Zgodnie z ogólną zasadą prawa cywilnego, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. W dużym uproszczeniu, przedawnienie roszczenia oznacza, że po upływie określonego terminu nie mogą być one skutecznie dochodzone przez wierzyciela. Zarówno wierzyciele, jak i dłużnicy powinni znać podstawowe zasady dotyczące tej instytucji i zasad jej funkcjonowania.
Przedawnienie roszczenia pozwala dłużnikowi na uniknięcie zobowiązania. Instytucja przedawnienia roszczeń jest oparta na założeniu, że wierzyciel (czyli osoba, której przysługuje roszczenie względem dłużnika) powinien być zainteresowany wykorzystaniem swoich praw przeciwko dłużnikowi w określonym terminie. Wbrew obiegowej opinii, przedawnione roszczenie (tj. roszczenie, względem którego termin przedawnienia już upłynął) nie wygasa ani nie przestaje istnieć. Nadal może zostać spełnione, jeśli dłużnik zrzeknie się zarzutu przedawnienia, na przykład dobrowolnie płacąc żądaną kwotę albo uznając powództwo wytoczone przez wierzyciela.
Dłużnik (za wyjątkiem konsumentów, o czym poniżej) musi podnieść zarzut przedawnienia w toku postępowania sądowego. Sąd nie bada z urzędu, czy roszczenie jest przedawnione - czyni to wyłącznie na zarzut uczyniony przez pozwanego. Jeśli dłużnik skutecznie podniesie ten zarzut, wówczas powództwo powoda zostanie przez sąd oddalone, a dłużnik, wygrywając proces, uzyska prawo do zwrotu poniesionych przez niego kosztów sądowych.
Przedawnienie roszczeń majątkowych
Przedawnienie roszczenia jest regulowane przez przepisy Kodeksu cywilnego. Dotyczy wyłącznie tzw. roszczeń majątkowych, przez które należy rozumieć wszystkie roszczenia związane z interesami majątkowymi wierzyciela, zazwyczaj wyrażane w sumie pieniężnej. Przykładowo, roszczeniem majątkowym będzie żądanie zapłaty kwoty wynikającej z faktury albo zapłaty zaległego wynagrodzenia za pracę. Dla porównania, roszczeniami niemajątkowymi są na przykład roszczenia związane z ochroną dóbr osobistych, roszczenie o zniesienie współwłasności nieruchomości czy o ustalenie istnienia prawa lub stosunku prawnego w oparciu o przepis art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego.
Art. 117 Kodeksu cywilnego
- § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.
- § 2. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.
- § 2(1). Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi.

Terminy przedawnienia
Terminy przedawnienia roszczenia są różne dla różnych rodzajów roszczeń. Podstawowy wynosi sześć lat. W odniesieniu do dwóch kategorii roszczeń - okresowych i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - termin ten został skrócony do trzech lat.
Przez roszczenia okresowe należy rozumieć takie, które mają charakter powtarzalny i dotyczą konkretnego okresu (tygodnia, miesiąca, roku itp.). Typowym przykładem jest roszczenie o zapłatę czynszu.
Roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oznaczają wszystkie roszczenia dotyczące przedsiębiorstwa. W tym przypadku zdarzenie powodujące jego powstanie nie ma znaczenia, liczy się wyłącznie jego związek z prowadzoną działalnością gospodarczą - „dla kwalifikacji roszczenia jako związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej w rozumieniu art. 118 k.c. nie ma znaczenia prawny charakter leżącego u jego podstaw zdarzenia - może ono być czynnością prawną, czynem niedozwolonym, lub jakimkolwiek innym zdarzeniem, nie wyłączając bezpodstawnego wzbogacenia czy korzystania z cudzej rzeczy bez podstawy prawnej - lecz jego związek z działalnością gospodarczą” (wyrok Sądu Najwyższego z 22 września 2005 r., wydany w sprawie o sygn. IV CK 105/05).
