Spór zbiorowy w oświacie: Historia, etapy i postulaty ZNP

Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) wielokrotnie podejmował działania w ramach sporu zbiorowego, dążąc do poprawy warunków pracy i płacy nauczycieli. Procedury te, choć skomplikowane i czasochłonne, stanowią kluczowy element w walce o realizację postulatów związkowych.

Pierwszy etap wchodzenia w spór zbiorowy, polegający na składaniu żądań przez oddziały ZNP pracodawcom w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych, zakończył się 8 lutego 2019 roku. Jak poinformował wówczas prezes ZNP Sławomir Broniarz, ten etap przebiegł spokojnie i sprawnie na terenie całego kraju.

Charakterystycznym zjawiskiem, które zaznaczyło się szczególnie w ostatnich latach, jest rosnące zainteresowanie protestem ze strony nauczycieli niezrzeszonych w związkach zawodowych. To pokazuje, jak szerokie jest poparcie dla działań podejmowanych przez ZNP.

Obecnie spór zbiorowy znajduje się na etapie rokowań lub mediacji. Dopiero po zakończeniu mediacji, w przypadku braku porozumienia, możliwe jest zorganizowanie referendum strajkowego. Gdyby nie mediacje, strajk mógłby się odbyć już w najbliższy poniedziałek. Tak złe są nastroje w pokojach nauczycielskich - podkreślał Sławomir Broniarz, wskazując na głębokie niezadowolenie wśród kadry pedagogicznej.

Na radykalizację nastrojów wpływają wypowiedzi przedstawicieli rządu, dotyczące m.in. czasu pracy nauczycieli czy rzekomych przełomów w negocjacjach płacowych, które nie miały miejsca. Wypowiedzi minister mobilizują także nowe środowiska - zaznaczył szef ZNP, informując o napływających listach wsparcia od samorządowców.

Mimo odgórnych zakazów współpracy wydawanych przez szefów innych związków, ZNP liczy na możliwość porozumienia z lokalnymi strukturami oświatowej Solidarności, podobnie jak ma to miejsce w Poznaniu czy Toruniu.

Związek Nauczycielstwa Polskiego grozi strajkiem generalnym w oświacie, jeśli jego postulaty nie zostaną spełnione. Głównym żądaniem jest podwyżka płac nauczycieli o 10 procent od przyszłego roku. Związek domaga się również zwiększenia nakładów na edukację oraz zahamowania likwidacji szkół i placówek oświatowych, a także przekazywania ich stowarzyszeniom i fundacjom.

ZNP oczekuje rozmów z rządem, w tym z premier Ewą Kopacz, która deklarowała gotowość do dialogu. Związkowcy pragną rzeczowych i merytorycznych negocjacji, a nie „mydlenia oczu i schodzenia na tematy mniej istotne”, jak to miało miejsce w przypadku praktyki minister Kluzik-Rostkowskiej.

Nauczyciele protestujący

W przypadku braku efektów rozmów lub dialogu, ZNP zapowiada ostrzejszą fazę konfliktu, czyli strajk ostrzegawczy, a następnie referendum strajkowe i przygotowania do strajku w całym sektorze edukacji.

Po rozmowach ostatniej szansy z minister edukacji Anną Zalewską, które nie przyniosły żadnych konkretnych propozycji ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej, ZNP podjął decyzję o rozpoczęciu procedury sporu zbiorowego. Jak stwierdził Sławomir Broniarz, MEN przedstawiło jedynie „pustosłowie”.

Terminy egzaminów końcowych i matur są brane pod uwagę jako potencjalne daty strajku. Związek podkreśla, że ostateczne decyzje zostaną podane z odpowiednim wyprzedzeniem.

Grafika przedstawiająca etapy sporu zbiorowego

Rozmowy o pensjach nauczycielskich trwają od wielu miesięcy i nie przyniosły dotąd porozumienia. Nawet ostatnie spotkanie w ubiegły poniedziałek nie przyniosło przełomu. Związki zgodziły się na rozmowy „ostatniej szansy”, które odbyły się w centrum Dialog.

Procedury sporu zbiorowego są w Polsce skomplikowane i czasochłonne, zwłaszcza w przypadku tak dużej skali, jaką obejmuje spór w oświacie. ZNP zachęca do kierowania szczegółowych pytań dotyczących sytuacji w poszczególnych placówkach do właściwych oddziałów ZNP.

Prezydium Zarządu Głównego ZNP podjęło uchwałę o rozpoczęciu sporu zbiorowego z rządem, oczekując podjęcia przez premiera rozmów z przedstawicielami ZNP. Związek przedstawił premierowi sześć postulatów dotyczących polityki edukacyjnej, które do dnia dzisiejszego nie zostały spełnione, a premier nie zareagował na wniosek o spotkanie.

Wśród postulatów ZNP z 2007 roku znalazły się:

  • Odwołanie Romana Giertycha ze stanowiska szefa MEN.
  • 7% podwyżki płac nauczycieli w 2007 r., co miało spowodować realny wzrost płac o 5% uwzględniając inflację.
  • Rozwiązania systemowe gwarantujące wynagrodzenie nauczycieli pracujących przy maturach i egzaminach potwierdzających kwalifikacje zawodowe.
  • Wzrost od 1 stycznia 2008 r. średniego wynagrodzenia nauczyciela stażysty do 100% kwoty bazowej określonej dla pracowników państwowej sfery budżetowej (obecnie wynosi ona 82%).
  • Przedłużenie do 2011 r. możliwości przechodzenia nauczycieli na wcześniejsze emerytury.
  • Zakończenie prac nad emeryturami pomostowymi.

Wcześniej, w 2019 roku, związkowcy domagali się również zwiększenia nakładów na edukację oraz zahamowania likwidacji i przekazywania szkół stowarzyszeniom i fundacjom.

Kawka z prawnikiem - za co można dostać dyscyplinarkę?

W kontekście sporu zbiorowego warto przypomnieć, że zgodnie z prawem, w imieniu pracowników może prowadzić go wyłącznie związek zawodowy, a konkretnie zakładowa (międzyzakładowa) organizacja związkowa. Zgodnie ze Statutem ZNP, organizacją międzyzakładową jest oddział Związku, a nie ognisko.

Determinacja środowiska nauczycielskiego i gotowość do strajku są bardzo wysokie, jednak procedury sporu zbiorowego wymagają cierpliwości i przestrzegania ustalonych etapów. ZNP podkreśla, że wszystkie działania dotyczące przygotowania i ogłoszenia strajku będą podejmowane po 28 lutego.

Mapa Polski z zaznaczonymi siedzibami oddziałów ZNP

W przeszłości, 15 lutego zakończyło się referendum strajkowe ZNP, w którym ponad 80% uprawnionych opowiedziało się za strajkiem. Wcześniej, w marcu, zapowiedziano ogólnopolską manifestację w Warszawie, a ostateczne kroki protestacyjne miały zależeć od wyników spotkania ZNP z ówczesnym premierem Jarosławem Kaczyńskim.

tags: #od #kiedy #spor #zbiorowy #znp

Popularne posty: