Rozstrzyganie sporów prawnych dotyczących umów o dzieło, zwłaszcza w kontekście przepisów Kodeksu cywilnego takich jak artykuł 451 KC, wymaga szczegółowej analizy orzecznictwa sądowego. Przykładem takiej analizy jest sprawa rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Nowym Sączu, który wyrokiem z dnia 30 marca 2018 roku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę wynikającą z niewykonanej umowy.
W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy ustalił, że strony łączyła umowa o dzieło. Na mocy tej umowy powód zobowiązał się do wykonania projektu elektrowni fotowoltaicznej, a pozwany zobowiązał się do zapłaty wynagrodzenia w kwocie 1700 złotych, płatnego w dwóch ratach. Pierwsza rata miała być uiszczona w terminie 7 dni od podpisania umowy, a druga po sporządzeniu projektu. Projekt został przez powoda wykonany, jednak pozwany nie zapłacił drugiej raty, powołując się na różne argumenty, w tym na charakter mieszany umowy.

Sąd I instancji w swoim rozstrzygnięciu powołał się na szereg przepisów Kodeksu cywilnego, w tym art. 627 KC, art. 451 KC, art. 642 § 1 KC, art. 354 § 1 KC, art. 5 KC, a także przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące właściwości sądu i kosztów procesu.
W apelacji pozwany podniósł zarzut, że umowa stron miała charakter mieszany - obejmowała elementy umowy o dzieło i umowy zlecenia. Pozwany występował jako konsument, podczas gdy powód działał jako przedsiębiorca, który przygotował druk umowy i ustalił zasady postępowania. Pozwany twierdził, że powód zablokował mu możliwość odstąpienia od umowy, naruszył zasadę pewności obrotu i zasadę dotrzymywania umów, a jego działania nie mieściły się w standardach rzetelnego kupca. Sąd Rejonowy miał błędnie nie zastosować określonych norm prawnych.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Podkreślono, że brak jest podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku z powodu nieważności postępowania, gdyż Sąd Rejonowy nie dopuścił się uchybień, które Sąd Okręgowy bierze pod uwagę z urzędu.
Niezasadny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Podkreślenia wymaga, iż podstawowym zadaniem sądu orzekającego jest rozstrzyganie kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że ocena dowodów przekracza granice swobodnej oceny sędziowskiej, co nie miało miejsca w tej sprawie. Nie jest wystarczające subiektywne przekonanie strony o innej wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu.

Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach, jednak ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy obciąża stronę, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Inicjatywa dowodowa należała do stron postępowania.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 1 k.p.c. - art. 15 k.p.c., wskazano, że Sąd Rejonowy skierował strony do mediacji, zakreślając czas jej trwania na 2 miesiące. Jednocześnie wyznaczony został termin rozprawy. Z akt sprawy wynika, iż wskutek błędu Sądu Rejonowego w doręczeniu odpisu postanowienia mediatorowi, uzyskał on wiedzę o wyznaczeniu mediacji dopiero na dzień przed rozprawą. Pozwany, będąc osobiście na rozprawie, wnosił już o przeprowadzenie rozprawy bez mediacji, mimo że był informowany o możliwości prowadzenia mediacji przez strony.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 98 k.p.c. Skoro powództwo zostało przez Sąd I instancji uwzględnione w całości, pozwany jako strona przegrywająca został obciążony obowiązkiem zwrotu kosztów procesu powodowi.
Niezasadnie pozwany powołuje się na zarzut naruszenia art. 3 k.c. w zw. z art. 27 k.p.c. W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany wniósł o przekazanie sprawy do rozpoznania sądowi właściwemu według jego miejsca zamieszkania. Sąd Rejonowy uwzględnił ten wniosek i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Sochaczewie. W wyniku zażalenia powoda Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone postanowienie, oddalając wniosek pozwanego o przekazanie sprawy innemu sądowi. W tych okolicznościach, zgodnie z art. 15 § 2 k.p.c., właściwy był Sąd Rejonowy w Nowym Sączu.
Dodać należy, że w samej umowie z dnia 9 września 2015 roku w § 5 ust. 3 strony ustaliły, iż ewentualne spory z tytułu wykonania umowy będzie rozstrzygać sąd właściwy dla siedziby projektanta, czyli powoda. Powyższe umowne uzgodnienie wskazuje na właściwość Sądu Rejonowego w Nowym Sączu i znajduje oparcie w treści art. 103 k.p.c.