Podstawowe terminy przedawnienia:
- Dla roszczeń majątkowych: co do zasady sześć lat.
- Dla roszczeń okresowych i roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej: trzy lata.
W niektórych przypadkach terminy przedawnienia roszczeń mogą różnić się od wskazanych powyżej i wynikać z przepisów szczególnych (np. dotyczących konkretnego rodzaju umowy). Warto pamiętać, że terminy przedawnienia narzucone zostały ustawowo - nie można ich wydłużać ani skracać, co oznacza, że strony nie mogą postanowić w umowie o zastosowaniu innej daty, w której występuje przedawnienie roszczenia.
Bieg przedawnienia rozpoczyna swój początek w momencie, w którym roszczenie stało się wymagalne, tj. mogło być dochodzone przed sądem.
Przykład 1: Umowa o dzieło
Jan Kowalski zawarł umowę o wykonanie szafy pod zabudowę. Zgodnie z nią usługa miała zostać wykonana 1 lipca 2019 r. Mimo wielu prób kontaktu zlecenie nigdy nie zostało wykonane. Umowa miała charakter umowy o dzieło i w jej przypadku zastosowanie mają przepisy szczególne dotyczące umowy o dzieło - zgodnie z przepisem art. 646 kc termin przedawnienia w przypadku umowy o dzieło wynosi dwa lata i jest liczony od daty oddania dzieła albo od daty, w której dzieło miało zostać oddane. W opisanym przykładzie termin przedawnienia rozpocznie swój bieg od 2 lipca 2019 r. i będzie wynosił dwa lata - w tym czasie Jan Kowalski będzie mógł dochodzić swoich praw.
Roszczenia stwierdzone prawomocnym orzeczeniem
Jeżeli roszczenie jest stwierdzone:
- prawomocnym orzeczeniem sądu;
- prawomocnym orzeczeniem innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju;
- orzeczeniem sądu polubownego;
- ugodą zawartą przed sądem;
- ugodą zawartą przed sądem polubownym;
- ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd,
wówczas roszczenie przedawnia się z upływem 6 lat. W przypadku roszczeń okresowych, roszczenie o świadczenie należne w przyszłości przedawnia się z upływem trzech lat.
Przykład 2: Wyrok sądowy
Jan Kowalski dochodził od swojego kontrahenta zapłaty kwoty wynikającej z wystawionej faktury. Wyrok w sprawie został wydany 2 września 2019 r., a nieuczciwy kontrahent nie złożył wniosku o wydanie uzasadnienia i nie wniósł apelacji. Wydany wyrok uprawomocnił się po 21 dniach od jego wydania, tj. 24 września 2019 r.

Przedawnienie roszczeń w przypadku konsumentów
Jak wspomniano powyżej, jedną z podstawowych zasad dotyczących przedawnienia jest konieczność podniesienia zarzutu przedawnienia roszczenia przez pozwanego. Dłużnik nie uzyskuje ochrony wynikającej z instytucji przedawnienia automatycznie, z mocy prawa - jeśli chce z niej skorzystać, musi zwrócić uwagę sądu w toku procesu na fakt, że roszczenie jest przedawnione i nie może być już skutecznie dochodzone przez powoda.
W myśl przepisów Kodeksu cywilnego, opisana zasada doznaje jednego poważnego ograniczenia - zgodnie z treścią przepisu art. 117 § 2(1) kc, po upływie terminu, w którym występuje przedawnienie roszczenia, nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. W przypadku postępowania wytoczonego przez przedsiębiorcę konsumentowi (np. w toku sprawy o zapłatę za sprzedany konsumentowi produkt) sąd z urzędu sprawdzi, czy termin przedawnienia już nie upłynął.
Art. 117(1) § 1 Kodeksu cywilnego
W wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.
Jednocześnie w wyjątkowych przypadkach sąd może zignorować upływ terminu, w którym miało miejsce przedawnienie roszczenia, jeśli jest to konieczne z uwagi na względy słuszności (np. rażącą dysproporcję w interesach stron).
