzewidziane zdarzenie losowe. W takiej sytuacji często pojawiają się różne pytania prawne. Kiedy pracownik powinien odpracować swoje spóźnienie do pracy? Czy może to zrobić w inny dzień? Jakie konsekwencje przewiduje kodeks pracy?
Korki jako przyczyna spóźnienia
Może się tak zdarzyć, że jadąc do pracy utkniemy w korku. Być może zima, być może znowu gdzieś w Polsce zaskoczyła drogowców. W grę wchodzi jakiś wypadek na drodze, który zatamował ruch na dłużej. Roboty drogowe to raczej domena cieplejszych miesięcy, ale też stanowią całkiem prawdopodobny powód opóźnienia w podróży do pracy. Ekstremalnym przypadkiem są różnego rodzaju protesty, na przykład blokady rolnicze albo organizowane przez "Ostatnie Pokolenie".
Mieszkańcy Olsztyna od kilku lat zmagają się z problemem komunikacyjnym, inwestycje, rozkopane ulice, pobojowisko - to wszystko trwa. Można śmiało powiedzieć, że Olsztyn stał się wielkim placem budowy. Mieszkańcy Olsztyna choć przywykli do trudnej sytuacji komunikacyjnej, nie mogą pogodzić się z utrudnieniami, szczególnie kiedy chodzi o dojazd do pracy.
Korki w dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław dają się nam we znaki. Ile razy byliście w takiej sytuacji, że korek był tak duży, że szybciej dotarlibyście na miejsce na piechotę niż jadąc samochodem? Niestety, kiedy już stoisz w korku uciec się z niego nie da.
W mieście Wuhan w Chinach mieszka w strefie zurbanizowanej ponad 4 mln ludzi. W okręgu ponad 7 mln. Korki są więc nieprawdopodobne i w godzinach szczytu praktycznie stoi się godzinami w korku. Frustracje kierowców tym większą im bliżej docelowego miejsca się znajdują, zauważył Huang Xizhong i zaproponował rozwiązanie, które stało się podstawą do intratnego biznesu. Stojący w korku kierowca nie może po prostu wyjść z samochodu i zdecydować, że resztę drogi pokona na piechotę. Może jednak zadzwonić do firmy Huang Xizhong i na miejsce zostanie wysłany motocykl z dwiema osobami. Jedna siada za kierownicę i stoi w korku odstawiając samochód na umówione miejsce, druga zaś, odwozi na motorze niefortunnego, sfrustrowanego kierowcę. Zapotrzebowanie na usługę, kiedy stała się szerzej znana okazało się spore. Do firmy dzwonią spieszący się na spotkanie biznesmeni, osoby które jadą na lotnisko i nie mogą się spóźnić, spóźnieni do pracy pracownicy. Mimo iż ratunek z korku nie jest tani, chętnych nie brakuje. Nowe zajęcie stworzono z potrzeby rynku - pojawiła się nisza, która została wykorzystana.
Dzisiaj kolejny raz staliśmy w korku na trasie Sosnowiec - Katowice, który momentami ciągnął się na 11 km. Wszystko zaczęło się ok. godz. 7.00, kiedy przed tunelem na DTŚ w Katowicach doszło do kolizji. Później następne stłuczki doprowadziły do ogromnego korka.
Jeśli często spóźniamy się do pracy stojąc w korku, to możemy mieć prawdziwe problemy. Uwaga kierowcy! Stojąc w korku możemy spóźnić się do pracy. Czy mogą spotkać nas nieprzyjemności ze strony pracodawcy? Co może zrobić nasz szef, kiedy nagminnie się spóźniamy? O tę kwestię zapytaliśmy dr. Michała Kuźnika z Katedry Prawa i Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. - Jest to dosyć złożone, bo wszystko zależy od tego co jest powodem spóźnienia, czy jest to zwykła niestaranność pracownika, a może są to sytuacje nadzwyczajne jak wczorajsze korki - mówi dr Michał Kuźnik. - Jeżeli jest to coś nadzwyczajnego, sporadycznego i jest niezależne od pracownika, to negatywnych konsekwencji jak nagany, kary porządkowe, czy upomnienia nie powinny być stosowane przez pracodawcę.
Uwaga kierowcy! Jeżeli jest możliwość, to pracownik może zostać w pracy dłużej, bądź przyjść wcześniej innego dnia. Natomiast pracownik może nie otrzymać wynagrodzenia za czas, w którym nie było go w pracy w przypadku, kiedy spóźnienie jest znaczne i nie odpracował tego czasu w innym terminie.
