Delegacja Słowacji w Radzie Europy: Wzrost wpływów i złożona polityka zagraniczna

Słowacka polityka zagraniczna, realizowana pod hasłem „na cztery strony świata”, ma na celu ujednolicenie podejścia do sojuszników i partnerów międzynarodowych. Założenie to koresponduje z memorandum o polityce zagranicznej, podpisanym we wrześniu ub.r. przez premiera, wiceprzewodniczącego parlamentu oraz prezydenta, który wspiera działania rządu od zaprzysiężenia Petera Pellegriniego w czerwcu ub.r.

Od ponownego objęcia władzy przez Roberta Fico, Słowacja stała się najbliższym po Węgrzech partnerem politycznym Rosji w Unii Europejskiej. Premier zademonstrował dążenie do poprawy relacji, składając 22 grudnia ub.r. wizytę w Moskwie. Wśród niewielu przywódców z państw UE, odwiedzających Rosję od jej inwazji na Ukrainę, pozostaje jedynym, który uprzednio nie złożył wizyty w Kijowie. Zadeklarowanym celem pobytu było zapewnienie płynności dostaw gazu w obliczu ich wstrzymania po wygaśnięciu z początkiem br. rosyjsko-ukraińskiej umowy na tranzyt.

Wizyta wpisała się w cykl spotkań dwustronnych, na który złożyły się także rozmowy ministrów spraw zagranicznych Słowacji i Rosji w marcu i wrześniu ub.r. W styczniu br. do Moskwy udała się zaś delegacja słowackiego parlamentu na czele z jego wiceprzewodniczącym i liderem współrządzącej Słowackiej Partii Narodowej Andrejem Danką.

Fico stroni od krytyki Rosji, przedstawiając ją jako wiarygodnego partnera, z którym należy normalizować stosunki. Ma to oznaczać odejście od unijnych sankcji, szkodzących jego zdaniem głównie UE, i powrót do współpracy gospodarczo-energetycznej. Dlatego jej przedmiotem są także dostawy paliwa jądrowego do słowackich elektrowni atomowych, kluczowych w krajowym miksie energetycznym.

Intensyfikacji stosunków z Rosją towarzyszy pogarszanie relacji z Ukrainą. Fico, odwołując się do prorosyjskich sympatii społecznych, wini Ukrainę za straty gospodarcze wynikające z ustania tranzytu gazu (według słowackich władz państwo straci 500 mln euro z tytułu opłat tranzytowych). Zapowiada odcięcie dostaw energii elektrycznej i pomocy humanitarnej Ukrainie, jeśli nie wznowi ona przesyłu surowca. Słowacja sprzeciwia się także akcesji tego państwa do NATO, a poparcie jego ambicji unijnych uzależnia od dalszej współpracy energetycznej.

Pogorszenie stosunków następuje pomimo utrzymywania konsultacji międzyrządowych - odbyły się one w kwietniu i październiku ub.r. Ponadto słowacki rząd przyjął we wrześniu ub.r. Prorosyjska polityka i wizyta Ficy w Moskwie są głównymi powodami styczniowych protestów na Słowacji. Wystąpienia społeczne są największe od 2018 r., po których Fico stracił urząd premiera, a planowane są kolejne.

Słowacki rząd zacieśnia współpracę z Chinami, które przez poprzednie gabinety były krytykowane. Wyrazem intensyfikacji stosunków było ich podniesienie do rangi partnerstwa strategicznego podczas wizyty Ficy w Pekinie w listopadzie 2024 r. Podpisano wówczas także 13 dokumentów o współpracy i zapowiedziano wprowadzenie bezwizowego pobytu dla obywateli Słowacji (do 15 dni) oraz uruchomienie połączenia lotniczego Bratysława-Pekin. Rząd Ficy, licząc na przypływ chińskich inwestycji, jako jeden z pięciu w UE sprzeciwiał się nałożeniu ceł na chińskie pojazdy elektryczne. Poparł ponadto ogłoszony w maju ub.r.

Mapa świata z zaznaczonymi Chinami i Słowacją

Słowacja wzmacnia współpracę także z innymi istotnymi partnerami azjatyckimi. Zawarła partnerstwo strategiczne z Turcją podczas wizyty Ficy w Ankarze w styczniu br., gdy podpisano też umowy dotyczące bezpieczeństwa (w tym wspólnego szkolenia żołnierzy i zwalczania terroryzmu) i energetyki. Po ustaniu dostaw gazu przez Ukrainę Słowacja dąży do dalszego pozyskiwania rosyjskiego surowca za pośrednictwem gazociągu TurkStream i dalszych konektorów. Rozmowom o tych dostawach oraz o współpracy obronnej była poświęcona wizyta Ficy w Azerbejdżanie w maju ub.r., również zwieńczona zawarciem strategicznego partnerstwa.