Kwestia kwot netto i brutto w wycenach i roszczeniach
Ustawowy monopol rzeczoznawców majątkowych na wyceny nieruchomości budzi kontrowersje, zwłaszcza w kontekście podawania wartości netto lub brutto. Od kilku lat słyszane są poglądy, aby podawać wartość brutto, ponieważ jest to trafniejsze do prognozowania cen. Bez szkody dla sprawy i bez straty myśli dyskurs ów możemy pozostawić środowisku by trwał i bawił profesjonalistów, lecz jednako wzburzał uczestników rynku obarczonych skutkami takich aberracji myślowych.
Wytłumaczenia wymaga źródło, którego krynica opromieniła wyceniających iluminacją, że jakowyś jednak problem wystąpił. Klasyczny przykład wpływu podatku od wartości dodanej, inaczej VAT, na ekonomiczny aspekt rynku gospodarki nieruchomościami w sytuacji gdy biegli postępują bezmyślnie i z nieuświadomioną niekompetencją. Na transparentny i bogaty w transakcje jednorodny rodzajowo rynek nieruchomości gruntowych niezabudowanych wkracza biegły. Morduje się z rejestrem cen i wartości a nawet wykazując nadzwyczajną staranność dociera do aktów notarialnych i oglądając, jeśli znajdzie chwilę czasu, kilka nieruchomosci na portalach oferujących mapy i widoki ze zdjęć satelitarnych i/lub wykonanych z samochodów, w pocie czoła konfabuluje ankietę preferencji potencjalnych uczestników rynku a w efekcie drukuje operat szacunkowy. Zgodnie z przyzwyczajeniem wartość nieruchomości podaje w kwocie netto, a przynajmniej tak ją opisuje w operacie szacunkowym. Niestety, gdy w oparciu o takową wycenę przychodzi ustalić odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia, a podmiot wyzbyty własności musi od uzyskanej sumy odprowadzić podatek VAT, trudno wypełnić normę słusznego i ekwiwalentnego odszkodowania.
Z drugiej jednak strony, gdy o oszacowanie zwróciła się gmina a ustalona wartość netto powiększana jest o obowiązującą stawkę podatku, nikt nie przystępuje do przetargów. Śmieszno i straszno. Nie są to wbrew pozorom przypadki częste i nagminne. Biegli wiedząc kto jest zleceniodawcą i dla jakiego celu sporządzają wycenę intuicyjnie manipulują danymi transakcyjnymi i metodami szacowania aby zaspokoić oczekiwania i zminimalizować wybuch wzburzenia ze strony świadomego uczestnika rynku na fałsz wyceny. Z całą mocą i pełną odpowiedzialnością podkreślmy, że błąd wyceny na poziomie 1/5 ceny powinien być w pełni tolerowany - życie zna znacznie bogatsze w absurdy przypadki.
Jak wiemy, w Polsce obowiązują stawki VAT: zw.; 8%; 23% i okazjonalnie na zasadzie kontynuacji 22%. Ufajmy zatem, że rzeczoznawca nie pomyli się w wycenie wartości o więcej niż skrajne wartości podatku.
🟠Jak nie płacić VAT wynajmując nieruchomości przy wspólnocie majątkowej?
Warsztat analizy danych transakcyjnych
Jako, że wycena jest zajęciem nisko płatnym, rzeczoznawcy starają się upraszczać procedury i znaczną cześć operatów szacunkowych sporządzać w oparciu o algorytmy i gotowe wzorce. Informacje o poziomie cen i warunkach zawarcia transakcji kupowane są w Starostwach w formie rejestru cen i wartości. Dane tak oferowane mają jedynie rudymentarne informacje. Do aktów notarialnych sięga się bardzo sporadycznie i inne dostępne zasoby powszechnie są pomijane. Popularnym jest korzystanie z baz danych będących zbiorami wpisanymi w programy kalkulacyjne lub zestawienia bazodanowe współtworzone przez uczestników. Zatem z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością konkretny rzeczoznawca nie widzi źródła informacji o rynku, a korzysta jedynie z danych zagregowanych i przetworzonych. Brak dostępu do składowych ceny jest w takiej perspektywie wytłumaczalny, jednak zagadką pozostaje w jaki magiczny sposób wartości sprowadzane są do kwot netto.