Uwaga kierowcy! - Jeżeli spóźnienie jest czymś co przydarza się pracownikowi notorycznie i często dezorganizuje to proces pracy, to w takich sytuacjach pracodawca może nawet wręczyć takiej osobie rozwiązanie umowy o pracę. Jest to traktowane jako przyczyna uzasadniona, więc kiedy pracodawca musi je podać, to notoryczne spóźnianie, które dezorganizuje proces pracy z pewnością jest uzasadnioną przyczyną - mówi dr Michał Kuźnik.

Procedura usprawiedliwiania nieobecności
Przepisy prawa pracy dość regulują także kwestię postępowania na wypadek potencjalnej nieobecności w pracy albo właśnie spóźnienia się do niej. Rozważania warto zacząć tym razem dość nietypowo, bo od rozporządzenia w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. To właśnie w tym akcie wykonawczym znajdziemy instrukcję, co powinniśmy zrobić, jeśli wiemy, że możemy się spóźnić.
Interesuje nas §2:
- Pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy, jeżeli przyczyna tej nieobecności jest z góry wiadoma lub możliwa do przewidzenia.
- W razie zaistnienia przyczyn uniemożliwiających stawienie się do pracy, pracownik jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nieobecności w pracy.
Jeżeli przepisy prawa pracy obowiązujące u danego pracodawcy nie określają sposobu zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności pracownika w pracy, zawiadomienia tego pracownik dokonuje osobiście lub przez inną osobę, telefonicznie lub za pośrednictwem innego środka łączności albo drogą pocztową, przy czym za datę zawiadomienia uważa się wtedy datę stempla pocztowego.
W przypadku niespodziewanego zdarzenia na drodze uniemożliwiającego nam dotarcie na czas zastosowanie będzie miał ust. 2. Musimy jak najszybciej powiadomić naszego szefa, kierownika, dział kadr, albo inną właściwą dla takich spraw osobę, że się spóźnimy. Najczęściej nie jest to żaden problem, bo przecież większość z nas korzysta z telefonów komórkowych. Na uwagę zasługuje także to, że każdy pracodawca może w zakładowym regulaminie albo ekwiwalentnym dokumencie określić, w jaki sposób pracownicy powinni zgłaszać spóźnienie się do pracy albo inną nieobecność.
Usprawiedliwiona nieobecność a wynagrodzenie
Siłą rzeczy interesuje nas to, by nasze spóźnienie się do pracy zostało uznane za usprawiedliwioną nieobecność. Dzięki temu unikamy przykrych konsekwencji w postaci na przykład kar porządkowych, w tym także kary pieniężnej. W skrajnych przypadkach notorycznych spóźnień w grę wchodzi nawet rozwiązanie z nami umowy o pracę, w tym także w formie zwolnienia dyscyplinarnego.
Czym jednak jest usprawiedliwiona nieobecność? Wyjaśnia nam to §1 rozporządzenia:
"Przyczynami usprawiedliwiającymi nieobecność pracownika w pracy są zdarzenia i okoliczności określone przepisami prawa pracy, które uniemożliwiają stawienie się pracownika do pracy i jej świadczenie, a także inne przypadki niemożności wykonywania pracy wskazane przez pracownika i uznane przez pracodawcę za usprawiedliwiające nieobecność w pracy."
Wydawać by się mogło, że niespodziewane przeszkody na drodze do pracy stanowią oczywistą wręcz przesłankę usprawiedliwienia. Okazuje się jednak, że w samym rozporządzeniu znajdziemy jedynie katalog dokumentów, które stanowią automatyczne usprawiedliwienie nieobecności, a więc także spóźnienia. Z dokumentami trudno dyskutować. Okoliczności wynikające ze zdarzeń losowych podlegają zaś ocenie ze strony pracodawcy. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by ten przyjął do wiadomości nasze wytłumaczenie. Zdecydowana większość pracodawców tak właśnie robi.
Co do zasady jednak to pracownik powinien zadbać o to, by dotrzeć do pracy na czas. Warto przy tym wspomnieć, że za czas nawet usprawiedliwionej nieobecności pracodawca nie musi nam wypłacać wynagrodzenia. Wynika to wprost z treści art. 80 kodeksu pracy:
"Wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią."
Nieobecności z powodu spóźnienia nie liczą się do czasu pracy.
Konsekwencje spóźnień i kary porządkowe
Przepisy Kodeksu pracy nie regulują spóźnień pracowników do pracy. Poruszają jedynie kwestię wyjść prywatnych, czyli tych wcześniej zaplanowanych. Pierwszym elementem procedury wyjścia prywatnego jest złożenie przez pracownika pisemnego wniosku. Jeżeli pracownik spóźnił się do pracy, to nie była to nieobecność zaplanowana, ponieważ pracodawca nie otrzymał wcześniej odpowiedniego wniosku.
Popularnym dylematem prawnym jest to, czy można odpracować spóźnienie do pracy w innym dniu. Pracownicy zwracają się do przełożonych z taką prośbą zwłaszcza wtedy, gdy ich nieobecność była dłuższa, niż kilkanaście minut.
W przypadku odpracowania chwilowej nieobecności tego samego dnia, nie dojdzie do przekroczenia normy czasu pracy. Jeżeli pracownik swoje poniedziałkowe spóźnienie o godzinę odrobi w inny dzień, na przykład w piątek, to wtedy ta dziewiąta godzina pracy będzie zaliczana jako nadliczbowa. Zatem jak pracodawca powinien postąpić, gdy podwładny nie może odpracować spóźnienia tego samego dnia? Wyjścia są dwa - albo daruje pracownikowi nieobecność, albo odliczy mu czas nieprzepracowany od wynagrodzenia za pracę.
Spóźnienie do pracy 15 minut oznacza, że dokładnie tyle czasu należy odpracować - obowiązuje zasada 1:1. Z punktu widzenia prawa wątpliwości budzą regulaminy zakładowe, według których pracownik po spóźnieniu się do pracy o minutę, ma odrobić pełną godzinę pracy.
Konsekwencje spóźnienia do pracy mogą być różne. Większości firm posiada własny regulamin, który reguluje kwestię spóźnień. Kary zwykle nie są jednak surowe. Zwolnienie dyscyplinarne za spóźnienie może mieć miejsce tylko wtedy, gdy pracownik spóźnia się notorycznie. Wtedy regularnie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków - zwłaszcza, jeśli z powodu licznych nieobecności nie pojawia się na ważnych spotkaniach lub nie realizuje projektów na czas. W takiej sytuacji firma narażona jest na straty, a to podstawa prawna do złożenia pracownikowi wypowiedzenia ze skutkiem natychmiastowym.
Pracownik może od pracodawcy uzyskać nagrody, premię. Musi jednak liczyć się z możliwością nałożenia na niego kary. Pracodawca może ukarać swojego pracownika określonymi karami. Pracodawca może nałożyć na pracownika karę porządkową, jeśli nie przestrzega on porządku i organizacji pracy w firmie. Zgodnie z kodeksem pracy pracodawca może nałożyć na pracownika następujące kary: upomnienia, nagany lub karę pieniężną. Jest to katalog zamknięty i pracodawca nie może stosować kar innych niż wymienione powyżej.
Pracodawca może stosować wobec pracownika tylko kary porządkowe wymienione w kodeksie pracy. Jeśli nałoży inną karę, popełnia wykroczenie i może zapłacić grzywnę. Pracodawca nie ma obowiązku stosowania stopniowania kar porządkowych. Co oznacza, że na pracownika, który wcześniej nie był karany, może zostać nałożona od razu nagana albo kara pieniężna.
Karę pieniężną pracodawca może zastosować tylko w razie:
- nieprzestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy,
- nieprzestrzegania przepisów przeciwpożarowych,
- spożywania alkoholu w czasie pracy.
Środki uzyskane z nałożonych kar pieniężnych mogą być przeznaczone wyłącznie na poprawę warunków bezpieczeństwa i higieny pracy. Kary pieniężne mogą być potrącane bezpośrednio z wynagrodzenia pracownika. Pracodawca nie potrzebuje zgody pracownika na dokonywanie potrąceń.
Ogólne zasady stosowania kar porządkowych
- Obowiązek wysłuchania pracownika - pracodawca po przedstawieniu pracownikowi zarzutów naruszenia obowiązków pracowniczych związanych z porządkiem pracy musi wysłuchać pracownika i zapoznać się z jego argumentami.
- Określone ramy czasowe - nie można ukarać pracownika po upływie dwóch tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego, jednak nie później niż po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się naruszenia.
- Zawiadomienie pracownika - pracodawca ma obowiązek zawiadomić pisemnie pracownika o ukaraniu go karą porządkową.
Zawiadomienie o ukaraniu powinno zawierać: oświadczenie o ukaraniu, rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, pouczenie o prawie i terminie wniesienia sprzeciwu.

Praca na czarno - definicja i konsekwencje
Poważnym problemem polskiego rynku pracy nadal pozostaje tzw. „praca na czarno” - bez podpisywania jakiejkolwiek umowy o pracę czy cywilnoprawnej. Kodeks pracy w art. 22 wskazuje podstawowe obowiązki pracownika i pracodawcy wynikające z nawiązania stosunku pracy. Zgodnie z tą regulacją, pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Wypłata wynagrodzenia za wykonaną pracę należy zatem do podstawowych obowiązków pracodawcy wobec pracownika. Niewywiązanie się z niniejszego obowiązku stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny od 1000 zł do 30000 zł - (art. 281 § 1 pkt 2 w związku z art. 29 § 2 Kodeksu pracy).
Definicja pracy na czarno została określona art. 2 ust. 1 pkt 13 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Jeżeli podczas kontroli inspektor pracy stwierdzi brak umowy o pracę, podpisanej z pracownikiem najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy, to nakłada on na osobę odpowiedzialną za tę sytuację mandat karny w wysokości od 1.000 do 2.000 zł. W wyjątkowych sytuacjach tzw. recydywy mandat może sięgnąć 5.000 zł. Inspektor nie musi korzystać z postępowania mandatowego i może skierować wniosek do sądu.
Natomiast brak zgłoszenia osoby zatrudnionej (np. pracownika) lub wykonującej inną pracę zarobkową (np. zleceniobiorcy) do ubezpieczenia społecznego nie jest wykroczeniem sankcjonowanym przez organy Państwowej Inspekcji Pracy. W razie stwierdzenia takiej sytuacji inspektor pracy powiadamia właściwy urząd, tj. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który wdraża stosowną procedurę. ZUS może nałożyć karę grzywny do 5.000 zł. Jednak niedopełnienie obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego może zostać, przez inspektora pracy, potraktowane także jako wykroczenie z art. 122 pkt 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, czyli jako niezgłoszenie wymaganych danych mających wpływ na wymiar składek na Fundusz Pracy. Podstawa wymiaru składek na ten fundusz oraz na ubezpieczenie społeczne - emerytalne i rentowe - jest jednakowa i dotyczy ich to samo zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego.
Niezależnie od powyższych konsekwencji dotyczących wykroczeń, inspektor pracy kieruje wnioski do podmiotu kontrolowanego, w którym zobowiązuje go do usunięcia nieprawidłowości, względnie do respektowania odpowiednich przepisów. Natomiast właściwy organ Państwowej Inspekcji Pracy (inspektor pracy lub okręgowy inspektor pracy), zawiadamia odpowiednie instytucje o naruszeniu przepisów prawa, a w szczególności urząd kontroli skarbowej - o naruszeniu przepisów prawa podatkowego.
Konsekwencje karne nie ominęły również pracownika. W przypadku, kiedy osoba, która w chwili podjęcia pracy była zarejestrowana jako bezrobotna i o podjęciu zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej (w tym również bez zawarcia umowy o pracę na piśmie lub bez zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego czyli „na czarno”) - nie powiadomiła w terminie 7 dni właściwego powiatowego urzędu pracy, podlega karze grzywny od 500 zł do 5000 zł. Grzywnę wymierza sąd na podstawie złożonego przez inspektora pracy wniosku.
Dodatkowo inspektor pracy zawiadamia urząd kontroli skarbowej o osobach pracujących „na czarno” w kontrolowanym zakładzie. W takim przypadku zachodzi bowiem podejrzenie naruszenia przepisów prawa podatkowego (nieodprowadzanie podatku dochodowego). Nie ma natomiast konsekwencji karnych dla osoby zatrudnionej za wykonywanie pracy, pomimo nieposiadania umowy o pracę zawartej w formie pisemnej lub bez zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego.
Czym jest praca na czarno?
Praca na czarno to nielegalna forma podjęcia pracy zarobkowej bez zawarcia odpowiedniej umowy na piśmie lub w przypadku zaniechania różnego rodzaju formalności związanych z prawem pracy. Jej celem jest uniknięcie m.in. opłacania składek ubezpieczenia społecznego, podatku dochodowego oraz innych obciążeń publicznoprawnych. Wynagrodzenie wówczas przekazywane jest pracownikowi „pod stołem”, co oznacza, że nie jest w żaden sposób udokumentowane. Należy jednak wiedzieć, że praca na czarno jest niezgodna z prawem i grożą za nią poważne konsekwencje zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika.
Praca na czarno może przybierać różne formy, takie jak:
- niesporządzenie pisemnej umowy,
- zatrudnianie obcokrajowca bez odpowiedniego zezwolenia,
- deklarowanie zaniżonego wynagrodzenia,
- ukrywanie czasu pracy,
- niezgłoszenie osoby zatrudnionej do ZUS-u,
- podjęcie zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, lub działalności przez bezrobotnego bez poinformowania o tym urzędu pracy,
- zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.
W polskim prawie podstawą zatrudnienia jest umowa sporządzona na piśmie. Dokument określa m.in. warunki pracy i płacy oraz obliguje do zgłoszenia pracownika do ZUS-u i rozliczania jego wynagrodzenia. Jeśli zatrudnienie pracowników odbywa się bez podpisania umowy o pracę czy umowy cywilnoprawnej, wówczas praca uznana jest za nielegalną.
Kara za pracę na czarno dla pracodawcy
Nielegalne zatrudnienie pracowników niesie za sobą poważne konsekwencje dla pracodawcy. Jeśli zostanie on przyłapany na zatrudnianiu pracowników na czarno lub jeśli nie będzie ewidencjonował całości wypłacanego wynagrodzenia, zostanie ukarany. Najczęściej wykrycie tego zjawiska następuje w trakcie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Wówczas PIP nakłada na pracodawcę karę pieniężną, a także powiadamia o zaistniałej sytuacji Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Urząd Kontroli Skarbowej, które także wszczną odpowiednie postępowanie w celu ustalenia dalszych konsekwencji prawnych i finansowych.
Oto przykładowe kary przewidziane dla pracodawców, którzy nielegalnie zatrudniają pracowników:
- Niesporządzenie pisemnej umowy formy zatrudnienia - od 1000 zł do 30 000 zł.
- Nieopłacanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników - do 5000 zł albo ograniczenia lub pozbawienia wolności do 2 lat.
- Niewykazanie danych do odpowiedniego naliczania składek na Fundusz Pracy - do 5000 złotych.
- W przypadku przestępstwa skarbowego grzywna wynosi do 720 stawek dziennych i/lub ograniczenie albo pozbawienie wolności do 3 lat.
Ponadto z początkiem 2022 roku w życie weszły dodatkowe przepisy Polskiego Ładu, który określa, że za każdy miesiąc nielegalnego zatrudniania należy przypisać dodatkowy przychód pracodawcy w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Konsekwencje pracy na czarno dla pracownika
Choć główna odpowiedzialność spoczywa na pracodawcy, to również pracownik angażujący się w pracę na czarno może ponieść konsekwencje. W świetle prawa, przyjęcie takiej formy zatrudnienia jest równoznaczne z uczestnictwem w nielegalnej działalności, co może skutkować odpowiedzialnością karną. Kary mogą być następujące:
- Za nieujawnienie dochodów w zeznaniu podatkowym Urząd Skarbowy może sam go oszacować i wymierzyć podatek w wysokości 75%.
- Według ustawy z 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy - jeżeli w chwili podjęcia zatrudnienia lub innej formy pracy zarobkowej dana osoba była zarejestrowana jako bezrobotna i nie powiadomiła właściwego powiatowego urzędu pracy w terminie 7 dni, podlega karze grzywny od 500 zł do 5000 zł.
Oprócz tego praca na czarno wiąże się z nieopłacanym składek na ubezpieczenie społeczne, których brak także może nieść za sobą poważne konsekwencje. Przede wszystkim osoba nieubezpieczona nie ma prawa do bezpłatnej opieki medycznej. W związku z tym podczas nagłej konieczności skorzystania z opieki szpitalnej opłaty mogą słono kosztować. Kolejną ważną kwestią jest nieopłacanie składek emerytalnych, czego skutkiem może być brak środków do życia w wieku podeszłym.
Polski Ład - wysokie kary dla zatrudniających "na czarno".

tags: #zatrudnianie #pracownika #zkorkowego