Dostrzegając z kolei „przesunięcie geopolitycznego i gospodarczego środka ciężkości na region Indo-Pacyfiku”, minister spraw zagranicznych Juraj Blanár zapowiedział podczas pobytu w Indiach w lutym ub.r.

Fico wiąże nadzieję na poprawę stosunków z USA po wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Buduje on obraz osobistej więzi z amerykańskim przywódcą - podziela jego zdanie w wielu kwestiach światopoglądowych, ponadto obaj w ub.r. byli ofiarami zamachów, których przyczynę widzą w nagonkach medialnych. W wewnątrzpolitycznej narracji Fico wykorzystuje krytykowanie przez Trumpa podejścia administracji Joe Bidena do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Czyni to w celu dezawuowania wspierającej Ukrainę głównej partii opozycyjnej - Postępowej Słowacji. Jej liderzy zarzucają premierowi uległość wobec Rosji i w styczniu br. Fico - jako pierwszy premier Słowacji - odwiedził w grudniu ub.r. Brazylię. Podpisano dwustronne umowy o bezpieczeństwie, wymianie informacji wywiadowczych i unikaniu podwójnego opodatkowania. Zapowiedziano także zakup trzech brazylijskich samolotów transportowych C-390 dla słowackich sił zbrojnych. Słowacja popiera zawarcie umowy o partnerstwie UE-Mercosur.

Polityka rządu Ficy oznacza w praktyce zacieśnianie więzów gospodarczych i w efekcie także politycznych z państwami spoza UE, głównie należącymi do BRICS. Jej celem jest zrekompensowanie Słowacji jej słabnących kontaktów z niektórymi partnerami unijnymi, a także osiągnięcie korzyści politycznych i gospodarczych, kiedy współpraca z Rosją stanie się ponownie szerzej akceptowalna. Podejście to jest inspirowane polityką Węgier, które rozwijając kontakty z pozaunijnymi państwami, działają często w sprzeczności ze stanowiskiem UE. Było to widoczne zarówno na początku prowadzenia takiej polityki, jak i podczas zakończonej niedawno prezydencji w Radzie UE.

Choć w polityce wewnętrznej międzynarodowa aktywność Ficy ma pokazać wyborcom sprawczość w obliczu wyzwań globalnych i energetycznych, masowe protesty wynikające w znacznej mierze z zacieśniania relacji z Rosją wskazują jednak na jej wysoki koszt.

Mimo fiaska chińskich projektów wielostronnych w Europie Środkowej i pogorszenia relacji niektórych państw regionu z Chinami po rosyjskiej agresji Słowacja tworzy z nimi coraz silniejsze więzi gospodarcze i polityczne. Chociaż dotychczas działo się to także kosztem stosunków transatlantyckich, Fico liczy na ich poprawę dzięki prezydenturze Trumpa.

Polityka zagraniczna rządu Ficy jest wyzwaniem dla Polski. Po pierwsze, wiąże się z utratą partnera, który miał podobne spojrzenie na rosyjską agresję na Ukrainę. Po drugie, stoi w sprzeczności z niektórymi postulatami polskiego przewodnictwa w Radzie UE. Dodatkowe warunkowanie przez Ficę poparcia integracji Ukrainy z UE może utrudnić otwarcie w tym półroczu pierwszego klastra negocjacyjnego, co jest celem polskiej prezydencji. Po trzecie, w kwestiach unijnych Polskę i Słowację dzieli ocena sankcji nakładanych na Rosję, stosunków UE-ChRL i umowy UE-Mercosur. Po czwarte, pogłębienie rozbieżności w postrzeganiu wojny rosyjsko-ukraińskiej utrwala paraliż współpracy politycznej w Grupie Wyszehradzkiej, której Polska przewodniczy, a której premierzy nie spotkali się od roku.

Premier Słowacji Robert Fico odrzucił w środę doniesienia portalu Politico, jakoby w kuluarach ubiegłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli wyrażał obawy dotyczące stanu psychicznego prezydenta USA Donalda Trumpa. "Nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział, nie ma żadnych świadków, ale nic nie przeszkodziło portalowi Politico, by wystąpić z kłamstwami" - napisał Fico w oświadczeniu przekazanym przez jego kancelarię. Portal podał w środę, że Fico zrelacjonował swoją wizytę w rezydencji Trumpa Mar-a-Lago z 17 stycznia podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej, zorganizowanego pięć dni później w Brukseli. Mówiąc o spotkaniu z Trumpem, szef słowackiego rządu miał wyrazić zaniepokojenie "stanem psychicznym" prezydenta USA. Według relacji dyplomatów, na których powołał się portal, Fico użył słowa "niebezpieczny", opisując wrażenie, jakie zrobił na nim Trump, i wydawał się "straumatyzowany" spotkaniem z nim. W sobotę o rzekomej reakcji Ficy na spotkanie z prezydentem USA mówił Andrej Danko, lider Słowackiej Partii Narodowej (SNS), współtworzącej rząd Ficy.