Z obserwacji i doświadczeń Kancelarii Solski i Partnerzy, ceny i wartości przyjmowane są bezkrytycznie i bez rozróżnienia, czy są one netto, brutto, czy strony nie dookreśliły tego aspektu swobodnie kształtując treść aktu notarialnego. Na marginesie trzeba dodać, że reprezentując naszych klientów docieramy do źródeł transakcji i potrafimy wykazać sytuacje, gdy biegły w swoim operacie potwierdza nieprawdę poprzez błędne określenie definicyjne przywołanych danych transakcyjnych nieruchomości porównawczych.
Ponadto, z punktu widzenia rynku obojętnym byłoby jaką wartość biegli określają, jednakże winni precyzyjnie i konsekwentnie do jej ustalenia wykorzystywać dane tak samo zdefiniowane. Falsyfikacją poglądów ortodoksyjnych i reformistycznych rzeczoznawców niechaj będzie konstatacja, że zarówno jedni, jak i drudzy nie potrafią w jednym dokumencie wyceny wskazać równocześnie wartości netto i wartości brutto nieruchomości. Nieśmiałe próby uporania się w praktyce z zagadnieniem obnażyły braki warsztatowe, a obliczone różnice dla poszczególnych nieruchomości nie korelowały z obowiązującymi stawkami podatku od wartości dodanej, gdzie delta cen nie występowała, bądź była większa aniżeli 23% podatku.
Wychodząc jednak naprzeciw tym, którzy nie dają wiary modom wyceniających, proponujemy skorzystanie ze zwykłych umiejętności dedukcji i logicznego myślenia, inaczej pojmowanego jako mądrość życiowa. Każda informacja o cenie transakcyjnej podanej jako netto zawiera równocześnie stawkę i kwotę podatku. Każda informacja o cenie transakcyjnej podanej jako brutto zawiera samą siebie. Nie każda informacja o cenie zawiera w sobie zapis o wystąpieniu bądź nie obowiązku uwzględnienia podatku od wartości dodanej. PCC jest jedynie wskazówką, a nie determinantą. Zatem w oparciu o owe bezsprzecznie obowiązujące zasady bezpiecznie i łatwiej jest szacować podając zwykłą cenę, czyli kwotę, którą kupujący płaci sprzedającemu.
W Kancelarii Solski i Partnerzy naszych klientów obsługujemy w sposób kompleksowy. W przypadkach, gdy w sporze o nieruchomości bądź w sporze o jej wartość wymagane są dla dobra sprawy wiadomości specjalne z dziedziny podatkowej, korzystamy ze wsparcia profesjonalistów. Nie każdy jest najlepszy we wszystkim.
Zagadnienia podatkowe związane z obrotem nieruchomościami
Przepisy określające zasady opodatkowania VAT zawierają własny system pojęć, który nie został ujednolicony z prawem cywilnym. Dotyczy to zarówno przedmiotu transakcji - towaru, jak i przedmiotu opodatkowania - czynności wymienionych w ustawie o podatku od towarów i usług. Desygnaty pojęć towaru i dostawy towaru dopiero łącznie opisują zakres opodatkowania.
Ustawa o VAT reguluje, że miejscem opodatkowania czynności związanej z nieruchomością jest kraj jej położenia, niezależnie z jakich krajów pochodzą strony czynności. O nieruchomości wspomina się także w przepisach normujących korekty podatku odliczonego. W takich sytuacjach, przy zmianie stopnia korzystania w działalności gospodarczej, obliczenia winno się wprowadzać z uwzględnieniem powierzchni zajmowanej, a nie wartości poszczególnych części.
Przy sprzedaży nieruchomości zabudowanej o sposobie rozliczenia VAT decyduje opodatkowanie budynku. (wyrok NSA z 10.082011r. I FSK 1232/10) Grunt został zdegradowany do budynków i budowli. Poprzednio, w minionym wieku, z podstawy opodatkowania należało wyłączyć wartość gruntu. Obecnie wartość gruntu jest dla potrzeb podatkowych związana z dostawą budynku, budowli lub jej części. Jak widać, fiskalizm tryumfuje.
Ustawa niekonsekwentnie w art. 43 ust.1 pkt 9 definiuje pojęcie dostawy terenów niezabudowanych innych niż tereny budowlane oraz przeznaczone pod zabudowę. Dostawa takich terenów jest objęta zwolnieniem z podatku VAT. Niespójność niezdefiniowanych pojęć i tego konsekwencji, poprzez wątpliwość czy dostawa terenu jest dostawą towarów została rozsupłana. O zwolnieniach w obrocie gruntami wspomnimy w dalszej części tekstu.
W ustawie nie ma podziału na lokale mieszkalne i użytkowe, lecz wyróżnia się lokale mieszkalne i lokale innego przeznaczenia. Pojawia się również pojęcie obiektów budownictwa mieszkaniowego i pojęcie budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. Niespójnością jest, że lokal niemieszkalny raz nazywany jest lokalem o innym przeznaczeniu, a raz lokalem użytkowym, czyli na gruncie ustawy są to pojęcia tożsame.
Budowla jest towarem i jako obiekt trwale z gruntem związany, do podstawy opodatkowania, wartość wliczana jest wraz z wartością gruntu. Jak wspomnieliśmy, to zabudowa wyznacza stawkę podatku VAT, której podstawę należy wyliczyć z uwzględnieniem wartości gruntu.
Ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych nie poświęca wiele miejsca zagadnieniom związanym z obrotem nieruchomościami. W art.6 ust.1, w którym wskazuje podstawę opodatkowania, mowa jest o lokalu mieszkalnym stanowiącym odrębną nieruchomość. W art.9 pkt. 2 pojawia się pojęcie gruntów, które stanowią gospodarstwo rolne w rozumieniu przepisów o podatku rolnym.
Podatnikiem podatku VAT jest każda osoba, której działanie mieści się w rozumieniu przepisów ustawy. Definicja działalności gospodarczej przyjęta dla potrzeb podatku jest definicją podmiotowo - przedmiotową. Kryterium podmiotowe wydaje się jasne, jest to producent, handlowiec, usługodawca bądź rolnik. Kryterium przedmiotowe kryje w sobie kategorię czynności jako uzupełniającą. Doprecyzowując, zakwalifikowanie czy działalność w ramach konkretnej czynności jest czy nie jest działalnością „gospodarczą” w świetle ustawy, zależne jest od ustalenia, czy okoliczności wskazują na sposób częstotliwy świadczenia. Wielu uczestników rynku nieruchomości nie zdaje sobie sprawy, że sprzedając nieruchomość, stają się podatnikami podatku VAT z wszystkimi płynącymi z tego faktu konsekwencjami karno - skarbowymi. (wyrok NSA z 21 stycznia 2011r. I FSK 124/10, CBOSA)
Od 1 stycznia 2011 roku towarem są rzeczy, ich części i wszelkie postacie energii. Towarem jest także użytkowanie wieczyste. Jednakże, według stanu na 1 kwietnia 2014 r., przekształcenie prawa użytkowania wieczystego na własność nie podlega podatkowi VAT. Sprzedaż i opodatkowanie transakcji kompleksami budynków różnych przeznaczeń i funkcji, różnych kategorii lokali, miejsc parkingowych, udziału w nieruchomości wspólnej stanowiącej grunt, wprowadzania do obrotu przedsiębiorstw lub ich części, spółdzielczego prawa do lokalu, jak też różnego rodzaju budowli, w tym stadionów sportowych, pominiemy - gdyż w każdym przypadku niezbędna jest szczegółowa analiza materiału źródłowego dla ustalenia obowiązującej stawki podatku VAT. Zasygnalizujmy jednak, że wokół opodatkowania stadionów sportowych trwa spór, który fragment jest budynkiem i czy trybuny, korona, boisko są budowlą podlegającą rocznemu opodatkowaniu stawką 2% od ich wartości, które zarządca deficytowych pomników bizantyjskiej pychy musi płacić do publicznej kasy.
Przez wartość rynkową, zgodnie z art. 2 pkt 27b ustawy, należy rozumieć całkowitą kwotę, jaka została zapłacona za dostawę towaru lub usługi w warunkach uczciwej konkurencji. Organy podatkowe nakazują stosować proporcję wyznaczoną stosunkiem wartości lub powierzchni obiektów do wartości lub powierzchni całej nieruchomości i wszystkich budynków. W celu ustalenia wartości gruntu przyporządkowanego do obiektów budowlanych zaleca się stosować: „klucz” wartościowy polegający na proporcjonalnym do wartości obiektów przypisaniu wartość udziału w gruncie, bądź „klucz” powierzchniowy polegający na podziale gruntu proporcjonalnie do powierzchni budynków. Jak widać, sam dobór klucza i przyjętej normy powierzchniowej ma decydujący wpływ na wysokość ustalonego podatku. Warto cenić wartość i w sporach powierzać prowadzenie spraw profesjonalistom.
Wywłaszczanym z nieruchomości, którzy nie są klientami Kancelarii Solski i Partnerzy, dedykujemy lekturę uchwały SN z 25 listopada 2010 r. (III CZP 83/10, OSNC 2011, nr 6, poz. 66).
Zwolnienie od podatku VAT gruntów niezabudowanych
Zagadnienie interesujące dla uczestników rynku nieruchomości, chociażby w aspekcie finansowym, a dla rzeczoznawców majątkowych jako kilka wskazówek, jak błądzą w ciemnościach własnych poglądów. W myśl art. 43 ust.1 pkt. 9 ustawy, zwalnia się od podatku dostawę terenów niezabudowanych innych niż tereny budowlane oraz przeznaczone pod zabudowę. O terenach mowa jest w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w szczególności art. 1 ust.1 pkt.2, gdzie definiuje się zakres normy.
Niezależnie od zwolnienia ustawowego, rozporządzenie Ministra Finansów z 4 kwietnia 2011r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy VAT wprowadza dodatkowe zwolnienie. Zgodnie z §13 ust.1 pkt.4, zwalnia się od podatku zbycie prawa użytkowania wieczystego gruntów przeznaczonych na cele rolnicze. Pojęcie „zbycie” oznaczające przeniesienie własności, nie jest terminem stosowanym na gruncie ustawy, gdzie korzysta się z pojęcia „dostawy” opisującego przeniesienie władania rzeczą. Niechlujstwo prawodawcy zauważymy, gdy w obrocie będzie grunt sklasyfikowany jako las bądź nieużytek. Zdaniem orzecznictwa transakcja będzie zwolniona z opodatkowania, gdy grunt będzie nieruchomością gruntową, a w przypadku gdy las oddano w użytkowanie wieczyste, to obrót takim prawem podlega opodatkowaniu.
Ze zwolnienia mogą korzystać dostawy gruntów o charakterze rolnym, leśnym lub działek rekreacyjnych. Dla oceny, czy mamy do czynienia z gruntem przeznaczonym na cele rolnicze, nie jest istotne ustalenie faktycznego i aktualnego sposobu wykorzystania. Znaczenie ma jego prawne, formalne przeznaczenie, a to oznacza, że charakter gruntu należy ustalić na podstawie przepisów prawa miejscowego. Przy braku m.p.z.p. można odwoływać się do ewidencji gruntów i budynków prowadzonej przez Starostę. (wyrok WSA w Warszawie z 13.032007r. III SA/Wa 4147/06).
W art. 43 ust.1 pkt. 9 wymienia się tereny budowlane oraz przeznaczone pod zabudowę. Jest to skutek implementacji dyrektywy 2006/112/WE art. 135 ust.1 litera k oraz art.12 ust.3 tej samej dyrektywy. Pojęcie działki budowlanej zostało w Polsce zdefiniowane różnie w kilku aktach. Wskażmy art.2 pkt 12 ustawy o planowaniu, art.4 ust. 3a ustawy o gospodarce nieruchomościami, art.21 ust.1 prawa geodezyjnego i kartograficznego.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 16 marca 2011r. (I FSK 440/10) uznał, że decydujące dla zakwalifikowania terenu jako podlegającego zwolnieniu powinny być zapisy w ewidencji gruntów i budynków. Ustawa wyraźnie rozróżnia tereny „budowlane” i „przeznaczone pod zabudowę”. Wydaje się, że teren budowlany to teren spełniający wymogi zabudowy lub korzystania z naniesień w formie budynków lub budowli. Teren przeznaczony pod zabudowę na dany moment nie spełnia wymogów terenu budowlanego, lecz w przyszłości może zostać zabudowany i stać się gruntem budowlanym. Istotą różnicy jest kwestia przeznaczenia i podmiotu, który takowej zmiany jest w mocy skutecznie dokonać. Istnieje interpretacja jakoby przeznaczyć mogła subiektywna wola strony o potencjale do zabudowy. Naszym zdaniem przeznaczenie winno oznaczać stan natury obiektywnej opartej o dokument natury administracyjnej, bo tylko dowód indywidualny winien mieć moc uchylenia zwolnienia od podatku VAT. W orzecznictwie ukształtowało się kilka linii orzeczniczych. Generalnie o przeznaczeniu gruntów decydują plany zagospodarowania przestrzennego, decyzje o warunkach zabudowy, ewidencja gruntów i budynków oraz studium zagospodarowania przestrzennego.
W wyroku z 31 lipca 2024 r. (sygn. akt VII Pa 13/24), Sąd Okręgowy Warszawa-Praga orzekł, że w przypadku porozumienia między pracownikiem a byłym pracodawcą, zawieranym przed sądem, kwota rekompensaty powinna być jednoznacznie określona. W przeciwnym razie, brak precyzji może prowadzić do kolejnych sporów dotyczących wysokości wypłaty. Tak właśnie stało się w przypadku pracownika, który pozwał swojego byłego pracodawcę o wypłatę ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy na kwotę przekraczającą 36 tys. zł. Podczas procesu strony, reprezentowane przez prawników, doszły do porozumienia, zawierając ugodę sądową na kwotę 25 tys. Niespodziewanie, na konto pracownika trafiło jedynie nieco ponad 17 tys. zł. Pracodawca uznał bowiem, że w ugodzie chodziło o kwotę brutto, co oznaczało, że po potrąceniu składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne oraz zaliczki na podatek dochodowy, pracownik otrzymał kwotę netto. Zatrudniony był przekonany, że suma 25 tys. Po odmowie wypłaty pełnej kwoty przez pracodawcę, pracownik wystąpił do komornika o egzekucję brakujących 7,5 tys. zł. Jednak sąd rejonowy, w październiku, odebrał ugodzie klauzulę wykonalności w zakresie spornego roszczenia, a także zasądził na rzecz firmy 1800 zł zwrotu kosztów postępowania. W trakcie całego sporu pracownik nie doprecyzował, czy kwota dotyczy sumy netto, a takie zastrzeżenie nie znalazło się również w samej ugodzie. Sąd I instancji uzasadnił, że jeśli jedna ze stron miała na myśli kwotę netto, powinno to zostać wyraźnie zaznaczone w ugodzie. Sąd Okręgowy podtrzymał ten wyrok, oddalając apelację pracownika.

tags: #czy #przy #roszczeniach #majatkowych #podaje #sie