Sąd drugiej instancji, rozpoznając sprawę na skutek apelacji, jest związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Sąd Okręgowy podziela pogląd, iż zgodnie z zasadą swobody umów z art. 1 k.c. strony mogą ukształtować treść umowy o dzieło w dowolny sposób, gdyż przepisy Kodeksu cywilnego regulujące instytucję umowy o dzieło (art. 627 k.c.) mają charakter względnie obowiązujący. Trudno jest przyjąć w okolicznościach niniejszej sprawy, że pozwany, zawierając z powodem umowę o dzieło w dniu 9 września 2015 roku o takiej treści, nie rozumiał jej znaczenia lub że zgodny zamiar stron był inny niż to wynika z pisemnej umowy (art. 65 k.c.).
Stosownie do treści art. 65 § 2 k.c., stosując tzw. wykładnię zgodnego zamiaru stron, przez zgodny zamiar stron należy rozumieć wspólne uzgodnienie istotnych dla danego typu czynności prawnej postanowień, bądź w samej umowie, bądź poza nią (np. w rokowaniach, czy późniejszych działaniach). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, zastosowanie tej reguły wymaga wyjaśnienia, jak strony rzeczywiście zrozumiały złożone oświadczenie woli, w szczególności jaki sens łączyły z użytym w oświadczeniu woli zwrotem czy wyrażeniem. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, zważywszy na pisemne porozumienie stron - umowę z dnia 9 września 2015 roku, jak też następujące po nim przystąpienie do realizacji kontraktu, nie może być wątpliwości co do tego, że strony uzgodniły i ustaliły w umowie na piśmie wszystkie przedmiotowo istotne warunki umowy, dając temu wyraz w sposób jasny i zrozumiały. Pozwany zamówił u powoda projekt instalacji fotowoltaicznej, powód zobowiązał się projekt taki wykonać, oraz uzgodniono warunki płatności za projekt.
Z zeznań pozwanego wynika, że po zawarciu umowy nie przywiązywał już wagi do umowy, a gdy projekt otrzymał drogą pocztową, to nawet go nie przejrzał i trzymał w szufladzie w nieotwartej kopercie. Z powyższego wynika, że powód swoje zobowiązanie względem pozwanego wykonał, a zarzut apelacji o naruszeniu art. 354 § 1 k.c. i art. 3 k.c. jest niezasadny. Z treści zeznań pozwanego jednoznacznie bowiem wynika, iż zawierając umowę z powodem, przeczytał jej treść. Pozwany bezspornie zapłacił połowę wynagrodzenia, tj. 850 złotych. Wiedział też doskonale, na czym polega zobowiązanie powoda i kiedy powstanie obowiązek zapłaty reszty kwoty. Ciężar wykazania okoliczności przeciwnych z art. 642 k.c. i art. 643 k.c. spoczywał na pozwanym.

Słuszne jest ustalenie Sądu Rejonowego, iż pozwany oświadczenie o odstąpieniu od umowy złożył powodowi dopiero w dniu 13 czerwca 2017 roku, bo takie pismo dołączył do sprzeciwu. Pozwany twierdził, że odstąpił od umowy w styczniu 2017 roku. Okoliczność ta nie została dostatecznie przez pozwanego wykazana. Gdyby tak jednak istotnie było, to odstąpienie od umowy z dnia 13 czerwca 2017 roku nie byłoby już potrzebne. Zatem argumentację pozwanego w tym zakresie trudno jest zaakceptować.
Sąd Okręgowy nie podziela oceny prawnej Sądu Rejonowego, że powód swoim zachowaniem zablokował pozwanemu uprawnienie do odstąpienia od umowy przez to, że nie czekając na umówioną wpłatę, przesłał pozwanemu projekt zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej. Pozwany mógł przecież niezwłocznie zapoznać się z projektem (czego, jak sam twierdził, nie uczynił), a stwierdziwszy niekompletność projektu, mógł uruchomić postępowanie z art. 636 k.c.
Nieskuteczny jest w konsekwencji również zarzut apelacji o naruszeniu przez Sąd Rejonowy art. 5 k.c. Zgodnie z klauzulą generalną, wyrażoną w art. 5 k.c., nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Przyjmuje się, iż klauzule generalne służą przede wszystkim zapewnieniu zgodności norm prawnych i opartych na tych normach rozstrzygnięć indywidualnych z obowiązującymi w społeczeństwie normami pozaprawnymi, zwłaszcza moralnymi. Stosowanie ich zatem nie jest sztywno określone, a ma charakter ocenny i zindywidualizowany dla każdej sytuacji. Ocena zachowania osoby wykorzystującej przysługujące jej prawo powinna mieć charakter obiektywny. O tym, czy zachowanie to mieści się w granicach prawa podmiotowego decyduje jego zgodność z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa, a nie nastawienie psychiczne podmiotu.
[WYKŁAD Z PRAWA CYWILNEGO] Artykuł 5 i zasada Verba Legis, czyli zasada prostego znaczenia | Wprowadzenie do OSÓB
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy oddalił apelację na zasadzie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 12 § 3 k.p.c. oraz art. 3 k.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.
tags: #umowa #o #dzielo #451 #kc #orzeczenia