Słowacja, Rosja i Ukraina - dyplomacja czy propaganda?

Dziś zaczyna się słowacka prezydencja w Radzie UE. Słowacja obejmuje dzisiaj (1 lipca) prezydencję w Radzie UE. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Słowacja planuje zebrać swoje plany w cztery główne obszary. Są to: „silna gospodarczo Europa”, „maksymalne wykorzystanie wspólnego rynku”, „zrównoważona polityka migracyjna i azylowa” oraz „UE jako gracz na globalnej scenie”. Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział też większe skupienie „na konstruktywnych dyskusjach”. Jako przykłady Fico podał bowiem kwestię wspólnej unijnej straży granicznej i przybrzeżnej, której uprawnienia zostały przez Radę ograniczone w porównaniu do oryginalnej propozycji KE. W podobnym tonie wypowiadał się także minister spraw zagranicznych Słowacji Miroslav Lajčák. Słowacki premier zwrócił też uwagę na potrzebę lepszego komunikowania korzyści, jakie daje swoim mieszkańcom UE. Jako przykład podał tu strefę Schengen: podkreślił, że on sam pochodzi z pokolenia, które pamięta zamknięte granice, więc dla niego wejście do strefy było „bardzo emocjonalną chwilą”. Jednak obszary te będą przyćmione przez wynik brytyjskiego referendum. Pierwszym ze sposobów na wypracowanie unijnej odpowiedzi na tę decyzję o Brexicie ma być szczyt nt. przyszłości Unii Europejskiej. Zgodnie z decyzją Rady Europejskiej z środy 29 czerwca, odbędzie się on 16 września w Bratysławie. Za to zapytany o kwestię Szkocji, która nie chce opuszczać UE, Fico przywołał przykład rozpadu Czechosłowacji w 1993 r. jako dowód, że jego kraj ma doświadczenie w spokojnych i rzeczowo przeprowadzonych „rozwodach”. Dodał jednak, że sprawa Szkocji jest wewnętrzną sprawą Wlk. Słowacja swoją prezydencję będzie sprawować do końca tego roku, do 31 grudnia 2016 r. Potem przejmie ją Malta, do 30 czerwca 2017 r. Potem prezydencję objąć miała Wlk.

Od ponad dwóch lat słyszymy o "suwerennej słowackiej polityce zagranicznej na wszystkich czterech kierunkach świata" i "obronie słowackich interesów narodowych". Lecz Robert Fico, wbrew logice słowackiej historii, przedłożył sojusz z premierem Węgier nad naturalny sojusz z rządami czeskim i polskim. Rozbijanie jedności UE u boku Viktora Orbana i sprzeciw wobec jej polityki jednoznacznego wsparcia Ukrainy oraz relatywizowanie barbarzyńskiej wojny Putina - wszystko to ciągnie Słowację w dół na arenie międzynarodowej.

Wiadomo, które delegacje państw opuściły letnią sesję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy po przywróceniu pełnego członkostwa delegacji Federacji Rosyjskiej. Dzień wcześniej na korytarzach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europejskiej doszło do słownej sprzeczki między posłem Rady Najwyższej Honczarenko a szefem delegacji rosyjskiej Piotrem Tołstojem. Według niego w pełnym składzie przebywa jeszcze sześć delegacji: Estonia, Łotwa, Litwa, Gruzja, Słowacja i Polska.

Z oświadczenia Arieva: "Dzisiaj my, jako delegaci naszych narodów, nie możemy udzielić naszym obywatelom odpowiedzi, w jaki sposób Rada Europy (CE) chroni ich prawa, gdyż jest bardziej zainteresowana ochroną dobra agresora niż ofiar agresji i represji. Przyszłość Rady Europy jako całości jest zagrożona, gdyż Rada Europy traci zaufanie ludzi, których chroni."

To przemówienie pana Arieva zostało „przyćmione” przez przedstawicieli kilku delegacji PACE. Przewodniczący delegacji słowackiej zauważył, że strona ukraińska rozpowszechnia kłamstwa, gdyż ze wszystkich deputowanych słowackich, tylko jeden przedstawiciel opuścił sesję. On (jedyny ze słowackiej delegacji) głosował przeciwko powrotowi Rosji do ZPRE. Większość parlamentarzystów z delegacji polskiej również pozostała w ZPRE. W ten sposób pan Ariev został przyłapany na kłamstwie, składając oświadczenie na temat rzekomych siedmiu delegacji, które opuściły sesję Zgromadzenia.

Przedstawiciele parlamentu Słowacji spotkali się we wtorek w Moskwie z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. Rozmawiano o wojnie na Ukrainie i energetyce. Szefowie parlamentu Słowacji Tibor Gaszpar i Andrej Danko reprezentują dwie z trzech partii koalicyjnej tworzących gabinet premiera Roberta Ficy. Według TASR Ławrow uzasadniał, dlaczego Rosja zdecydowała się militarnie rozwiązać sytuację w Ukrainie. Według szefa rosyjskiego MSZ było to spowodowane m.in. podważaniem praw mniejszości rosyjskiej na wschodzie Ukrainy. Według Danki Ławrow mówił na spotkaniu o kwestii przepływu surowców energetycznych do Europy. Delegacja parlamentarzystów Słowacji we wtorek spotkała się też z figurującą na liście sankcji USA przewodniczącą Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu, Walentiną Matwijenko. Po spotkaniu Danko powiedział, że uważał za swój obowiązek po latach 2022-2023 w imieniu swoich wyborców przekazać, że na Słowacji są inne poglądy niż te, które prezentują liderzy opozycji. W poniedziałek słowacka delegacja spotkała się z przewodniczącym Dumy Państwowej (izby niższej parlamentu Rosji) Wiaczesławem Wołodinem. Danko podziękował za zaproszenie i przekazał "pozdrowienia dla Federacji Rosyjskiej od naszych obywateli".

Dialog może pomóc w rozwoju wzajemnych stosunków. Niedawno - 22 grudnia ub.r. - w Moskwie bawił Fico, którego na Kremlu przyjął Władimir Putin. Szef słowackiego rządu po spotkaniu mówił, że rozmowy dotyczyły zaopatrzenia w gaz oraz negocjacji o zakończeniu wojny w Ukrainie. Dialog z Moskwą i towarzysząca mu krytyka Kijowa wywołały też falę demonstracji. W miniony piątek w Bratysławie protestowało 15 tys. osób. Demonstracje odbyły się także w innych miastach.

Rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu Przyjaźń. Jak dodał, Słowacja również weźmie udział w misji rozpoznawczej. Na sprawę zareagował rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj. "Wiemy, że dziś rano na terytorium Ukrainy wjechała grupa obywateli Węgier na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkich obywateli krajów strefy Schengen, korzystających z ruchu bezwizowego. Każda osoba może w taki właśnie sposób wjechać do Ukrainy z krajów Schengen w celach turystycznych" - wskazał.

Kluczowe kierunki polityki zagranicznej Słowacji
Obszar Priorytety
UE Silna gospodarczo Europa, maksymalne wykorzystanie wspólnego rynku, zrównoważona polityka migracyjna i azylowa, UE jako gracz na globalnej scenie.
Rosja Normalizacja stosunków, odejście od unijnych sankcji, współpraca gospodarczo-energetyczna, dostawy paliwa jądrowego.
Chiny Partnerstwo strategiczne, inwestycje, bezwizowy pobyt, połączenia lotnicze.
USA Nadzieja na poprawę stosunków po wygranej Donalda Trumpa, budowanie osobistej więzi, wykorzystanie krytyki Trumpa wobec administracji Bidena.

Po ustaniu dostaw gazu przez Ukrainę Słowacja dąży do dalszego pozyskiwania rosyjskiego surowca za pośrednictwem gazociągu TurkStream i dalszych konektorów. Rozmowom o tych dostawach oraz o współpracy obronnej była poświęcona wizyta Ficy w Azerbejdżanie w maju ub.r., również zwieńczona zawarciem strategicznego partnerstwa.

Fico wiąże nadzieję na poprawę stosunków z USA po wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Buduje on obraz osobistej więzi z amerykańskim przywódcą - podziela jego zdanie w wielu kwestiach światopoglądowych, ponadto obaj w ub.r. byli ofiarami zamachów, których przyczynę widzą w nagonkach medialnych.

Premier Słowacji Robert Fico odrzucił w środę doniesienia portalu Politico, jakoby w kuluarach ubiegłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli wyrażał obawy dotyczące stanu psychicznego prezydenta USA Donalda Trumpa. "Nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział, nie ma żadnych świadków, ale nic nie przeszkodziło portalowi Politico, by wystąpić z kłamstwami" - napisał Fico w oświadczeniu przekazanym przez jego kancelarię.

Zdjęcie Roberta Fico podczas wizyty w Chinach

Słowacja swoją prezydencję będzie sprawować do końca tego roku, do 31 grudnia 2016 r. Potem przejmie ją Malta, do 30 czerwca 2017 r. Potem prezydencję objąć miała Wlk.

tags: #delegacja #slowacji #rada #europy

Popularne posty: